Nadmiar towaru na rynku zazwyczaj cieszy konsumentów, ale dla rolników bywa zwiastunem finansowej katastrofy. Obecna sytuacja na krajowym rynku warzyw pokazuje, że rekordowe zbiory mogą stać się ciężarem nie do udźwignięcia, gdy magazyny pękają w szwach, a ceny w skupach spadają poniżej progu opłacalności.
Ziemniaki to jeden z podstawowych produktów spożywczych, które goszczą na talerzach Polaków. Ostatnio warzywa z dwóch największych sieci handlowych w Polsce - Biedronki i Lidla - trafiły pod lupę Fundacji Pro-Test. Zostały przebadane w laboratorium pod kątem obecności w nich szkodliwych substancji. Wyniki mogą zaniepokoić konsumentów.
Agrounia rozda 10 ton ziemniaków w Warszawie. W ten sposób ugrupowanie chce promować polską żywność i podkreślić, w jak trudnej sytuacji znaleźli się rolnicy w wyniku pandemii. Czwartkowa akcja to element strategii „Odbijemy wieś PiS-owi”.Z tego artykułu dowiesz się:Gdzie Agrounia zmierza rozdawać ziemniakiCo zarzuca rządowi PiSJakie są plany ugrupowania
Ceny podstawowych produktów rolnych lecą w dół. Epidemia znacząco wpływa na rynek w Polsce. Po wielu latach wzrostu cen te w końcu spadają. I to nawet o 40 proc. w stosunku do poprzedniego roku. O tyle mniej zapłacimy za ziemniaki. O 14,5 proc. mniej została wyceniona trzoda chlewna i drób. Mniej także kosztują zboża.
Ziemniaki z Wielkiej Brytanii mają nie docierać do polskich sklepów Biedronki od 15 października, poinformował portal wiadomościhandlowe.pl. Problem związany z ziemniakami może jednak nie być odosobniony. Jeśli bowiem dojdzie do bezumownego brexitu, to firmy mające za kontrahentów firmy brytyjskie będą musiały z nimi negocjować umowy na nowych warunkach. Tak właśnie jest w przypadku współpracy Biedronki z brytyjskim Fresh Produce Journal, który dostarcza do dyskontu brytyjskie ziemniaki.
Święta tuż tuż, ale wielu z nas, jak zwykle, zakupy odkłada na ostatnią chwilę. Jeśli też tak masz, to zobacz ile wydasz na zakupy w ostatnich dniach przed Świętami. Z analiz przeprowadzonych przez Provident wynika, że na Święta wydamy średnio 570 zł o 40 zł więcej, niż w roku ubiegłym.