Okres świąteczno-noworoczny przynosi dobre wiadomości dla polskich kierowców. Pomimo niewielkich wzrostów cen paliw, na stacjach benzynowych w całej Polsce można skorzystać ze świątecznych promocji. Rywalizacja o względy klientów nabiera rumieńców, a głównymi graczami są Orlen oraz BP. W rezultacie obniżki osiągają nawet 45 groszy za litr paliwa.
Okres świąteczno-noworoczny przynosi dobre wiadomości dla polskich kierowców. Od trzech tygodni ceny paliw wykazują widoczną tendencję spadkową, a teraz na stacjach benzynowych w całej Polsce będzie można skorzystać ze świątecznej promocji. Obniżki wynoszącej od 25 do 35 groszy na litrze nie sposób zlekceważyć.
Złe wiadomości dla kierowców – ceny paliw w Polsce ponownie rosną. Jak wynika z najnowszych analiz, pod koniec listopada nie możemy spodziewać się obniżek na stacjach benzynowych. Głównymi przyczynami tej sytuacji są osłabienie złotówki wobec dolara oraz wzrost cen ropy naftowej na światowych rynkach. Ile trzeba zapłacić za tankowanie?
Można już stwierdzić, że Donald Trump ponownie zasiądzie w Białym Domu. Mimo, że oficjalne wyniki trzeba jeszcze zaczekać, rynki nie wykazują się cierpliwością. Widać już zmiany dolarowych cen ropy. Wszyscy, którzy spodziewają się, że będzie to oznaczać tańsze tankowanie, niech wstrzymają entuzjazm. Wybory w USA odbiły się bowiem również na złotówce.
Ostatnio tak tanio na polskich stacjach można było tankować przed rosyjską agresją na Ukrainę – poinformował serwis e-petrol. Jego analitycy zwracają w ten sposób uwagę, że paliwo w Polsce jest najtańsze od ponad dwóch lat. Jednocześnie przedstawiono prognozy na nadchodzący tydzień i przewidywania dotyczące cen paliw w nieco dalszej przyszłości. Na co powinni szykować się kierowcy?
Polski gigant paliwowy ogłosił specjalną promocję w związku z klęską żywiołową, która dotknęła południową i południowo-zachodnią Polskę. Mieszkańcy terenów dotkniętych przez powódź zapłacą mniej za benzynę, olej napędowy oraz gaz LPG. Znamy zasady działania nietypowej promocji oraz wiemy do kiedy będzie obowiązywać.
Ceny paliw w Polsce spadają, ku zadowoleniu kierowców, ale autogaz zaskoczył podwyżkami. Jakie są przyczyny tego zjawiska i co prognozują eksperci na najbliższe tygodnie? Okazuje się, że przyszłość cen paliw może nie być aż tak optymistyczna.
Paliwa w Polsce tanieją i na razie nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić. Od poniedziałku kierowców odwiedzających stacje benzynowe po raz kolejny mogą zaskoczyć liczby wyświetlane na pylonach. Zarówno ceny benzyny, jak i oleju napędowego będą niższe, niż obecnie.
Nadchodzący długi weekend oznacza wzmożony ruch na wielu drogach, a to z kolei oznacza większe obroty na stacjach paliw. Marki będą rywalizować o to, która w największym stopniu skorzysta w tym czasie, a to zwiastuje natomiast to, co kierowców obchodzi najbardziej – promocje. Wiele wskazuje na to, że tych w nadchodzących dniach nie zabraknie.
Analitycy rynkowi podtrzymują: od początku wakacji utrzymuje się spadkowy trend cen na stacjach benzynowych w całej Polsce. Na przełomie lipca i sierpnia sytuacja ma się nie zmieniać, a ceny pozostać niższe w skali miesięcznej, jak rocznej. Ile średnio zapłacimy za benzynę i ile potrwa korzystna sytuacja?
Kierowcy zaoszczędzą do 10 gr na litrze. Analitycy rynku paliwowego prognozują ceny na stacjach benzynowych w zbliżającym się tygodniu 15-21 lipca. Wszystkie przesłanki sugerują spadki cen na stacjach w przeważającej części kraju. Kiedy opłaca się zatankować?
Sieć stacji paliw Shell przygotowała obniżkę cen w okresie wakacyjnym. Zapłacić można nawet 40 gr mniej za litr w stosunku do standardowych cen. Należy jednak spełnić w tym celu kilku warunków.
Mamy dobre wieści dla kierowców - wszystko wskazuje na to, że ceny paliw wciąż będą spadać. Według najświeższych prognoz znaczącej obniżki możemy się spodziewać przynajmniej do 2 czerwca. Przyczyną jest przede wszystkim wycena dolara.
Ceny paliw na majówkę. Stacje paliw ogłaszają majówkowe promocje na paliwo, tym samym biorąc udział w konkursie przecen, zapoczątkowanym przez Orlen. Gdzie kupimy paliwo najtaniej? Promocje na paliwo w majówkę znajdziemy na Orlenie, Circle K, BP i MOL.
Cena paliwa na Orlenie będzie niższa. Koncern zapowiedział wielkie zmiany na okres weekendu majowego. Litr dowolnego paliwa będzie tańszy od 30 do 40 groszy. Trzeba jednak spełnić określony warunek. Na dystrybutorach ceny nie będą obniżone, gdyż naliczenie bratu nastąpi dopiero przy kasie. Wyjaśniamy szczegóły promocji.
Ceny paliw na stacjach benzynowych rosną, nie mamy już w ogóle do czynienia ze stawkami w okolicach 6 zł. Znacznie częściej przekraczają one 7 zł i ok. 1,5 zł więcej za benzynę premium. Czy możemy się w końcu spodziewać obniżek?
Według szacunków ekspertów, najbliższa wizyta na stacjach paliw może nas niemiło zaskoczyć. W nadchodzącym tygodniu zobaczymy o wiele większe ceny benzyny i oleju napędowego. Analitycy zauważają, że taka sytuacja może ominąć jedynie gaz ziemny.
Święta Wielkanocne to ten okres w roku, w którym wiele osób wybiera samochód, aby dostać się do swoich rodzin. Jeśli samochodu nie używa się na co dzień, wiele osób zastanawia się, kiedy jest najlepszy moment do tego, aby zatankować. Choć logika wskazywałaby na to, że stacje benzynowe zwykle podwyższają ceny przed świętami, w związku ze zwiększeniem popytu, a później mogą je obniżyć, to rzeczywistość może być zupełnie inna. Kiedy w takim razie zatankować nasze samochody?
Nowy Rok będzie pierwszym dniem obowiązywania wyższej stawki opłaty paliwowej. Jej wzrost wyniesie 13,2 proc. Czy będzie to miało przełożenie na ceny na stacjach benzynowych? Eksperci nie mają wątpliwości.
Eksperci opublikowali najnowsze prognozy dotyczące cen paliw na polskich stacjach. Wszystko wskazuje na to, że kierowcy mają powody do radości, a przewidywania analityków są optymistyczne.
Właściciele diesli nie będą zachwyceni. Ceny oleju napędowego wciąż rosną, a we wtorek weszły w życie kolejne podwyżki w cenniku Orlenu. Nieznacznie spadły ceny benzyny bezołowiowej 95. Podobnie jest w przypadku cen paliw w Aramco Poland.
Ceny paliw na stacjach Orlenu po wyborach regularnie idą w górę. Jeden litr benzyny kosztuje już ponad 6,50 zł, a to jeszcze nie koniec. Analitycy przekazali niepokojące przewidywania dotyczące podwyżek cen paliwa.
Do Wszystkich Świętych został niecały tydzień. Wygląda jednak na to, że kierowców wyjeżdżających na groby czeka niemiła niespodzianka. Orlen oraz Aramco Polska podniosły ceny paliw w hurcie. To z kolei odbije się na cenach detalicznych.
Zdaniem analityków z firmy e-petrol poszukiwania stacji, na których można zatankować za mniej niż 6 zł za litr, stają się coraz trudniejsze. – Halloo, wyświetlacz się popsuł. Po wyborach miała się polityka cenowa nie zmieniać, a ceny w hurcie miały nie mieć przełożenia na detal – napisał na platformie X (dawny Twitter) ekonomista Daniel Kostecki i załączył zdjęcie, na którym nie wypatrzymy wciąż obecnej w wielu miejscach stawki 5,99 zł za litr paliwa. Co zatem może czekać kierowców w najbliższej przyszłości?
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakończył postępowanie wyjaśniające w sprawie tzw. „cudu paliwowego” na stacjach Orlen. Z początkiem br. koncernowi zarzucano, że pod koniec 2022 roku celowo zawyżył ceny paliw, aby uniknąć podwyżek 1 stycznia. Postępowanie wykazało, że ceny paliw stosowane przez Orlen w grudniu 2022 r. malały wolniej niż notowania cen paliw na rynkach europejskich. Nie stanowiło to jednak naruszenia prawa w myśl polskich i unijnych przepisów ochrony konkurencji – stwierdził Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Podczas konwencji PiS Jacek Sasin i Daniel Obajtek wspominali o fuzji Orlenu z Lotosem. Sasin: „Mamy w Polsce jedno z najtańszych paliw na stacjach w Europie”. Sprawdzamy dane Komisji Europejskiej na ten temat i porównujemy ceny w polskich województwach.
Część stacji benzynowych oferuje już olej napędowy po cenach poniżej 6 zł. Koszty innych paliw również spadły, lecz nie oznacza to stałej poprawy sytuacji. Eksperci wskazują, że ceny mogą ponownie pójść w górę.
Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek mówi, że spółka stara się, aby cena paliwa nie przekroczyła 7 zł za litr podczas długiego weekendu majowego.