biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Zakaz handlu jeszcze ostrzejszy. Prohibicja w sklepach ma zniechęcać do sprzedaży w niedziele
Wiktoria Pękalak
Wiktoria Pękalak 10.03.2021 01:00

Zakaz handlu jeszcze ostrzejszy. Prohibicja w sklepach ma zniechęcać do sprzedaży w niedziele

Zakaz handlu jeszcze ostrzejszy. Prohibicja w sklepach ma zniechęcać do sprzedaży w niedziele
pixhere.com/ CC0 Public Domain

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są plany Solidarności w związku z obchodzeniem zakazu handlu

  • Jakie sklepy są otwarte w niedziele

  • Co o zakazie handlu sądzą Polacy

Zakaz handlu w niedziele nagminnie obchodzą

Sklepy działające w niedziele z zakazem handlu stają się coraz bardziej popularne. Jak podaje portal wiadomoscihandlowe.pl: „'Spożywczych placówek pocztowych' jest już w Polsce co najmniej kilka tysięcy, a może nawet kilkanaście tysięcy”.

To grono cały czas się powiększa, bo żadna firma nie chce pozostać w tyle i dać się wyprzedzić konkurencji. Sprytne działania nie uśmiechają się jednak Solidarności, która stała za ustawą o ograniczeniu handlu w niedziele wprowadzonej wiosną 2018 roku. 

Mieć czy być?

Do tej pory modus operandi Solidarności ograniczał się jedynie do napominania o konieczności wprowadzenia nowelizacji ustawy o zakazie handlu. Wiadomości Handlowe dowiedziały się nieoficjalnie, że teraz Solidarność planuje uderzyć w krnąbrne placówki całkiem od tyłu - zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości.

Portal podaje, że Solidarność ma zamiar zaproponować zmiany w ustawie o wychowaniu w trzeźwości. Nowy akt prawny miałby zakazywać sklepom działającym jako placówki pocztowe sprzedaż alkoholu. To postawiłoby sklepy takie jak np. Żabka przed sporym dylematem: być otwartymi także w niedziele z zakazem handlu, czy mieć możliwość sprzedaży alkoholu.

Wprowadzenie takiego obostrzenia w prawie sprawiłoby, że na terenie całego kraju obowiązywałaby prohibicja w niedzielę. Poza nielicznymi miejscami, jak na przykład stacje benzynowe, niemożliwa byłaby sprzedaż alkoholu. Oczywiście zakładając, że takie zmiany w życie wejdą, a sieci handlujące w niedziele nie pozbędą się statusu placówek pocztowych.

Z informacji portalu wynika, że związkowcy zdają się być w tej sprawie bardzo zdeterminowani. Są gotowi nawet do wszczęcia procedury obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej i zbierania 100 tys. podpisów. Szef sekcji handlowej w Solidarności, Alfred Bujara, zwany także "ojcem zakazu handlu", przekonuje, że pomysł poparli już polscy pracodawcy.

[EMBED-11]

- Jeśli się nie uda znowelizować ustawy poprzez inicjatywę poselską czy rządową, będziemy zmuszeni powołać kolejny komitet inicjatywy ustawodawczej i przedstawimy projekt uszczelniający obecne przepisy. Ten projekt jest już gotowy. Wspierają go polscy pracodawcy - zdradził Alfred Bujara.

Związkowiec podkreślił także, iż w obywatelskim projekcie wprowadzającym zakaz handlu w niedziele nie było ustępu dotyczącego zwolnienia placówek pocztowych z zakazu handlu w niedzielę. Ten miał się pojawić dopiero podczas prac w parlamencie.

- Od samego początku mówiłem, że wyjątek od ograniczenia handlu w niedziele przewidziany dla placówek pocztowych jest niedobry. W przygotowanym przez Solidarność obywatelskim projekcie ustawy go nie było; dopisano to dopiero w trakcie prac w parlamencie. Dziś widzimy, że mieliśmy rację, bo niektóre sklepy obchodzą obecne przepisy. Udają placówki pocztowe, zmuszając w niedziele pracowników do pracy - dodał.

- Jestem zniesmaczony tym, co się dzieje. Głównym celem ustawy miało być zapewnienie wolnej niedzieli dla pracowników handlu. Dziś poza Społem, galeriami handlowymi, hipermarketami i dyskontami, praktycznie wszystkie sklepy spożywcze działają w niedzielę jako placówki pocztowe. Przedsiębiorcy zmieniają działalność zapisaną w KRS i już bez żadnego skrępowania mogą otwierać sklepy - stwierdził zaś Ryszard Jaśkowski, prezes KZRSS Społem i zarazem zastępca pełnomocnika komitetu inicjatywy ustawodawczej ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele.

Polacy chcą handlowych niedziel

Agencja Inquiry przeprowadziła pod koniec ubiegłego roku badanie dotyczące stosunku Polaków do niedziel handlowych. Okazało się wówczas, że 59 proc. badanych jest za zniesieniem zakazu handlu w niedziele.

Warto przypomnieć, że handel to niejedyna branża, która działa w niedzielę. W dni, które dla zatrudnionych w handlu osób są wolne, w dalszym ciągu pracować muszą służba zdrowia, straż pożarna, policja, pracownicy zatrudnieni w gastronomii, hotelarstwie, mediach, itd. Wiele osób, które opowiadały się za zniesieniem zakazu handlu, zwracało uwagę, że pracę w niedziele można by w jakiś sposób zrekompensować (np. oferując pracownikom większe wynagrodzenie).

Trzeba też zaznaczyć, że wiele osób, które są zatrudnione w sklepach to studenci. Dla nich weekend to jedynie dni, w które mogą dorobić, ponieważ w tygodniu muszą uczęszczać na zajęcia.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wiktoria Pękalak
O autorze
Wiktoria Pękalak
Redaktor BiznesINFO
Redaktor Biznesinfo. Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, student filozofii. Wcześniej w miesięczniku "Teatr". Niestrudzenie projektuje zasadę ekwiwalencji z osi odbioru na oś kombinacji.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Flying Tiger
Popularna sieć zamyka sklep w Warszawie. Wielka wyprzedaż towaru do 12 września
niedziela handlowa
Czy 30 sierpnia to niedziela handlowa? Wiadomo, gdzie Polacy zrobią zakupy
Biedronka godziny otwarcia
Biedronka zmienia godziny otwarcia. Tysiące sklepów będą działać dłużej
biedronka
Promocyjne szaleństwo w Biedronce. W ofercie do niedzieli same hity
Lidl 28 08
Lidl rusza z wakacyjnymi promocjami 28 sierpnia. Oferta 5+5 to dopiero początek niespodzianek, a produkty jak za darmo
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: