biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Zwróć uwagę na to słowo w mailu. Tak poznasz, że oszuści obrali cię na cel
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 01.07.2026 07:00

Zwróć uwagę na to słowo w mailu. Tak poznasz, że oszuści obrali cię na cel

Zwróć uwagę na to słowo w mailu. Tak poznasz, że oszuści obrali cię na cel
Fot. Karola G, Pexels/Canva, CSIRT_KNF/X

Sezon rozliczeń z fiskusem zawsze budzi spore emocje, a perspektywa odzyskania nadpłaconych środków potrafi uśpić czujność nawet najbardziej ostrożnych podatników. Doskonale wiedzą o tym cyfrowi naciągacze, którzy regularnie modyfikują swoje techniki, aby dotrzeć do naszych portfeli. Ostatnie doniesienia ekspertów ds. bezpieczeństwa wskazują na masową wysyłkę złośliwych wiadomości, które na pierwszy rzut oka wyglądają niezwykle wiarygodnie i obiecują szybki zastrzyk gotówki. W rzeczywistości to perfidna pułapka.

Wiadomość ze "skarbówki", która niesie poważne zagrożenie

Współczesne kampanie phishingowe coraz rzadziej przypominają nieporadne, pełne błędów językowych wiadomości sprzed lat. Dziś cyberprzestępcy stawiają na pełen profesjonalizm, kopiując kropka w kropkę identyfikację wizualną państwowych systemów informatycznych.

Ofiary otrzymują powiadomienia, które do złudzenia przypominają oficjalne komunikaty wysyłane przez administrację skarbową. Co ciekawe, mechanizm manipulacji opiera się tutaj na bardzo prostym, ale niezwykle skutecznym bodźcu - obietnicy odzyskania pieniędzy, które rzekomo czekają na odbiór w państwowym systemie.

Zwróć uwagę na to słowo w mailu. Tak poznasz, że oszuści obrali cię na cel
Fot. Monkey Business Images/Canva

Większość z nas na hasło o zwrocie podatku reaguje pozytywnym zaskoczeniem. Tę właśnie euforię i pośpiech wykorzystują oszuści, którzy w treści wiadomości umieszczają specjalnie przygotowane odnośniki. Kliknięcie w taki link przenosi użytkownika na zewnętrzną stronę internetową, która jest niemal perfekcyjną kopią oficjalnych witryn rządowych.

Tam ofiara jest proszona o przejście przez procedurę rzekomej weryfikacji tożsamości, co w praktyce oznacza dobrowolne przekazanie przestępcom najcenniejszych danych wrażliwych. Czy w erze powszechnej edukacji o cyberzagrożeniach wciąż tak łatwo dajemy się złapać na proste sztuczki z dopłatami? Statystyki pokazują, że niestety tak.

Jak działa metoda na "nadpłatę z fiskusa"?

Przed nowym wariantem zagrożenia oficjalnie ostrzegł Zespół Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego polskiego sektora finansowego (CSIRT KNF), który na bieżąco monitoruje sieć pod kątem operacji uderzających w oszczędności obywateli. Z zebranych informacji wynika, że napastnicy masowo podszywają się pod Krajową Administrację Skarbową oraz niezwykle popularny portal Podatki.gov.pl.

Scenariusz ataku jest powtarzalny: w rozsyłanych mailach pojawia się informacja o rzekomej nadpłacie podatku dochodowego, którą można natychmiast odebrać po zalogowaniu się przez załączony w wiadomości odnośnik.

Prawdziwe niebezpieczeństwo kryje się jednak na fałszywym panelu logowania. Aby rzekomy zwrot mógł zostać zrealizowany, użytkownik proszony jest o podanie numeru PESEL, pełnych danych osobowych oraz - co kluczowe - szczegółowych informacji o karcie płatniczej, włączając w to numer karty, datę ważności oraz trzycyfrowy kod CVV. 

Przekazanie tych danych na spreparowanej stronie internetowej daje oszustom pełen dostęp do zasobów finansowych ofiary. Eksperci z CSIRT KNF apelują o maksymalną ostrożność i przypominają, że żadna oficjalna instytucja państwowa nigdy nie prosi o podawanie danych karty płatniczej w celu wypłaty nadpłaty podatkowej.

Zobacz też: Polacy popełniają te błędy, gdy wyjeżdżają na wakacje. Złodzieje tylko na to czekają

Co zrobić gdy mamy podejrzenie oszustwa?

Skuteczna obrona przed tego typu atakami wymaga przede wszystkim zmiany codziennych nawyków i wdrożenia zasady ograniczonego zaufania. Kluczowym krokiem jest dokładna weryfikacja adresu e-mail nadawcy oraz samego adresu URL w oknie przeglądarki.

Rządowe serwisy zawsze funkcjonują w domenach kończących się na ".gov.pl". Jakiekolwiek dodatkowe znaki, literówki czy dziwne rozszerzenia w adresie powinny automatycznie zapalić w naszej głowie czerwoną lampkę i skłonić do natychmiastowego opuszczenia danej witryny.

Jeśli mamy wątpliwości co do autentyczności otrzymanej wiadomości, najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest samodzielne wpisanie adresu portalu podatkowego w przeglądarce i zalogowanie się do e-Urzędu Skarbowego oficjalną ścieżką, np. przez profil zaufany lub aplikację mObywatel. Jeżeli tam nie znajdziemy żadnych powiadomień o zwrotach, oznacza to, że mail był próbą wyłudzenia.

W sytuacji, gdy zdążyliśmy już wpisać dane karty na podejrzanej stronie, liczy się każda sekunda - należy niezwłocznie skontaktować się z infolinią swojego banku, zastrzec kartę płatniczą oraz zmienić hasła dostępowe do bankowości elektronicznej, aby zminimalizować potencjalne straty finansowe.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: