biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Turystyczne oblężenie gór. Ceny w tych kurortach zwalają z nóg, a wolnych miejsc niemal brak
Sebastian Mikiel
Sebastian Mikiel 02.02.2026 13:02

Turystyczne oblężenie gór. Ceny w tych kurortach zwalają z nóg, a wolnych miejsc niemal brak

Turystyczne oblężenie gór. Ceny w tych kurortach zwalają z nóg, a wolnych miejsc niemal brak
Fot. Sinenkiy/Getty Images/CanvaPro

Powrót zimowej aury wyraźnie zmienił zachowanie turystów i sposób planowania wyjazdów. Kurorty górskie od kilku tygodni obserwują wzmożony ruch, a właściciele noclegów coraz uważniej przyglądają się kalendarzom rezerwacji. Choć sytuacja różni się w zależności od regionu, jedno jest pewne – sezon zimowy wszedł w decydującą fazę, a najbliższe tygodnie mogą przynieść odpowiedzi, których branża turystyczna wyczekiwała od miesięcy. 

  • Zima, która zmieniła nastroje
  • Rezerwacje przyspieszają, ale turyści są bardziej wymagający
  • Tu zainteresowanie jest największe. Dane, ceny i konkretne liczby

Zima, która zmieniła nastroje

Jeszcze na początku sezonu wiele wskazywało na to, że tegoroczna zima będzie dla branży turystycznej dużym wyzwaniem. Brak stabilnych opadów śniegu, niepewne prognozy i ostrożność konsumentów sprawiały, że decyzje o wyjazdach były odkładane na ostatnią chwilę. Wszystko zaczęło się jednak zmieniać wraz z poprawą warunków pogodowych.

Gdy w całym kraju pojawił się śnieg, zainteresowanie wyjazdami w góry zaczęło systematycznie rosnąć, a użytkownicy portali rezerwacyjnych coraz częściej wracali do wyszukiwania noclegów. Zamiast długiego planowania – szybkie decyzje. Zamiast niepewności – chęć wykorzystania zimowej aury, póki trwa.

To właśnie ten moment okazał się kluczowy. Kurorty zaczęły przygotowywać się na większy ruch, a rynek noclegów wszedł w fazę intensywnego monitorowania popytu. Czy jednak ten impuls był wystarczająco silny, by przełożyć się na realne obłożenie?

Turystyczne oblężenie gór. Ceny w tych kurortach zwalają z nóg, a wolnych miejsc niemal brak
Fot. pasja1000/Pixabay

Rezerwacje przyspieszają, ale turyści są bardziej wymagający

Zmiana pogody przyniosła wyraźne ożywienie, jednak zachowania turystów pokazują, że rynek nie wrócił do starych schematów. Dzisiejsi goście zwracają uwagę nie tylko na lokalizację, ale także na standard, elastyczność i długość pobytu. Coraz częściej wybierane są apartamenty zamiast klasycznych hoteli, a krótkie, spontaniczne wyjazdy ustępują miejsca nieco dłuższym pobytom.

Dla właścicieli noclegów oznacza to jedno – większą konkurencję i konieczność dostosowania oferty. Liczy się nie tylko cena, ale też komfort, dostępność terminów i możliwość pracy zdalnej. W efekcie nawet przy rosnącym zainteresowaniu nie wszędzie sytuacja wygląda identycznie.

To właśnie w tym miejscu zaczynają się pojawiać pierwsze różnice między regionami. Jedne kurorty notują szybkie wypełnianie kalendarzy, inne wciąż czekają na decydujący impuls. Gdzie sytuacja jest najbardziej dynamiczna, a gdzie turystów przyciąga coś więcej niż tylko śnieg?

Tu zainteresowanie jest największe. Dane, ceny i konkretne liczby

Dane rezerwacyjne firmy Renters nie pozostawiają wątpliwości – ruch turystyczny w górach wyraźnie przyspieszył. W styczniu liczba weekendowych rezerwacji była wyższa o około 30 proc. w porównaniu z wcześniejszym okresem, a w lutym w części zimowych kurortów obłożenie sięga już blisko 80 proc.

Największym zainteresowaniem niezmiennie cieszy się Zakopane, gdzie ceny noclegów dla 2–4 osób mieszczą się obecnie w przedziale od 450 do 550 zł za noc. To właśnie tam widoczny jest także znaczący udział turystów zagranicznych – około 30 proc. rezerwacji pochodzi od gości spoza Polski.

Jeśli chodzi o najwyższe stawki, na czoło wysuwają się Beskidy. W Szczyrku za dobę w dobrej jakości apartamencie z jedną sypialnią trzeba zapłacić nawet około 650 zł, a w Wiśle około 550 zł. Z kolei Karkonosze pozostają najbardziej przystępne cenowo – w Karpaczu, Szklarskiej Porębie oraz Świeradowie-Zdroju noclegi kosztują średnio od 330 do 400 zł za noc.

Warto zwrócić uwagę również na poziom obłożenia. W Szczyrku i Świeradowie-Zdroju zajętych jest już blisko 80 proc. apartamentów, natomiast w Karpaczu i Szklarskiej Porębie wskaźnik ten przekroczył 65 proc.

Turystyczne oblężenie gór. Ceny w tych kurortach zwalają z nóg, a wolnych miejsc niemal brak
Fot. ArturHenryk/Getty Images/CanvaPro

Eksperci zwracają uwagę na jeszcze jeden istotny trend.

Tegoroczne dane wskazują na wyraźną stabilizację cen noclegów w górach. W wielu miejscowościach stawki pozostają zbliżone do ubiegłorocznych. Nie przekłada się to jednak na słabszy sezon dla wynajmujących – zauważa Paulina Szadkowska, Dyrektor Pionu Zarządzania Przychodami w Renters w wypowiedzi dla WP.

Dodatkowo średnia długość pobytu wydłużyła się z czterech do pięciu dni, co sprawia, że całkowita wartość rezerwacji jest dziś wyraźnie wyższa niż rok temu. Największe wzrosty średniej wartości rezerwacji notują Zakopane i Szklarska Poręba – aż o 29 proc., a dwucyfrowe wzrosty widać także w Karpaczu, Kościelisku, Wiśle, Świeradowie-Zdroju i Szczyrku.

Tegoroczna zima pokazuje, jak szybko sytuacja w branży turystycznej może się zmienić. Śnieg stał się impulsem, który uruchomił popyt, ale ostateczny sukces zależy od wielu czynników – ceny, standardu, elastyczności oferty i zmieniających się oczekiwań turystów. Jedno jest pewne: najbliższe tygodnie będą dla górskich kurortów prawdziwym sprawdzianem, a dane rezerwacyjne już teraz sugerują, że sezon może zakończyć się znacznie lepiej, niż jeszcze niedawno zakładano.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
sad
Sprawdzony sposób, by owoce nie miały robaków. Musisz to zrobić przed końcem zimy
paliwo, ceny paliw
2 lutego kierowców czeka szok. Takie ceny zastaną na stacjach benzynowych
pieniądze
Pracował jako budowlaniec przez 40 lat. Taką dostanie emeryturę, ta kwota to nie żart
mieszkania, nieruchomości
Duża zmiana na rynku mieszkaniowym. Realne ceny jak sprzed trzech lat
Wyspa podróże
W zimę jest tam 20 st. C, a bilety kosztują 200 zł. To hiszpański hit miejskich wyjazdów
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: