biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Biznes > Stylistki biją na alarm, tak źle nie było od dawna. Klientki wskazują przyczynę
Julia Bogucka
Julia Bogucka 04.04.2026 17:50

Stylistki biją na alarm, tak źle nie było od dawna. Klientki wskazują przyczynę

Stylistki biją na alarm, tak źle nie było od dawna. Klientki wskazują przyczynę
Fot. Jordi Mora/CanvaPro

Jeszcze do niedawna w szczytach sezonowych rezerwacja wizyty w w tych miejscach graniczyła z cudem, a kalendarze stylistek pękały w szwach na wiele tygodni w przód. Dziś w branży zauważalne jest spowolnienie, a część kobiet mówi o kryzysie. Wiadomo, na jakie problemy wskazują klientki.

  • Trendy się zmieniają, branża mówi o kryzysie
  • Z tej usługi coraz częściej rezygnują klientki
  • Stylistki biją na alarm, tak źle nie było od dawna

Trendy się zmieniają, branża mówi o kryzysie

Polska branża beauty przez ostatnią dekadę rosła w stabilnym tempie rzędu kilku procent rocznie, stając się fenomenem na mapie europejskiej gospodarki. Korzystanie z usług profesjonalnych salonów przestało być traktowane jako dobro luksusowe zarezerwowane na specjalne okazje, a stało się stałym punktem w miesięcznym budżecie tysięcy Polek. Regularne dbanie o wygląd było dla wielu konsumentek priorytetem i ważnym elementem budżetu. Estetyka dłoni, przedłużanie rzęs czy zabiegi na twarz napędzały potężną koniunkturę.

Stylistki biją na alarm, tak źle nie było od dawna. Klientki wskazują przyczynę
Fot. Photodjo/Getty Images/CanvaPro

Warto zaznaczyć, że rodzimy sektor kosmetyczny zatrudnia dziesiątki tysięcy osób, generując zauważalny odsetek krajowego PKB, co potwierdzają branżowe raporty rynkowe. Wartość tego rynku wprawdzie nadal rośnie, jednak dynamika jego rozwoju zaczyna odczuwalnie tracić swój dawny impet. Co ciekawe, na horyzoncie pojawił się nowy trend konsumencki, który wpłynął na rynek, uderzając bezpośrednio w część salonów manicure. Globalne zmiany w kanonach piękna coraz mocniej promują naturalność oraz surowy minimalizm. Czy to oznacza koniec ery hybryd i akrylu? Wiele na to wskazuje, ponieważ na popularności zyskuje estetyka clean girl, czyli skupienie się na dogłębnej pielęgnacji i naturalnym blasku skóry, zamiast na wielowarstwowym makijażu czy długich, przedłużanych płytkach paznokci.

Ten zwrot ku naturze sprawia, że część konsumentek całkowicie rezygnuje z wielogodzinnych wizyt w gabinetach. Zamiast inwestować w powtarzalne zabiegi stylizacyjne, kobiety decydują się na zakup zaawansowanych dermokosmetyków do domowego użytku. Choć może się to wydawać chwilową fanaberią, prognozy wskazują, że może to być zapowiedź dłuższej zmiany nawyków. Zjawisko to bezpośrednio i boleśnie uderza w rentowność miejsc, które swój model biznesowy oparły wyłącznie na comiesięcznych wizytach stałych bywalczyń.

Z tej usługi coraz częściej rezygnują klientki

Rodzima branża kosmetyczna przez długie lata budowała swoją mocną pozycję na Starym Kontynencie, a usługi polskiej stylizacji paznokci zyskały renomę dzięki innowacyjnym technikom oraz wysokiej trwałości. Polska pod tym względem zawsze wyróżniała się wysokim standardem na tle wielu państw Europy Zachodniej. Część zagranicznych turystek oraz Polek mieszkających na emigracji chętnie łączyła przyjazdy nad Wisłę z wizytami w ulubionych gabinetach, rozwijając niszową turystykę zabiegową. Ten wysoki poziom usług miał jednak swoją określoną cenę, która w ostatnich kwartałach drastycznie poszybowała w górę, przekraczając psychologiczne bariery.

Skokowy wzrost cen energii elektrycznej, rosnące stawki czynszów, podwyżki płacy minimalnej oraz składek sprawiły, że właściciele salonów musieli błyskawicznie zaktualizować swoje cenniki. Z danych makroekonomicznych jasno wynika, że inflacja usługowa (wskaźnik pokazujący tempo wzrostu cen w sektorze usług) utrzymuje się na podwyższonym poziomie, znacznie przewyższającym ogólny wskaźnik cen towarów, co potwierdzają bieżące analizy danych makroekonomicznych. W efekcie ceny za podstawowy manicure wyraźnie wzrosły, obciążając domowe budżety.

Stylistki biją na alarm, tak źle nie było od dawna. Klientki wskazują przyczynę
Fot. Ionut Dabija's Images/CanvaPro

Niestety, wrażliwość cenowa klientek uległa wyraźnemu zaostrzeniu. Gdzie leży granica wytrzymałości domowych budżetów? Zauważalne stały się medialne doniesienia o zgrzytach na linii usługodawca-odbiorca. W sieci pojawiają się setki głosów konsumentek otwarcie krytykujących, ich zdaniem, mocno roszczeniową postawę niektórych manikiurzystek. Wskazują one na absurdalnie rygorystyczne regulaminy, kary finansowe za drobne spóźnienia, zakaz używania telefonów i żądanie wysokich, bezzwrotnych zadatków. Kobiety dobitnie podkreślają, że płacąc wysokie stawki, oczekują nie tylko usługi, ale również relaksu. Gdy tego brakuje, odchodzą, a ich pieniądze zasilają budżety prokonsumenckich konkurentów.

Zobacz też: Szef Ryanaira ostrzega, w wakacje możliwe odwołania lotów. To nie jest jedyny problem

Stylistki biją na alarm, tak źle nie było od dawna

Prawdziwym, ostatecznym testem dla całego sektora usługowego zawsze był okres przedświąteczny. Historycznie wiosenne miesiące oznaczały dla wielu gabinetów kosmetycznych potężne żniwa, a kwietniowe grafiki w dobrych latach zapełniały się w błyskawicznym tempie. Choć dla wielu salonów okres przed Wielkanocą jest udany, u części przedsiębiorców obecna sytuacja wywołuje jednak niepokój i obawy o przyszłość. Rynek stylizacji paznokci pod wpływem rosnących kosztów i zmian preferencji przechodzi właśnie odczuwalną weryfikację.

Z nastrojów w branży wynika silne zróżnicowanie, część salonów notuje spadki, podczas gdy inne nadal osiągają świetne wyniki, co potwierdza analiza nastrojów opublikowana pod koniec stycznia przez Beauty Razem. Część właścicieli gabinetów zwraca uwagę, że w ich grafikach pojawiają się puste okienka, a spontaniczny ruch z ulicy uległ zmniejszeniu. Tę frustrację doskonale widać w cyfrowej przestrzeni, gdzie toczą się gorące dyskusje. Twórczynie internetowe, takie jak autorka popularnego kanału @olaohnails na platformie TikTok, wprost przyznają, że zjawisko pustego kalendarza to obecnie smutny standard i temat numer jeden.

Od ośmiu lat nie miałam takiej sytuacji. Od kiedy zajmuję się paznokciami, jeszcze nie było tak, żebym przed świętami miała takie luki w kalendarzu i naprawdę martwię się, bo nie wiem, czym to jest spowodowane - mówiła TikTokerka.

Dlaczego tak się dzieje? Kobiety, które jeszcze niedawno regularnie korzystały z usług, dzisiaj skrupulatnie przeliczają domowe budżety. Pieniądze przeznaczane wcześniej na kosmetyczkę obecnie pokrywają rosnące koszty codziennego życia czy wyższe rachunki. Wiele z pań ze zdziwieniem odkryło również, że staranna domowa pielęgnacja jest nie tylko o wiele tańsza, ale świetnie wpisuje się w globalny trend naturalnego wyglądu.

Dziewczyny chcą zdjąć paznokcie, chcą odpocząć, i po prostu, nie wiem, mieć taki “clean nails”, taki efekt - mówi @olaohnails na TikToku.

Sytuacja ta to klasyczny, podręcznikowy przykład weryfikacji popytu przez warunki makroekonomiczne. Przetrwają wyłącznie te podmioty, które potrafią błyskawicznie dostosować ofertę do chłodniejszych realiów i zaoferować jakość adekwatną do cen. Prognozy wskazują, że branża beauty po latach prosperity może wejść w etap oczyszczenia i konsolidacji rynku. Taki proces z reguły eliminuje najsłabsze podmioty, co według założeń rynkowych w dłuższej perspektywie powinno wzmocnić sektor, pozostawiając biznesy oparte na solidnych fundamentach.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Ciasto w sklepie
Tak oszukują na ciastkach i wypiekach. Producenci wciskają kit, a ty nadal za to płacisz
Promocja na masło Biedronka
Przedświąteczny hit Biedronki. Masło niemal za darmo, ale kasjer sprawdzi jedną rzecz
Dom podwórko
Lepiej pozbądź się takich dekoracji sprzed domu. 1000 zł kary za każdy dzień
Biedronka i Lidl
Promocje w Biedronce i Lidlu rozwścieczyły klientów. UOKiK zareagował
ubrania
Wojna na Bliskim Wschodzie podbija ceny odzieży. Polacy do jesieni będą mieć duży problem
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: