Partner serwisu None
Partner serwisu None
biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Praca > Szukają Polaków do pracy i oferują ponad 12 tys. zł. Są tylko trzy wymagania, szansę ma niemal każdy
Julia Bogucka
Julia Bogucka 04.03.2026 17:40

Szukają Polaków do pracy i oferują ponad 12 tys. zł. Są tylko trzy wymagania, szansę ma niemal każdy

Szukają Polaków do pracy i oferują ponad 12 tys. zł. Są tylko trzy wymagania, szansę ma niemal każdy
Fot. MARIUSZ GRZELAK/East News

Rynek pracy w Polsce staje się coraz bardziej konkurencyjny, a bezrobocie utrzymuje się na stosunkowo niskim poziomie niecałych 6 proc. Mimo to zagraniczni pracodawcy wciąż skutecznie kuszą atrakcyjnymi stawkami. Szczególnie w jednym sektorze można zarobić kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie, a oczekiwania są wręcz zaskakująco niskie.

  • Charakterystyka polskiego rynku pracy na przełomie 2025 i 2026 roku
  • Praca w tym sektorze bywa niedoceniana
  • W tym kraju szukają Polaków do pracy, płacą kilkanaście tys. zł miesięcznie

Charakterystyka polskiego rynku pracy na przełomie 2025 i 2026 roku

Rynek pracy w Polsce przeszedł w ostatnich latach potężną transformację, stając się miejscem, gdzie to pracownik nierzadko dyktuje warunki. Stopa bezrobocia rejestrowanego, według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego, wynosi około 5,7 proc. To wynik, który stawia nas w unijnej czołówce i buduje obraz silnej gospodarki. Równolegle obserwujemy dynamiczny wzrost przeciętnych wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw.

Warto jednak spojrzeć na twarde dane przez pryzmat mediany zarobków, czyli wartości środkowej, dzielącej pracowników na dwie równe grupy pod względem dochodów. Z najświeższych raportów rynkowych wynika, że mediana w polskiej gospodarce kształtuje się na poziomie około 7200 zł brutto. To wyraźny sygnał, że zamożność Polaków rośnie. Dlaczego zatem wciąż tak chętnie spoglądamy na ogłoszenia o pracy za granicą?

Szukają Polaków do pracy i oferują ponad 12 tys. zł. Są tylko trzy wymagania, szansę ma niemal każdy
Fot. Jakub Zerdzicki/Pexels/CanvaPro

Mimo optymistycznych danych makroekonomicznych struktura dochodów wciąż skrywa obszary, w których o komforcie można jedynie pomarzyć. Niskopłatne zawody w Polsce to zróżnicowany katalog profesji, gdzie nieustannie dominują stawki bliskie płacy minimalnej. Problem dotyczy przede wszystkim pracowników fizycznych, osób zatrudnionych w ochronie, personelu sprzątającego, a także potężnej rzeszy ludzi pracujących w rolnictwie. Dla wielu z tych osób zarobki rzędu 3500 zł na rękę to szara codzienność. Taka kwota zmusza do drastycznych cięć w domowym budżecie. Według danych Eurostatu z grudnia 2025 roku koszty życia nad Wisłą rosły w ostatnich latach niezwykle szybko. Rodzimy rynek nie potrafi zapewnić godnej płacy na najniższych szczeblach drabiny. To właśnie dlatego zagraniczne oferty padają na niezwykle podatny grunt.

Praca w tym sektorze bywa niedoceniana

Praca w rolnictwie w Polsce to bardzo specyficzny wycinek gospodarki, od lat borykający się z chronicznym i stale pogłębiającym się brakiem rąk do pracy. Charakterystyka tego sektora jest bezwzględna dla pracowników. To najczęściej zajęcie stricte sezonowe, wymagające ogromnego wysiłku fizycznego, nieprzeciętnej odporności na warunki atmosferyczne i pełnej gotowości do działania w nienormowanych godzinach. Zbiór truskawek czy szparagów to nierzadko praca w upale, trwająca nawet kilkanaście godzin na dobę. Niestety ten gigantyczny trud niezwykle rzadko idzie w parze z adekwatną gratyfikacją finansową. Rodzimi plantatorzy, sami boleśnie zmagający się z rosnącymi kosztami produkcji, nawozów i drogą energią, najczęściej oferują zatrudnionym stawki na poziomie ustawowego minimum.

Szukają Polaków do pracy i oferują ponad 12 tys. zł. Są tylko trzy wymagania, szansę ma niemal każdy
Fot. fotokostic/Getty Images/CanvaPro

W praktyce oznacza to, że pracownik przy letnich zbiorach może liczyć na dzienną stawkę, która w ujęciu miesięcznym daje zaledwie okolice najniższej krajowej pensji. Opinie samych zatrudnionych, publikowane na forach i w niezależnych badaniach, są zazwyczaj bezlitosne. To zajęcie wyłącznie dla tych, którzy nie mają absolutnie żadnej innej zawodowej alternatywy w swojej okolicy. Jak ta sytuacja wygląda, gdy zmienimy perspektywę o kilkaset kilometrów na północny zachód?

Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy pracownik spojrzy za granicę naszego państwa. Te same niskopłatne zawody, wykonywane w bogatszych krajach skandynawskich, zyskują zupełnie inny, atrakcyjny wymiar finansowy. O ile u nas wyczerpujący zbiór owoców pozwala zaledwie na przetrwanie od pierwszego do pierwszego, o tyle praca na zagranicznych plantacjach bywa traktowana jako doskonały sposób na szybki zastrzyk gotówki. Ten potężny dysonans płacowy jest głównym motorem napędowym wciąż aktywnej migracji zarobkowej w szczycie sezonu.

Zobacz też: Polacy uwięzieni na Bliskim Wschodzie. Czy szef może wyciągnąć konsekwencje z nieobecności w pracy?

W tym kraju szukają Polaków do pracy, płacą kilkanaście tys. zł miesięcznie

Szczególnie interesująco i wyjątkowo kusząco na europejskim tle prezentuje się obecnie rynek w Danii. W ostatnich tygodniach na rządowym portalu ePraca (w ramach sieci EURES) pojawiły się oferty, które wręcz zelektryzowały poszukujących zatrudnienia. Duńczycy szukają Polaków do pracy, oferując im warunki w naszych rodzimych realiach zarezerwowane wyłącznie dla specjalistów w korporacjach. Jedno z ogłoszeń pochodzące z duńskiego gospodarstwa rolniczego gwarantuje pracownikom wynagrodzenie na poziomie 22 600 koron brutto miesięcznie.

Po przeliczeniu na naszą walutę daje to imponującą kwotę blisko 12,7 tys. zł. Stawki godzinowe oferowane na tamtejszych polach wyrażane są w duńskich koronach i zależą od warunków konkretnego gospodarstwa, jednak zawsze stanowią w pełni godziwą rekompensatę za fizyczny trud. Co najbardziej zaskakuje w tych ofertach? Oczekiwania pracodawców wobec kandydatów są uderzająco minimalne. Potencjalny pracownik musi jedynie wykazać się dobrą kondycją fizyczną, komunikatywną znajomością języka angielskiego (pozwalającą na zrozumienie poleceń) oraz przedstawić aktualne zaświadczenie o niekaralności.

W zamian za ten stosunkowo niewielki próg wejścia zatrudniony otrzymuje w pełni legalną duńską umowę. Dokument ten gwarantuje nie tylko wysoką pensję, ale też pełne bezpieczeństwo socjalne i przestrzeganie unijnych norm czasu pracy. Gospodarstwa w Danii niemal zawsze zapewniają również zakwaterowanie na miejscu, choć wiąże się to z koniecznością opłacenia miesięcznego czynszu potrącanego z wypłaty. Potencjalny pracownik będzie musiał również zapewnić sobie odzież roboczą, nieprzemakalne obuwie oraz śpiwór. Tego typu zarobki w Danii pokazują dobitnie, że integracja rynków pracy ma wiele do zaoferowania. Kwota 12,7 tys. zł to wartość wykraczająca poza polskie realia prowincji. Dla dziesiątek tysięcy rodaków pozostaje to potężnym argumentem, przeważającym nad trudami rozłąki z rodziną. Zwieńczeniem tego zjawiska jest prosta prawda: dopóki przepaść dochodowa między Polską a Północą nie ulegnie spłyceniu, skandynawskie farmy zawsze znajdą nad Wisłą chętnych do pracy.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: