Tym seniorom ZUS przeleje specjalny dodatek. Tyle będą otrzymywać co miesiąc wraz z emeryturą
Co miesiąc na konta części seniorów trafia dodatkowa kwota. Bez zapowiedzi, bez formalności, bez rozgłosu. Wielu zauważa ją dopiero po czasie, inni w ogóle nie wiedzą, skąd się bierze. Mechanizm wygląda prosto, ale w praktyce kryje sporo pułapek. Wystarczy drobny szczegół, by pieniądze przestały wpływać. System działa automatycznie, ale nie wobec wszystkich i nie zawsze. Kto może na tym skorzystać, a kto – zupełnie nieświadomie – traci pieniądze?
- Świadczenie, o którym rzadko się mówi
- Automat czy formalności? Tu łatwo o błąd
- Dodatek pielęgnacyjny ZUS: kto dostaje, ile wynosi i kiedy można go stracić
Świadczenie, o którym rzadko się mówi
System emerytalny w Polsce kojarzy się głównie z waloryzacją, trzynastką i czternastką. Tymczasem obok głośnych programów funkcjonują również dodatkowe świadczenia ZUS, które nie są przedmiotem politycznych debat ani szerokich kampanii informacyjnych. Jedno z nich trafia do seniorów regularnie, co miesiąc, często bez żadnej inicjatywy z ich strony.
To właśnie brak nagłośnienia sprawia, że wiele osób dowiaduje się o nim przypadkiem — analizując historię przelewów lub rozmawiając z innymi emerytami. Nie jest to świadczenie jednorazowe, ale stały element wypłaty, który może realnie wpłynąć na domowy budżet.
Co istotne, mechanizm jego przyznawania nie jest jednakowy dla wszystkich. W części przypadków działa automatycznie, w innych wymaga spełnienia konkretnych warunków formalnych. Brak wiedzy w tym zakresie bywa kosztowny. Czy każdy senior może liczyć na takie wsparcie?

Automat czy formalności? Tu łatwo o błąd
Nie wszystkie świadczenia ZUS są przyznawane na takich samych zasadach. W tym przypadku kluczowe znaczenie mają wiek, stan zdrowia oraz prawo do emerytury lub renty. To właśnie te czynniki decydują, czy pieniądze pojawią się na koncie bez żadnych działań ze strony seniora, czy też konieczne będzie złożenie wniosku.
ZUS szczegółowo weryfikuje sytuację świadczeniobiorców. Pod uwagę brane są m.in.:
- aktualne prawo do świadczeń emerytalno-rentowych,
- zdolność do samodzielnej egzystencji,
- miejsce i forma sprawowanej opieki.
Istnieją również sytuacje, w których wypłata może zostać wstrzymana, a nawet uznana za nienależną. Wówczas instytucja ma prawo domagać się zwrotu środków. To właśnie te wyjątki sprawiają, że część seniorów traci pieniądze, mimo że wcześniej je otrzymywała. Co dokładnie decyduje o wypłacie?
Dodatek pielęgnacyjny ZUS: kto dostaje, ile wynosi i kiedy można go stracić
Chodzi o dodatek pielęgnacyjny, który ZUS wypłaca seniorom po ukończeniu 75. roku życia automatycznie, bez konieczności składania wniosku. To największa grupa beneficjentów tego świadczenia.
Drugą grupę stanowią osoby młodsze, które posiadają orzeczenie o niezdolności do pracy oraz samodzielnej egzystencji. W ich przypadku konieczne jest złożenie wniosku wraz z dokumentacją medyczną, w tym zaświadczeniem OL-9.
Warunkiem podstawowym jest prawo do emerytury lub renty. Bez niego dodatek pielęgnacyjny nie przysługuje.
Obecnie wysokość dodatku pielęgnacyjnego wynosi 348,22 zł miesięcznie, a ZUS wypłaca go razem z emeryturą lub rentą. Kwota ta obowiązuje do 28 lutego 2026 roku, ponieważ świadczenie podlega corocznej waloryzacji w marcu.

Trzeba jednak uważać. Dodatek nie przysługuje osobom, które przebywają ponad dwa tygodnie w miesiącu w zakładzie opiekuńczo-leczniczym lub pielęgnacyjno-opiekuńczym. W takiej sytuacji:
- ZUS może wstrzymać wypłatę,
- odrzucić wniosek,
- zażądać zwrotu pieniędzy wypłaconych nienależnie.
To jeden z najczęstszych powodów utraty tego świadczenia.
Dodatek pielęgnacyjny to stałe wsparcie finansowe, które dla wielu seniorów ma realne znaczenie. Choć w części przypadków trafia na konto automatycznie, system pełen jest wyjątków i ograniczeń. Brak wiedzy może oznaczać utratę pieniędzy lub konieczność ich zwrotu, dlatego warto dokładnie znać zasady i regularnie monitorować swoją sytuację.