Szokujący ruch Rossmanna, firma zapowiada nowy biznes. "Pracujemy nad tym intensywnie"
Zmiany, które zaczynają się po cichu, często mają największe konsekwencje. Jeden z największych graczy europejskiego rynku detalicznego przygotowuje projekt, który może wpłynąć na sposób, w jaki miliony konsumentów kupują produkty związane ze zdrowiem. Na razie szczegóły owiane są tajemnicą, ale sygnały płynące z rynku nie pozostawiają wątpliwości – to odpowiedź na rosnącą presję konkurencji i zmieniające się nawyki klientów. Co dokładnie się szykuje i dlaczego ten pomysł może okazać się przełomowy?
- Rynek, który od dawna był gotowy na zmianę
- Gdy konkurencja wyznacza tempo
- Apteka internetowa, cyfrowa strategia i jasny sygnał dla rynku
Rynek, który od dawna był gotowy na zmianę
Rynek produktów zdrowotnych i farmaceutycznych od kilku lat znajduje się w stanie cichej transformacji. Z jednej strony wciąż silna jest tradycyjna sprzedaż stacjonarna, oparta na zaufaniu do farmaceuty i bezpośrednim kontakcie z klientem. Z drugiej – coraz wyraźniej widać, że konsumenci oczekują szybszego dostępu, wygody zakupów online i rozwiązań cyfrowych, które wpisują się w ich codzienne nawyki.
Nie jest tajemnicą, że handel internetowy w segmencie zdrowia i leków rządzi się innymi prawami niż sprzedaż kosmetyków czy elektroniki. Regulacje, odpowiedzialność oraz kwestie bezpieczeństwa sprawiają, że wiele firm przez lata trzymało się na dystans. Jednocześnie popyt rósł, a klienci coraz częściej zadawali sobie pytanie: dlaczego wciąż muszą wybierać między wygodą a dostępnością?
To właśnie w tej przestrzeni zaczęły pojawiać się pierwsze sygnały zmian. Najpierw ostrożne testy, potem pojedyncze projekty, a wreszcie odważniejsze decyzje, które pokazały, że sprzedaż leków i produktów aptecznych online przestaje być niszą. Czy to oznacza, że rynek był gotowy na wejście kolejnego dużego gracza?

Gdy konkurencja wyznacza tempo
W świecie dużego handlu detalicznego rzadko zdarza się, by kluczowe decyzje zapadały w próżni. Firmy uważnie obserwują swoje ruchy, analizują trendy i reagują na to, co dzieje się u rywali. Ostatnie miesiące pokazały, że segment aptek internetowych stał się polem coraz bardziej intensywnej rywalizacji.
Pojawienie się nowej oferty u jednego z dużych graczy wywołało wyraźny efekt domina. Skala asortymentu, tempo wdrażania rozwiązań cyfrowych i reakcja klientów sprawiły, że konkurencja nie mogła pozostać bierna. W branży zaczęto mówić o podnoszeniu poprzeczki, a eksperci coraz częściej wskazywali, że firmy, które nie dostosują się do nowej rzeczywistości, mogą w krótkim czasie stracić pozycję rynkową.
Jednocześnie zmieniło się otoczenie technologiczne. Aplikacje mobilne, platformy zakupowe i zintegrowane systemy obsługi klienta sprawiły, że bariera wejścia – przynajmniej od strony użytkownika – znacząco się obniżyła. Dla klientów liczy się dziś nie tylko cena, ale także dostępność, prostota procesu i możliwość realizacji zamówienia bez wychodzenia z domu.
Czy odpowiedź konkurencji była tylko kwestią czasu? Wszystko wskazuje na to, że decyzje, które jeszcze niedawno wydawały się ryzykowne, dziś zaczynają być postrzegane jako konieczność.
Apteka internetowa, cyfrowa strategia i jasny sygnał dla rynku
Jedna z największych europejskich sieci drogeryjnych Rossmann oficjalnie potwierdziła, że pracuje nad uruchomieniem własnej apteki internetowej. Informację przekazano w odpowiedzi na pytania Niemieckiej Agencji Prasowej (DPA), a szczegóły projektu zdradził Raoul Rossmann, rzecznik zarządu firmy.
Pracujemy nad tym tak intensywnie, że mogę powiedzieć: apteka internetowa nadejdzie – powiedział Raoul Rossmann w rozmowie z DPA.
Projekt ma wystartować w Niemczech, a jego zaplecze operacyjne będzie zarządzane z Holandii. Kluczową rolę w całym przedsięwzięciu ma odegrać aplikacja mobilna Rossmann, która już teraz stanowi jeden z filarów cyfrowej strategii firmy. Na tym etapie nie ujawniono dokładnej daty startu ani pełnego zakresu oferty, jednak kierunek jest jasny – chodzi o leki bez recepty, suplementy diety i produkty zdrowotne.
Decyzja Rossmanna nie jest przypadkowa. W grudniu 2025 roku konkurencyjna sieć DM uruchomiła własną platformę apteczną, oferując ponad 3000 produktów. Sam Raoul Rossmann publicznie podziękował rywalom za inspirację, przyznając, że bez ich ruchu projekt mógłby w ogóle nie powstać.

Znaczenie tej decyzji podkreślają również eksperci. Carsten Kortum, profesorka handlu na Państwowym Uniwersytecie Badenii-Wirtembergii, oceniła sytuację jednoznacznie:
DM podniósł oczekiwania. Rossmann nie będzie mógł uciec od tego trendu, jeśli chce się liczyć na rynku – skomentowała dla mediów.
Trend ten ma solidne podstawy. Według danych Federalnego Stowarzyszenia Handlu Elektronicznego i Wysyłki (Bevh), sprzedaż leków online w Niemczech wzrosła w ubiegłym roku o 6 procent. Ogromny wpływ miało również wprowadzenie e-recept, które szczególnie dla osób starszych i przewlekle chorych stały się realnym ułatwieniem. Do tego dochodzą niższe ceny, łatwiejszy dostęp na obszarach wiejskich oraz cyfrowe usługi konsultacyjne.
Wejście Rossmanna w segment aptek internetowych to nie jednorazowy eksperyment, lecz element szerszej transformacji rynku. Cyfryzacja zdrowia, rosnąca akceptacja zakupów online i presja konkurencji sprawiają, że granica między drogerią a apteką zaczyna się zacierać. Choć na razie projekt dotyczy tylko Niemiec, jego powodzenie może otworzyć drogę do ekspansji na kolejne rynki. Jedno jest pewne – dla tradycyjnych modeli sprzedaży to sygnał, że era zmian właśnie przyspiesza.