Stłuczka drogowa zgłoszenie szkody
MARIUSZ GRZELAK/East News
Autor Konrad Karpiuk - 29 Listopada 2020

Dogadasz się po stłuczce i wpadniesz w kłopoty. Wielu kierowców wciąż nieświadomych zagrożenia

Stłuczka drogowa zdarza się nawet najlepszym kierowcom. Niestety, nawet drobne przewinienia mogą skończyć się utratą zniżek na OC. Dlatego też wielu kierowców nie zgłasza drobnych szkód i dogaduje się na pokrycie strat. Okazuje się, że w ten sposób wiele ryzykują.

Stłuczka drogowa, a pokrycie szkód "do kieszeni"

Niegroźna stłuczka drogowa nie zawsze wiążę się z dużymi szkodami. Jeśli właściciele uszkodzonych pojazdów nie mają wątpliwości w kwestii sprawcy wypadku, z reguły dogadują się między sobą. W zamian za zapłatę "do kieszeni" poszkodowany w zdarzeniu ma nie zgłaszać szkody do ubezpieczyciela.

Dzięki temu kierowcy oszczędzają na czasie, gdyż nie muszą dopełniać dodatkowych formalności związanych z wyceną uszkodzeń, czy składaniem dokumentów do ubezpieczyciela. Ponadto chronią swoje zniżki OC za bezszkodową jazdę. Z racji, że obecnie ceny ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej są dosyć wysokie, kierowcom wyjątkowo zależy na obniżeniu kosztów. Z tym że łatwo w ten sposób popaść w tarapaty.

Nawet przy niewielkiej szkodzie należy spisać umowę

W temacie zgłaszania szkód, dla bankier.pl wypowiedzieli się eksperci portalu ubezpieczeniowego Ubea.pl. Nawet w przypadku niedużych stłuczek drogowych, ugodę powinniśmy zawrzeć na umowie. Konieczne jej elementy to data i miejsce sporządzenia, określenie stron wraz z ich personaliami (PESEL/numer dowodu i adres zamieszkania), opis okoliczności zdarzenia, oświadczenie sprawcy wypadku o wysokości jego bezspornego zobowiązania, informacje na temat sposobu i terminu płatności, oświadczenie poszkodowanego o zrzeczeniu się dalszych roszczeń oraz finalne podpisy obu stron.

MF dementuje plotki, które zasiały panikę wśród Polaków. Miliony odetchną z ulgąMF dementuje plotki, które zasiały panikę wśród Polaków. Miliony odetchną z ulgąCzytaj dalej

W przypadku zawarcia umowy ustnej bądź nieuwzględnienia na piśmie któregoś z powyższych elementów, jedna ze stron ma możliwość podważenia jej warunków. Jak tłumaczy Andrzej Prajsnar z Ubea.pl, przykładowo poszkodowany może zaprzeczyć przyjęciu rekompensaty, jeśli sprawca nie będzie miał dowodu, że przekazał pieniądze. W efekcie wierzyciel straci podwójnie. To jednak niejedyne potencjalne zagrożenie.

- W praktyce dość często zdarza się również, że poszkodowana osoba po przemyśleniu sprawy zmienia swoje zdanie odnośnie ugody i zaczyna ją kwestionować. Poszkodowani mogą na przykład utrzymywać, że ich podpis został podrobiony albo treść ugody uległa zmianie względem zatwierdzonego wzorca - tłumaczył Paweł Kuczyński z Ubea.pl.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Wzrasta nasza świadomość w kwestii zdrowia i coraz bardziej o nie dbamy. Ale czy wiemy jak robić to dobrze?
  2. Oburzająca reakcja matki uczestnika "Rolnik szuka żony"
  3. Jest zawiadomienie do Ambasady Izraela ws. Radia Maryja. Rydzyk w kolejnych tarapatach
  4. PKO BP bije na alarm, klienci w niebezpieczeństwie. Bank apeluje o szczególną ostrożność

Równie dobrze, poszkodowany może stwierdzić, że zawarł umowę, będąc w błędzie. Jak zaznacza bankier.pl pozwala na to artykuł 918 paragraf 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeksu cywilnego (Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93) według którego uchylenie się od skutków prawnych ugody jest dopuszczalne, gdy błąd dotyczy stanu faktycznego, jaki obie strony uznały za niewątpliwy.

Czasami przy stłuczce drogowej nie wszystkie uszkodzenia są widoczne na pierwszy rzut oka. Część szkód (np. przesunięcie części w wyniku uderzenia, uszkodzenie elementów nośnych) może wyjść dopiero przy zbadaniu pojazdu przez mechanika. To wiąże się z wyższymi kosztami naprawy, niż przewidziano w umowie. Jak zaznacza Kuczyński, mimo powyższego przepisu, będąc poszkodowanym, nie jest łatwo zakwestionować umowę. Wtedy pozostaje powołanie się na niezgodność zawartej ugody z zasadami współżycia społecznego.

Polacy masowo wypłacają pieniądze z banków. Strach narasta coraz bardziejPolacy masowo wypłacają pieniądze z banków. Strach narasta coraz bardziejCzytaj dalej

- Taka sytuacja może mieć miejsce, jeśli po pewnym czasie okaże się, że zaproponowana przez sprawcę kolizji kwota jest niska, bo dokładne badanie pojazdu wykazało konieczność wymiany wielu innych części - mówił Kuczyński, prezes porównywarki Ubea.pl.

Czy przy stłuczce drogowej trzeba wzywać policję?

Co ciekawe, jeśli szkody mają charakter jedynie majątkowy (tzn. nikt nie ucierpiał fizycznie w zdarzeniu), nie trzeba wzywać policji na miejsce. Warunkiem jest jednak ustalenie odpowiedzialności stron za stłuczkę drogową. Jeśli jest problem z jej ustaleniem, wezwanie służb będzie konieczne. Są również inne okoliczności, które wymagają interwencji policji.

- Funkcjonariuszy trzeba wezwać również wtedy, gdy zachodzi podejrzenie, że sprawca kolizji chce zbiec albo co najmniej jeden z uczestników takiego zdarzenia drogowego jest nietrzeźwy - ostrzegał Kuczyński.

ZOBACZ TAKŻE W NASZYCH SERWISACH:

  1. Samochodu nie da się rozpoznać, dwie osoby nie żyją. Tragiczny finał zderzenia z pojazdem ciężarowym
  2. Belgia. Polski kierowca spłonął w kabinie swojego TIR-a
  3. NBP wydał ważny komunikat. Chodzi o pieniądze Polaków, instytucja chce wszystkim pomóc
  4. Wstydliwa wpadka przy nowych dowodach osobistych. Są w nich błędy, też mogłeś dostać wadliwy egzemplarz
  5. 308 nowych aut dla administracji rządowej. Mało? Dorzucili jeszcze myjnię
  6. Adam Małysz widział nagie zdjęcia Justyny Żyły? Wszystko skomentował, nie brakowało słów o Piotrze Żyle
  7. Tani obiad dla całej rodziny. Klasyczne pyry z gzikiem pokochasz od razu
Nadchodzi europejska emerytura. System w Polsce zmieni się nie do poznaniaNadchodzi europejska emerytura. System w Polsce zmieni się nie do poznaniaCzytaj dalej

KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News