Zacznie się w czwartek, uderzenie chłodu tuż przed Wielkanocą. Tak zimno nie było od dawna
Wiosenna aura, która zdominowała początek tygodnia, przygotowała dla nas nagły zwrot akcji. Choć pierwsze dni prognozy zapowiadają niemal letnie temperatury sięgające 17°C, końcówka marca i początek kwietnia przyniosą drastyczne ochłodzenie. Dane meteorologiczne nie pozostawiają złudzeń, przed nami powrót przeszywającego chłodu.
- Wysokie temperatury na początku tygodnia
- Nagłe załamanie i stabilizacja chłodu
- Wielki Tydzień pod znakiem arktycznego powietrza
Początek tygodnia z rekordowym ciepłem
Najbliższe dni upłyną pod znakiem wyjątkowo wysokich temperatur, które mogą uśpić naszą czujność. We wtorek (24.03) w większości kraju odnotujemy od 13°C do 15°C, a na zachodzie termometry wskażą nawet 16°C. Apogeum ocieplenia przypadnie na środę (25.03). Wtedy to w centrum i na zachodzie Polski temperatura wzrośnie do 15–17°C.
To najwyższe wartości przewidywane w całym okresie. Jedynie mieszkańcy północy i wschodu odczują nieco mniejszy komfort termiczny (12–14°C).
Nagłe załamanie i stabilizacja chłodu
Od czwartku (26.03) nastąpi wyraźna zmiana cyrkulacji powietrza. Temperatura w większości regionów spadnie do poziomu 7–10°C. Cieplejsze masy powietrza utrzymają się jedynie na południowym wschodzie (12°C). Kolejne dni – od piątku do niedzieli (27–29.03) – przyniosą stabilizację chłodu.
Wartości będą oscylować w granicach 8–12°C. Najkorzystniejsza sytuacja utrzyma się niezmiennie na południowym wschodzie kraju, gdzie słupki rtęci mogą dobić do 14°C.

Wielki Tydzień pod znakiem arktycznego powietrza
Kluczowe zmiany nastąpią tuż przed samymi świętami. W poniedziałek (30.03) od północnego zachodu zacznie wdzierać się kolejna, znacznie silniejsza fala ochłodzenia. Przyniesie ona temperatury rzędu 5–7°C w strefie wejściowej frontu. We wtorek (31.03) chłód obejmie już całą Polskę (6–9°C), a w Tatrach pojawi się mróz (-1°C).

Najtrudniejsze warunki prognozowane są na czwartek (02.04), który będzie najzimniejszym dniem w zestawieniu. Na północy i wschodzie kraju termometry wskażą zaledwie 3–5°C, natomiast na zachodzie i południu maksymalnie 6–7°C. Tak niskie wartości w połączeniu z wilgotnym powietrzem oznaczają, że aura przedświąteczna będzie miała charakter typowo zimowy, a nie wiosenny.