biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Wyłudziły prawie 40 mln zł z dotacji oświatowych. Dyrektorki polskich szkół zatrzymane
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 30.10.2025 17:42

Wyłudziły prawie 40 mln zł z dotacji oświatowych. Dyrektorki polskich szkół zatrzymane

Wyłudziły prawie 40 mln zł z dotacji oświatowych. Dyrektorki polskich szkół zatrzymane
Fot. Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi

Zatrzymanie trzynastu dyrektorek niepublicznych szkół z dziesięciu województw wstrząsnęło polską oświatą. Kobiety w wieku od 30 do 70 lat miały stworzyć zorganizowaną grupę przestępczą, która przez lata wyłudzała dotacje z samorządów. Według śledczych mechanizm był przemyślany, a straty sięgają gigantycznej kwoty co najmniej 39,5 miliona złotych. Sprawa ma charakter rozwojowy, a skala procederu może okazać się znacznie większa.

Dyrektorki szkół miały wyłudzić miliony złotych z publicznych pieniędzy

Oszustwo, które miało trwać latami (między 2016 a 2023 rokiem) i przyniosło grupie dyrektorek ogromne korzyści majątkowe, opierało się na fałszowaniu dokumentacji dotyczącej prowadzenia niepublicznych placówek edukacyjnych. Dyrektorki usłyszały zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a także doprowadzenia samorządów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, co jest przestępstwem, za które grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności. 

Działalność szkół miała być fasadowa, a faktyczny cel to stworzenie stałego źródła dochodu w oparciu o wyłudzane publiczne pieniądze.

Wyłudziły prawie 40 mln zł z dotacji oświatowych. Dyrektorki polskich szkół zatrzymane
Fot. Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi

W dokumentach składanych do urzędów – będących podstawą do otrzymania dotacji oświatowych z jednostek samorządu terytorialnego – podejrzane poświadczały nieprawdę, zawyżając m.in. liczbę uczniów oraz frekwencję w prowadzonych przez siebie szkołach i placówkach. Niektóre z zatrzymanych, poza udziałem w procederze, miały dodatkowo przyjmować korzyści majątkowe w postaci tak zwanych „premii” od pozostałych członkiń grupy przestępczej, co wskazuje na hierarchiczny i zorganizowany charakter oszustwa. Na trop „gangu dyrektorek” wpadli funkcjonariusze Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. 

Śledztwo jest prowadzone pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Łodzi. W wyniku skoordynowanej akcji policji z dziesięciu województw, w 15 lokalizacjach zabezpieczono obszerną dokumentację szkolną, księgową, kadrową, a także sprzęt elektroniczny i środki pieniężne, które mają stanowić kluczowy dowód w sprawie. Co więcej, może być to jedynie wierzchołek góry lodowej w tej sprawie.

Oszustwo na dotacjach - kwoty, zarzuty i konsekwencje dla podejrzanych

Skala wyłudzeń na działalności edukacyjnej niepublicznych szkół jest bardzo szeroka. Łącznie podejrzane miały przywłaszczyć sobie co najmniej 39,5 miliona złotych nienależnych dotacji oświatowych. W toku śledztwa, prokurator przedstawił łącznie 79 zarzutów czternastu podejrzanym (w tym trzynastu zatrzymanym dyrektorkom), w tym zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. 

Wyłudziły prawie 40 mln zł z dotacji oświatowych. Dyrektorki polskich szkół zatrzymane
Fot. Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi

Pomimo poważnych zarzutów, podejrzane nie zostały tymczasowo aresztowane. Prokuratura zastosowała wobec nich środki zapobiegawcze w postaci dozorów policyjnych, poręczeń majątkowych oraz zakazu opuszczania terytorium kraju. Zatrzymania objęły kobiety w wieku od 30 do 70 lat, które pełniły funkcje dyrektorek niepublicznych szkół i placówek edukacyjnych. 

Warto przypomnieć, że w podobnych sprawach oszustwa na dotacjach oświatowych, zarzuty dotyczą fałszowania dokumentacji w celu uzyskania środków finansowych, a sam mechanizm opiera się na fikcyjnym zwiększaniu liczby uczniów i zawyżaniu frekwencji. Na przykład, w innej, zakończonej już sprawie, dyrektorka niepublicznej szkoły usłyszała ponad 3 tysiące zarzutów dotyczących wyłudzeń, poświadczając nieprawdę w listach obecności, które w żaden sposób nie były opisane i miały potwierdzać udział w zajęciach, które w większości się nie odbywały. 

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu, a kobiecie grozi do 8 lat więzienia. W przypadku grupy dyrektorek, prokuratura uznała, że proceder miał charakter zorganizowany, a cel to uczynienie sobie z wyłudzeń stałego źródła dochodu, co w świetle prawa jest traktowane jako cięższe przestępstwo. Skutkiem tego jest grożąca podejrzanym kara do 15 lat pozbawienia wolności, czyli niemal dwukrotnie wyższa niż w przypadku pojedynczych oszustw. Śledczy zapowiadają dalsze działania.

Dalsze konsekwencje wobec zatrzymanych dyrektorek

Śledczy zapowiadają, że sprawa ma charakter rozwojowy i jest dopiero początkiem rozliczeń, co sugeruje, że lista osób mogących mieć związek z przestępczym procederem może się powiększyć, a łączna kwota wyłudzeń może być jeszcze większa. 

W obliczu poważnych zarzutów i straty niemal 40 milionów złotych z publicznych pieniędzy sprawa ta stanowi poważny sygnał alarmowy dla jednostek samorządu terytorialnego i organów kontrolnych.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
sad
Sprawdzony sposób, by owoce nie miały robaków. Musisz to zrobić przed końcem zimy
Parking samochodowy
Skarbówka wyprzedaje samochody za grosze. Bez licytacji, nawet 400 zł
pieniądze
Pracował jako budowlaniec przez 40 lat. Taką dostanie emeryturę, ta kwota to nie żart
Pusta sala lekcyjna
Odwołane zajęcia w 600 szkołach. W tych czterech województwach sytuacja jest krytyczna
Kontrola skarbowa
Skarbówka naprawdę to robi! Prawnik bije na alarm: "Uważaj na kontrole po latach"
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: