biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Wielkie zmiany w szkołach, chodzi o wygląd uczniów. MEN rozprawi się z największym absurdem
Kamila Sabatowska
Kamila Sabatowska 22.01.2026 13:16

Wielkie zmiany w szkołach, chodzi o wygląd uczniów. MEN rozprawi się z największym absurdem

Wielkie zmiany w szkołach, chodzi o wygląd uczniów. MEN rozprawi się z największym absurdem
Fot. Aflo Images/CanvaPro

Czy czas podartych dżinsów, jaskrawego makijażu i kontrowersyjnych koszulek w szkolnych ławach dobiega końca? Szefowa resortu edukacji Barbara Nowacka zapowiada porządki, które mogą wywołać prawdziwe trzęsienie ziemi w statutach placówek oświatowych. “Dziś jest dżungla i wolna amerykanka. Uczniowie mogą wszystko” - stwierdziła polityczka w rozmowie z Radiem Zet.

  • Koniec "wolnej amerykanki" uczniów?
  • Barbara Nowacka o sytuacji w polskich szkołach: “Wolna Amerykanka”
  • MEN rozprawi się z absurdami w statutach szkolnych. Czy uczniowie będą zadowoleni?

Koniec "wolnej amerykanki" uczniów?

Od lat polskie szkoły przypominają pole bitwy między konserwatywnymi statutami a chęcią wyrażania siebie przez młodych ludzi. Obecnie sytuacja prawna przypomina swoistą układankę, w której brakuje połowy elementów, a każdy dyrektor próbuje dopasować własne zasady do niejasnych przepisów. Na jednym korytarzu spotykamy uczniów w strojach niemal plażowych, podczas gdy w innej placówce za pomalowane paznokcie grożą surowe konsekwencje obniżające ocenę z zachowania.

Ta niespójność rodzi frustrację nie tylko u pedagogów, ale przede wszystkim u uczniów i ich rodziców, którzy często nie wiedzą, co jest dozwolone, a jakie elementy codziennego ubioru mogą zostać uznane za niedozwolone. Resort edukacji dostrzega, że obecny brak jasnych wytycznych tworzy niepotrzebne napięcia na linii uczeń-nauczyciel, a szkoła zamiast skupiać się na nauce, staje się areną sporów o estetykę.

Wielkie zmiany w szkołach, chodzi o wygląd uczniów. MEN rozprawi się z największym absurdem

Barbara Nowacka o sytuacji w polskich szkołach: "Wolna Amerykanka"

Barbara Nowacka, szefowa Ministerstwa Edukacji Narodowej, w ostatnim czasie wyjątkowo ostro oceniła aktualny stan rzeczy. Na antenie Radia ZET padły znamienne słowa o tym, że w polskich placówkach panuje obecnie "dżungla i wolna amerykanka”. Zdaniem ministry, sytuacja, w której uczniowie mogą niemal wszystko, a nauczyciele desperacko próbują łatać dziury w prawie własnymi, niekiedy absurdalnymi założeniami, musi zostać przerwana. 

Szefowa MEN, goszcząc na antenie Radia Zet, odniosła się do kwestii jaskrawych kolorów włosów i prowokacyjnego makijażu. Katarzyna Nowacka podkreśliła, że "włosy nie stanowią elementu stroju”. Zaznaczyła jednocześnie, że obecnie nie obowiązują żadne szczegółowe normy ani regulacje w tym zakresie, poza możliwością, jaką szkoły mają w swoich statutach, by wprowadzać mundurki lub jednolity ubiór, np. stroje galowe.

Myślę, że często bardzo mocno opadające spodnie męskie mogą przekraczać pewne normy społeczne i chęć też uczestniczenia całej reszty klasy w pewnych widokach, szczególnie patrząc na to, że w większości szkół nadal obowiązuje u nas ustawienie, że młodzież siedzi do koleżeństwa plecami - argumentowała ministra Nowacka i dodała. - Modne są czasami takie wielkie kolczyki, które po prostu mogą nie być bezpieczne, np. na lekcjach WF-u. Dzisiaj i to od lat trwa, nauczyciele, którzy mówią "zdejmij kolczyki”, mają rację, ale nie mają umocowania prawnego, więc chcemy im dać to narzędzie, żeby mogli wesprzeć swoje argumenty przepisami prawa.

Wielkie zmiany w szkołach, chodzi o wygląd uczniów. MEN rozprawi się z największym absurdem

Warto w tym miejscu wyjaśnić, że owa "wolna amerykanka” to w języku prawnym i społecznym stan całkowitego braku reguł lub ignorowania tych już istniejących, co w systemie oświaty prowadzi do arbitralności decyzji dyrekcji. MEN chce wprowadzić konkretne normy społeczne i bezpieczeństwa, które staną się fundamentem dla wszystkich szkół w kraju, kończąc erę domysłów i widzimisię poszczególnych pedagogów.

MEN rozprawi się z absurdami w statutach szkolnych. Czy uczniowie będą zadowoleni?

Kluczowe informacje płynące z resortu wskazują na to, że nadchodzące zmiany mają być bezpiecznikiem dla obu stron konfliktu. Planowana rewolucja w prawie oświatowym zakłada, że statuty szkół nie będą mogły w sposób nadmierny ingerować w indywidualną ekspresję młodych ludzi, o ile nie narusza to zasad bezpieczeństwa. To oznacza, że mają paść jasne wytyczne: ubiór ma być schludny i dostosowany do miejsca, jakim jest instytucja publiczna, ale bez karania za kolor włosów czy styl ubioru, który mieści się w granicach przyzwoitości. 

Nowe przepisy mają precyzyjnie określić, gdzie kończy się prawo ucznia do wyrażania siebie, a zaczyna obowiązek poszanowania norm społecznych. Prace nad nowelizacją mają ruszyć w najbliższym czasie, by raz na zawsze wyeliminować sytuacje, w których ubiór staje się ważniejszy niż wiedza.

Przygotowaliśmy ustawę o prawach i obowiązkach ucznia, gdzie regulujemy to, co jest stałym elementem sporu. Zaprosiliśmy nauczycieli, niektóre organizacje pozarządowe, konsultowaliśmy. Projekt czeka na Komitet Stały Rady Ministrów - podsumowała szefowa MEN.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Urząd Skarbowy, emeryci
Skarbówka będzie oddawać pieniądze. Ci emeryci załapią się na przelew sięgający 800 zł
recykling
Stawiają na ulicach szare kontenery na odpady. Lepiej uważaj, co do nich wyrzucasz
pompa ciepła
Surowe kary za pompę ciepła. Zapłacisz mandat, jeśli sąsiad poskarży się na policji
przedszkole
Rusza fala likwidacji. Te przedszkola mają zostać zamknięte, rodzice piszą do prezydenta
Recykling
Gdzie wyrzucić wypisane długopisy i mazaki? Polacy wciąż nie mają pojęcia, że popełniają błąd
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: