biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Zacznie się już 3 marca. Tym kierowcom odbiorą prawo jazdy
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 16.02.2026 17:36

Zacznie się już 3 marca. Tym kierowcom odbiorą prawo jazdy

Zacznie się już 3 marca. Tym kierowcom odbiorą prawo jazdy
Fot. Tomasz Radzik/East News

Polscy kierowcy, którzy do tej pory czuli się bezkarni poza tablicą z napisem "obszar zabudowany", muszą przygotować się na prawdziwe trzęsienie ziemi w przepisach drogowych. Nadchodząca nowelizacja to nie tylko kosmetyka, ale radykalne rozszerzenie uprawnień policji do dyscyplinowania zmotoryzowanych, dla których ograniczenia prędkości były jedynie sugestią.

  • Bat na drogowych piratów nabiera nowej mocy
  • Rewolucja na drogach jednojezdniowych już od marca
  • Koniec z taryfą ulgową - za to stracisz prawo jazdy

Bat na drogowych piratów nabiera nowej mocy

Wprowadzone w maju 2015 roku przepisy o obligatoryjnym zatrzymywaniu prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym stały się jednym z najskuteczniejszych straszaków na polskich drogach. Mimo upływu lat i rosnącej świadomości zmotoryzowanych, statystyki wciąż budzą grozę. Tylko w ubiegłym roku policja aż 26,5 tysiąca razy sięgała po ten drastyczny środek, eliminując z ruchu kierowców, którzy stwarzali realne zagrożenie w miastach i wioskach.

System ten, choć restrykcyjny, opierał się na jasnym podziale: bezpieczeństwo pieszych i mieszkańców w zamian za surowe sankcje. Jednak rzeczywistość na trasach międzymiastowych pokazała, że brawura nie kończy się wraz ze znakiem przekreślonej sylwetki zabudowań. Dane Komendy Głównej Policji regularnie wskazują, że to właśnie na drogach jednojezdniowych dochodzi do najbardziej tragicznych w skutkach wypadków, często wynikających z niedostosowania prędkości do warunków panujących na wąskich odcinkach.

Zacznie się już 3 marca. Tym kierowcom odbiorą prawo jazdy
Fot. PRZEMYSLAW JACH/East News

Ministerstwo Infrastruktury, analizując te zatrważające trendy, doszło do wniosku, że dotychczasowy model walki z piractwem wymaga aktualizacji. Problem polega na tym, że wielu kierowców traktuje drogi poza miastem jako strefę wolną od tak dotkliwych konsekwencji, jak utrata uprawnień. Choć mandaty w nowym taryfikatorze są wysokie, to dla wielu zamożnych użytkowników dróg nie stanowią one bariery psychologicznej tak skutecznej, jak konieczność przesiadki na fotel pasażera czy do komunikacji zbiorowej na pełny kwartał.

Dlatego też ustawodawca postanowił ujednolicić podejście do najbardziej rażących naruszeń, niezależnie od tego, czy mają one miejsce na oświetlonej ulicy, czy na krajowej trasie biegnącej przez las.

Rewolucja na drogach jednojezdniowych już od marca

Kluczową datą dla milionów Polaków będzie 3 marca 2026 roku. To właśnie wtedy w życie wchodzi nowelizacja przepisów, która diametralnie zmienia reguły gry poza obszarem zabudowanym. Najważniejszą zmianą jest rozszerzenie katalogu wykroczeń, za które prawo jazdy zostanie zatrzymane na trzy miesiące w trybie administracyjnym. Do tej pory "pięćdziesiątka plus" poza miastem kończyła się wysoką grzywną i punktami karnymi, co w praktyce pozwalało wielu kierowcom kontynuować podróż.

Od marca sytuacja ulegnie zmianie – przekroczenie limitu o ponad 50 km/h poza terenem zabudowanym będzie skutkowało natychmiastowym pożegnaniem się z dokumentem na taki sam okres, jak ma to miejsce w miastach. Warto jednak zaznaczyć, że przepis ten nie będzie obowiązywał na wszystkich rodzajach tras szybkiego ruchu.

Zacznie się już 3 marca. Tym kierowcom odbiorą prawo jazdy
Fot. Alex P/Pexels/Canva

Nowe restrykcje będą dotyczyły wyłącznie dwukierunkowych dróg jednojezdniowych. Wybór tej kategorii nie jest przypadkowy – to właśnie tam ryzyko zderzenia czołowego przy nadmiernej prędkości jest najwyższe. W praktyce oznacza to, że na standardowej drodze krajowej lub wojewódzkiej, gdzie obowiązuje ograniczenie do 90 km/h, jazda z prędkością powyżej 140 km/h stanie się prostą receptą na trzymiesięczny rozbrat z kierownicą.

To ogromna zmiana dla osób, które przywykły do szybkiego przemieszczania się między miastami, traktując "dziewięćdziesiątkę" jako prędkość minimalną. Policja zyskuje tym samym potężne narzędzie, które ma uspokoić ruch na najbardziej niebezpiecznych odcinkach, gdzie margines błędu przy wysokich prędkościach jest praktycznie zerowy.

Zobacz też: Kto nie złoży oświadczenia, zapłaci fortunę za prąd. Zostało mało czasu

Koniec z taryfą ulgową - za to stracisz prawo jazdy

Wprowadzenie tych zmian budzi skrajne emocje, jednak eksperci od bezpieczeństwa ruchu drogowego podkreślają, że jest to krok nieunikniony. Dotychczasowa luka prawna sprawiała, że kierowca pędzący 145 km/h przez las ryzykował "jedynie" uszczupleniem portfela, podczas gdy jego kolega jadący 105 km/h w terenie zabudowanym tracił uprawnienia.

Nowelizacja kończy z tą niespójnością, stawiając znak równości między rażącym łamaniem przepisów w różnych lokalizacjach. Trzeba pamiętać, że zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące to kara dotkliwa nie tylko ze względu na utrudnienia komunikacyjne, ale również zawodowe – dla wielu osób pracujących jako przedstawiciele handlowi czy kierowcy zawodowi, taka sankcja może oznaczać konieczność rezygnacji z dotychczasowego zajęcia lub przymusowy urlop.

Konsekwencje jazdy mimo zatrzymanych uprawnień również zostaną zaostrzone. Jeśli kierowca, któremu zabrano prawo jazdy na trzy miesiące, zostanie przyłapany za kółkiem w tym okresie, okres ten zostanie wydłużony do sześciu miesięcy. Kolejna wpadka skończy się już definitywnym cofnięciem uprawnień, co wiąże się z koniecznością ponownego zdawania egzaminu oraz przejścia kursu w szkole nauki jazdy.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: