BiznesINFO.pl
Właściciel Biedronki odpiera zarzuty portugalskich związkowców

ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Właściciel Biedronki w sporych tarapatach. Sieci zarzuca się, że ukrywa zakażenia swoich pracowników

20 Czerwca 2020

Autor tekstu:

Maria Glinka

Jeronimo Martins, właściciel Biedronki, usłyszał poważne zarzuty od portugalskich związkowców. Działacze twierdzą, że władze spółki celowo ukrywały zakażenia koronawirusem wśród pracowników jednej z portugalskich sieci handlowych.

Właściciel Biedronki w ogniu krytyki

Jeronimo Martins to przedsiębiorstwo, które zarządza sieciami handlowymi m.in. polską Biedronką i portugalskim Pingo Doce. Związkowcy z Półwyspu Iberyjskiego zarzucają właścicielowi, że w „swoich sklepach nie chroni pracowników i klientów przed pandemią".

Skąd te zarzuty? Największa centrala związkowa w Portugalii CGTP-IN wydała komunikat, w którym poinformowała, że „w różnych sklepach Pingo Doce w dystrykcie Lizbony potwierdza się duży wzrost liczby pracowników chorych na COVID-19, a firma nie podejmuje działań w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa”. Związkowcy zwrócili uwagę, że zainfekowani pracownicy Pingo Doce w Telheiras, dzielnicy Lizbony, nie zostali poddani kwarantannie. Zamiast tego właściciel Biedronki polecił skierowanie ich do innej sekcji tego samego sklepu – podaje pulshr.pl.

Spór ze związkowcami o koronawirusa

Ukrywanie zakażeń wśród pracowników to nie jedyny zarzut, który od związkowców usłyszał Jeronimo Martins. Zarządca miał nawet grozić pracownikom Pingo Doce poważnymi konsekwencjami, jeżeli ujawnią publicznie szczegóły dotyczące zakażeń wśród personelu.

Właściciel Biedronki i Pingo Doce odpiera zarzuty i twierdzi, że żaden z pracowników portugalskiego sklepu nie jest chory na COVID-19. Związkowcy są jednak innego zdania - Luisa Alves, szefowa związku STCESP, grupującego pracowników handlu, oznajmiła, że oświadczenia władz Jeronimo Martins mijają się z prawdą. Detalista od samego początku miał ignorować bezpieczeństwo pracowników i nie przeprowadził odpowiedniej ilości testów wśród zatrudnionych. Na potwierdzenie swoich argumentów szefowa przytoczyła dane liczbowe dotyczące zakażeń w Pingo Doce. W samej Lizbonie potwierdzono już obecność koronawirusa u pracowników 20 sklepów tej sieci.

Od początku wybuchu pandemii w Portugalii to właśnie region Lizbony jest największym epicentrum koronawirusa. Obszar ten odpowiada za ok. 80 proc. wszystkich infekcji. Mimo tego zarządca odmawia spotkania się ze związkowcami w celu wyjaśnienia tej sprawy.

Tagi:

KoronawirusBiedronkaJeronimo Martins

Maria GlinkaAutor

Redaktor Biznesinfo. Absolwentka stosunków międzynarodowych i studentka dziennikarstwa na UW. Pierwsze doświadczenia w branży dziennikarskiej zdobywała w stacji TVN i na portalu Euractiv. Wielbicielka filmów Alejandro Innaritu, reportaży książkowych i filmowych, zwłaszcza na temat polityki oraz społecznych problemów w wymiarze globalnym i lokalnym.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@biznesinfo.pl

Podobne artykuły

Chiny podróżnik

Polska i Świat

Chiny łagodzą restrykcje covidowe. Ludzie masowo protestowali przeciw polityce zero covid

Czytaj więcej >

Polska i Świat

Wojsko wezwie na obowiązkowe ćwiczenia. Za niestawienie się w jednostce grożą poważne kary

Czytaj więcej >
Ministerstwo Rolnictwa przekazało wspaniałe wieści dotyczące produkcji jabłek

Polska i Świat

Sytuacja w rolnictwie jest zła. A będzie jeszcze gorzej

Czytaj więcej >

Polska i Świat

Zapłacisz dużą karę, jeżeli nie załatwisz jednej ważnej sprawy

Czytaj więcej >
Viktor Orban ujawnił szczegóły swojej rozmowy z Władimirem Putinem

Polska i Świat

Rada Europejska chce wspomóc Ukrainę miliardami euro, Węgry mówią "nie"

Czytaj więcej >
emeryci

Polska i Świat

Ważne zmiany dla emerytów i rencistów od 1 stycznia 2023 roku

Czytaj więcej >