biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Wrze w Dino. Kolejne nagłe odejście z zarządu, moment nie jest przypadkowy
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 17.04.2026 08:20

Wrze w Dino. Kolejne nagłe odejście z zarządu, moment nie jest przypadkowy

Wrze w Dino. Kolejne nagłe odejście z zarządu, moment nie jest przypadkowy
Fot. Pawel Wodzynski/East News

Zarząd Dino Polska, jednej z najszybciej rozwijających się sieci handlowych w kraju, ponownie znalazł się w centrum uwagi inwestorów i opinii publicznej. Zaskakująca rezygnacja wysokiego szczebla menedżera zbiega się w czasie z intensywną mobilizacją personelu. Pracownicy, zmęczeni dotychczasowymi warunkami, otwarcie domagają się głębokich zmian w systemie wynagradzania oraz organizacji pracy w marketach.

  • Nagłe zmiany w zarządzie Dino
  • Gorąca atmosfera w marketach i twarde postulaty związkowców
  • Ogólnopolski strajk ostrzegawczy w Dino - wtedy nie zrobisz zakupów

Nagłe zmiany w zarządzie Dino

Sytuacja personalna w organach zarządzających Dino Polska staje się coraz bardziej zagadkowa. Spółka oficjalnie poinformowała, że Sławomir Niżałowski zrezygnował z funkcji członka zarządu ze skutkiem natychmiastowym, motywując swoją decyzję względami osobistymi. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że Niżałowski zasiadał w tym gremium zaledwie trzy miesiące – od początku stycznia 2026 roku. 

To już kolejna rezygnacja w kierownictwie firmy w bardzo krótkim odstępie czasu. Jeszcze na początku lutego z podobną funkcją pożegnał się Piotr Ścigała, co wywołało falę spekulacji na temat stabilności wewnętrznej struktury giganta z Krotoszyna.

Wrze w Dino. Kolejne nagłe odejście z zarządu, moment nie jest przypadkowy
Fot. Adam Burakowski/East News

Dino Polska od lat przyzwyczaja rynek do swojej specyficznej kultury korporacyjnej, w której brakuje klasycznego stanowiska prezesa zarządu. Choć model ten przez lata wydawał się efektywny i pozwalał na dynamiczne otwieranie setek nowych sklepów rocznie, obecne turbulencje kadrowe stawiają pytanie o to, kto w tej chwili faktycznie dzierży stery w obliczu kryzysu wizerunkowego. Spółka, która jeszcze niedawno była stawiana za wzór efektywności operacyjnej, musi teraz mierzyć się nie tylko z rotacją na szczycie, ale przede wszystkim z narastającym oporem u podstaw swojej działalności.

Warto przy tym zwrócić uwagę na szerszy kontekst rynkowy, w jakim znajduje się polski handel. Po okresie gwałtownej ekspansji, wiele sieci handlowych dociera do ściany związanej z dostępnością kadr i kosztami pracy. W przypadku Dino, te problemy stają się wyjątkowo jaskrawe, gdyż zbiegają się z publikacjami wyników finansowych, które choć solidne, zaczynają być analizowane przez pryzmat kosztów operacyjnych.

Gorąca atmosfera w marketach i twarde postulaty związkowców

Podczas gdy w gabinetach zapadają decyzje o rezygnacjach, na zapleczach sklepów Dino wrze. Konflikt społeczny w spółce przeszedł w fazę otwartego sporu zbiorowego. Związkowcy zrzeszeni w OPZZ Konfederacji Pracy sformułowali listę postulatów, które dla budżetu firmy mogą okazać się ogromnym obciążeniem.

Pracownicy domagają się przede wszystkim systemowej podwyżki płac w wysokości 900 złotych brutto dla każdego zatrudnionego. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Na liście żądań znajduje się także utworzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych - instrumentu finansowego przeznaczonego na pomoc socjalną dla pracowników - oraz znaczące zwiększenie zatrudnienia w poszczególnych placówkach.

Wrze w Dino. Kolejne nagłe odejście z zarządu, moment nie jest przypadkowy
Fot. Adam Burakowski/East News

Argumentacja strony społecznej jest poruszająca i wskazuje na liczne uchybienia w codziennym funkcjonowaniu sieci. Związkowcy alarmują o konieczności pracy w skrajnie niskich temperaturach w okresie zimowym, co ma wynikać z oszczędności na ogrzewaniu hal sprzedażowych.

Do tego dochodzi ogromne obciążenie obowiązkami, które przy obecnych brakach kadrowych prowadzi do permanentnego przemęczenia i trudności z uzyskaniem należnych urlopów. Skala problemów jest na tyle duża, że interweniować musiała Państwowa Inspekcja Pracy. Do tej pory wydano już ponad 1000 decyzji nakazowych, a kontrole w wielu regionach kraju wciąż trwają.

Kluczowym elementem sporu stała się forma dialogu między stronami. Związkowcy nie kryją oburzenia faktem, że zarząd Dino unika bezpośrednich spotkań, delegując do rozmów zewnętrzną kancelarię prawną. Według pracowników jest to przejaw braku szacunku i próba ucieczki od odpowiedzialności.

W oficjalnych komunikatach apelują oni do założyciela sieci i największego akcjonariusza, Tomasza Biernackiego, o osobiste zaangażowanie się w rozmowy. Dla personelu to właśnie on jest gwarantem ewentualnego porozumienia, a chowanie się za plecami prawników odbierają jako sygnał do dalszej eskalacji protestów.

Apelujemy do Zarządu Dino o odwagę i osobiste stawienie się przed pracownikami na mediacjach. Chowanie się za kancelarią prawną jest nieprofesjonalne i odbieramy je jako przejaw braku gotowości do dialogu - napisano w komunikacie.

Ogólnopolski strajk ostrzegawczy w Dino - wtedy nie zrobisz zakupów

Napięcie w sieci Dino Polska osiągnie punkt kulminacyjny w drugiej połowie kwietnia. Związkowcy ogłosili, że na 25 kwietnia zaplanowano ogólnopolski strajk ostrzegawczy. Może to oznaczać paraliż wielu placówek handlowych, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, gdzie Dino często jest jedynym dostępnym sklepem wielkopowierzchniowym. Strajk ma być jasnym sygnałem dla akcjonariuszy, że bez poprawy warunków pracy, model biznesowy oparty na niskich kosztach pracowniczych przestaje być wydolny.

Czytaj więcej: Pracownicy Dino szykują się do strajku. Skierowali list do Tomasza Biernackiego, jest lista postulatów

Szansą na uniknięcie najczarniejszego scenariusza ma być kolejna runda mediacji, którą wyznaczono na 27 kwietnia w warszawskim Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog”. To tam zapadną kluczowe decyzje dotyczące przyszłości relacji na linii pracodawca-pracownik. Strona społeczna postawiła jednak twardy warunek: oczekuje osobistego udziału członków zarządu.

Nieobecność decydentów może zostać potraktowana jako zerwanie rozmów. Dla Dino Polska jest to moment próby – albo spółka zdecyduje się na kosztowny kompromis płacowy, który uszczupli jej rekordowe dotąd marże, albo zaryzykuje długotrwały konflikt, który może trwale uszkodzić wizerunek marki.

Wrze w Dino. Kolejne nagłe odejście z zarządu, moment nie jest przypadkowy
Fot. Adam Burakowski/East News
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Pieniądze
Emerytura wyższa o 2 tys. zł i 30 tys. wyrównania. Seniorzy miażdżą ZUS w sądach
Ceny paliw 20 kwietnia
Zmiany cen na stacjach w Polsce. Po 20 kwietnia tyle zapłacimy za benzynę i LPG
Laptop
Kupujesz laptopa? UE zadecydowała. Od 28 kwietnia tego już nie znajdziesz w zestawie
Klimatu i Srodowiska. Briefing prasowy wiceministry klimatu i srodowiska Anity Sowinskiej nt. systemu kaucyjnego.
Koniec cyrków z kaucją za butelki. Mają już rozwiązanie dla sklepów
Dino, sklep
Zatrzęsienie w Dino. Tego dnia klienci nie zrobią zakupów, szykuje się potężny strajk
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: