biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Tyle gotówki lepiej mieć w domu na wypadek kryzysu. Kwota może zaskoczyć Polaków
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 20.01.2026 15:54

Tyle gotówki lepiej mieć w domu na wypadek kryzysu. Kwota może zaskoczyć Polaków

Tyle gotówki lepiej mieć w domu na wypadek kryzysu. Kwota może zaskoczyć Polaków
Fot. Arkadiusz Ziolek/East News

Poczucie bezpieczeństwa finansowego w dzisiejszych czasach coraz częściej opiera się na cyfrowych zapisach na koncie bankowym oraz wygodzie płatności zbliżeniowych. Mało kto zastanawia się jednak nad tym, co stanie się z naszymi oszczędnościami w momencie, gdy zgaśnie światło lub nastąpi ogólnokrajowa awaria systemów informatycznych. Choć gotówka systematycznie traci na popularności w codziennych transakcjach, eksperci od zarządzania ryzykiem biją na alarm.

  • Cyfrowa wygoda kontra rzeczywistość systemów płatniczych
  • Fundusz awaryjny „pod poduszką”. Ile złotych to absolutne minimum?
  • Strategia trzech walut jako tarcza przed inflacją i dewaluacją

Cyfrowa wygoda kontra rzeczywistość systemów płatniczych

Uzależnienie nowoczesnej gospodarki od infrastruktury telekomunikacyjnej i energetycznej sprawia, że jesteśmy niezwykle podatni na zjawisko zwane „blackoutem” (nagłą i długotrwałą przerwą w dostawie energii elektrycznej).

W takim scenariuszu terminale płatnicze w sklepach, bankomaty, a nawet aplikacje bankowe w naszych telefonach stają się całkowicie bezużyteczne. Większość z nas na co dzień operuje niemal wyłącznie pieniądzem elektronicznym, co w warunkach stabilnych jest rozwiązaniem optymalnym, ale w obliczu kryzysu – skrajnie ryzykownym.

Brak dostępu do środków zgromadzonych na rachunku bankowym może uniemożliwić zakup żywności, leków czy paliwa już w pierwszych godzinach wystąpienia sytuacji nadzwyczajnej. Właśnie dlatego posiadanie fizycznej rezerwy w domu nie powinno być postrzegane jako przejaw paranoi, lecz jako racjonalna polisa ubezpieczeniowa na wypadek zdarzeń losowych.

Tyle gotówki lepiej mieć w domu na wypadek kryzysu. Kwota może zaskoczyć Polaków
Fot. DAPA Images/Canva

Eksperci do spraw bezpieczeństwa finansowego podkreślają, że nowoczesne systemy płatnicze są systemami naczyń połączonych. Awaria jednego elementu, na przykład centrum autoryzacji transakcji, może sparaliżować handel w całym regionie lub kraju. Historia zna przypadki, w których nawet w wysoko rozwiniętych państwach błędy w aktualizacji oprogramowania bankowego odcinały miliony ludzi od ich własnych pieniędzy na wiele godzin.

W takich chwilach gotówka, która nie wymaga prądu ani zasięgu sieci komórkowej, odzyskuje swoją pierwotną funkcję najbardziej płynnego aktywa. Ważne jest jednak, aby te środki były przechowywane w sposób przemyślany, a nie jedynie rzucone na dno szuflady w formie jednego wysokiego nominału. Odpowiednia struktura domowego „sejfu” to klucz do sprawnego funkcjonowania w chaosie.

Fundusz awaryjny „pod poduszką”. Ile złotych to absolutne minimum?

Kwestia konkretnej kwoty, jaką powinniśmy przechowywać w formie fizycznej, budzi najwięcej emocji i pytań. Polska specyfika wydatków i kosztów życia pozwala na wyznaczenie pewnych ram, które mogą służyć za drogowskaz dla przeciętnego gospodarstwa domowego. Specjaliści wskazują, że podstawowa, „płytka” rezerwa gotówkowa powinna odpowiadać co najmniej tygodniowym wydatkom rodziny na cele pierwszej potrzeby. W polskich realiach zaleca się, aby była to kwota rzędu 500–1000 zł na każdą dorosłą osobę w gospodarstwie domowym.

Taka suma pozwala na przetrwanie krótkotrwałej awarii bankomatu lub problemów technicznych banku, zapewniając środki na jedzenie oraz dojazd do pracy czy pomoc medyczną. Jest to kapitał „pierwszego kontaktu”, który powinien być najłatwiej dostępny.

Tyle gotówki lepiej mieć w domu na wypadek kryzysu. Kwota może zaskoczyć Polaków
Fot. Pawel_B, Getty Images/Canva

Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy zaczynamy rozważać scenariusze o znacznie wyższym stopniu skomplikowania, takie jak konflikty zbrojne, klęski żywiołowe na dużą skalę lub trwała destabilizacja systemu bankowego. Wówczas strategie ekspertów stają się znacznie bardziej wymagające. W sytuacjach poważnego zagrożenia warto zgromadzić środki pozwalające na pokrycie kosztów życia przez okres nawet trzech miesięcy. Dla wieloosobowych rodzin oznacza to konieczność posiadania w gotówce nawet kilku lub kilkunastu tysięcy złotych.

Choć trzymanie tak dużych sum w domu wiąże się z ryzykiem kradzieży, w obliczu wojny lub całkowitego paraliżu państwa, pieniądz na koncie może stać się jedynie wirtualną liczbą, której nie wymienimy na realne dobra. Kluczowe jest przy tym zachowanie niskich nominałów – banknoty o wartości 10, 20 czy 50 złotych będą znacznie łatwiejsze do wydania w osiedlowym sklepie, gdzie sprzedawca może nie mieć jak wydać reszty z „dwusetki”.

Zobacz też: Banki robią czystki rachunków. W tej sytuacji mogą zamknąć konto, choć są na nim pieniądze

Strategia trzech walut jako tarcza przed inflacją i dewaluacją

Samo posiadanie złotówek w szafie może jednak nie wystarczyć w obliczu kryzysu o charakterze makroekonomicznym lub geopolitycznym. Lokalna waluta jest najbardziej narażona na gwałtowną utratę wartości w momencie wystąpienia niepokojów w regionie. Dlatego zaawansowana strategia budowania domowej rezerwy opiera się na dywersyfikacji. Eksperci zalecają przechowywanie gotówki w trzech różnych walutach: złotych, euro oraz dolarach amerykańskich lub frankach szwajcarskich.

Złoty służy do regulowania bieżących płatności w kraju, natomiast waluty twarde stanowią zabezpieczenie siły nabywczej. Euro jest naturalnym wyborem ze względu na naszą obecność w strukturach europejskich i łatwość użycia tej waluty w przypadku konieczności nagłego wyjazdu za granicę.

Dolar amerykański od dekad pełni rolę światowej waluty rezerwowej i w każdym zakątku globu jest uznawany za środek płatniczy o najwyższym stopniu zaufania. Z kolei frank szwajcarski postrzegany jest jako „bezpieczna przystań”, która historycznie najlepiej opiera się zawirowaniom na rynkach finansowych. Takie rozłożenie środków pozwala elastycznie reagować na gwałtowne wahania kursów i utrzymuje realny dostęp do pieniędzy nawet w razie całkowitego zakłócenia w systemie bankowym.

Warto pamiętać, że w warunkach skrajnej niepewności rynkowej ceny towarów mogą być podawane bezpośrednio w euro lub dolarach, a posiadanie ich w fizycznej formie oszczędzi nam poszukiwania otwartego kantoru, który w czasie kryzysu prawdopodobnie i tak byłby zamknięty lub oferowałby skrajnie niekorzystne przeliczniki. Odpowiednio przygotowany fundusz w gotówce to nie tylko kwestia finansów, ale przede wszystkim spokoju ducha dla całej rodziny.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Zasiłek pielęgnacyjny
Więcej niż 2580 zł w skali roku. Osobom z tymi schorzeniami należy się specjalny zasiłek
PKO Bank Polski, przelew
PKO BP zmienia zasady przy przelewach. Klienci muszą się liczyć z nową procedurą
rozwód, GUS
Te miasta w Polsce toną w rozwodach. "Tak" bardzo szybko traci ważność
Gotówka na czarną godzinę: Analiza zaleceń i trendów w obiegu pieniężnym
Banki apelują o wypłacanie. Chodzi o gotówkę na czarną godzinę
Płatność kartą awaria
Pieniądze zaczęły znikać z kont klientów tego banku. Jest oświadczenie, wiemy co się dzieje
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: