Żółte kartki na półkach w Biedronce. Podwyżki zaskoczyły klientów
Żółte kartki na półkach, wyższa kwota na paragonie i bon zamiast gotówki przy zwrocie opakowań. System kaucyjny miał być prosty i ekologiczny, a dla wielu klientów stał się źródłem irytacji. Coraz częściej pojawiają się pytania, czy sieci handlowe wystarczająco jasno informują o nowych zasadach i czy konsument faktycznie wie, za co płaci. Różnice w sposobie wdrażania kaucji tylko pogłębiają chaos.
- Dlaczego klienci czują się zaskoczeni dodatkowymi opłatami?
- Czy bon z automatu rzeczywiście zastępuje gotówkę?
- Czym różni się podejście Biedronki i Lidla?
Dwie butelki, jedna półka. Chaos okresu przejściowego
W fazie przejściowej systemu kaucyjnego na rynku funkcjonują jednocześnie produkty objęte kaucją oraz opakowania jej pozbawione. To konsekwencja przepisów, które pozwalają sprzedawać napoje wprowadzone do obrotu przed 31 grudnia 2025 r. aż do wyczerpania zapasów. W efekcie na tej samej półce sklepowej mogą stać niemal identyczne butelki – jedna objęta kaucją, druga nie, różniące się jedynie drobnym oznaczeniem.
Sieci handlowe próbują tłumaczyć te różnice za pomocą dodatkowych komunikatów. W sklepach sieci Biedronka pojawiają się żółte kartki informacyjne, a w części placówek uruchomiono już automaty do zwrotu opakowań. Mimo to wielu klientów nadal nie ma pewności, które produkty kwalifikują się do systemu. Gdy przy próbie zwrotu okazuje się, że opakowanie nie posiada symbolu kaucji, sklep nie ma prawa przyjąć go ani wypłacić pieniędzy. To właśnie ten moment – niejasność przy półce i odmowa przy automacie – najczęściej prowadzi do frustracji i poczucia, że zasady są niespójne, choć formalnie wynikają z przepisów.
W sieci wrze od wpisów niezadowolonych klientów:
Jak działa zwrot i gdzie pojawiają się wątpliwości?
Procedura zwrotu opakowań została zaprojektowana jako uproszczona. Paragon nie jest wymagany, a kaucja doliczona przy zakupie ma charakter zwrotny. Opakowanie musi być puste, niezgniecione i posiadać czytelny kod kreskowy oraz oznaczenie systemu.
Zwrotu można dokonać:
- w automatach (butelkomatach),
- przy kasach obsługowych,
- w kasach samoobsługowych (w wybranych sklepach),
- a także w części mniejszych placówek, które dobrowolnie przystąpiły do systemu.
Rozliczenie kaucji następuje w gotówce lub poprzez voucher do wykorzystania w danej sieci. To właśnie forma zwrotu bywa źródłem nieporozumień – część klientów oczekuje automatycznej wypłaty pieniędzy, nie zawsze wiedząc, że bon można zamienić na gotówkę zgodnie z zasadami sklepu.
Co podlega kaucji, a co jest z niej wyłączone?
Kaucją w wysokości 50 groszy objęte są plastikowe butelki PET o pojemności do 3 litrów oraz puszki metalowe do 1 litra, pod warunkiem że posiadają symbol systemu kaucyjnego. W Biedronce dotyczy to m.in. wybranych produktów marek Coca-Cola, Żywiec Zdrój, Nałęczowianka, Cisowianka, Tymbark oraz marek własnych Oaza i Polaris.
Z systemu wyłączone są m.in.:
- jednorazowe opakowania szklane,
- kartony wielomateriałowe (np. po sokach i mleku),
- opakowania po mleku i produktach mlecznych,
- butelki po olejach spożywczych i syropach.
Brak jednolitej świadomości tych wyłączeń sprawia, że klienci próbują oddawać opakowania, które formalnie nie podlegają kaucji.
Lidl: ten sam system, inny sposób wdrożenia
W Lidl Polska system kaucyjny opiera się przede wszystkim na automatach do zwrotu opakowań, które funkcjonują w sklepach od dłuższego czasu. Klienci są więc oswojeni z mechanizmem oddawania butelek i puszek oraz z faktem, że kaucja jest rozliczana osobno. Informacja o opłacie pojawia się głównie w strefie zwrotu oraz na ekranach automatów, a nie bezpośrednio przy półce.
Istotną różnicą jest sposób prezentowania ceny. W Lidlu cena produktu i kaucja są wyraźnie rozdzielone – klient już na etapie zwrotu widzi, ile dokładnie odzyska. To ogranicza poczucie zaskoczenia przy kasie i zmniejsza ryzyko nieporozumień. Dodatkowo automaty jasno komunikują, czy dane opakowanie kwalifikuje się do zwrotu, co eliminuje część sporów z obsługą sklepu.
Efekt jest zauważalny: mimo identycznych przepisów, klienci Lidla rzadziej zgłaszają wątpliwości dotyczące kaucji. Różnica nie wynika z prawa, lecz z komunikacji i stopnia przyzwyczajenia konsumentów do mechanizmu zwrotów. System jest ten sam, ale sposób jego wdrożenia sprawia, że odbiór przez klientów jest zdecydowanie spokojniejszy.
Źródło: Biznes Info