Wyszukaj w serwisie
BiznesINFO.pl > Finanse > Rząd chce rewolucji w emeryturach. Zmiany mogłyby objąć ponad 70 tys. osób rocznie
Maria Gil-Sobczyk
Maria Gil-Sobczyk 12.09.2023 11:19

Rząd chce rewolucji w emeryturach. Zmiany mogłyby objąć ponad 70 tys. osób rocznie

emerytka-pieniadze-emerytury-stazowe
Marek BAZAK/East News

Kampania wyborcza trwa w najlepsze – partie polityczne prześcigają się w prezentowaniu nie tylko nowych, ale i starych pomysłów. W czasie sobotniej konferencji Prawa i Sprawiedliwości prezes Jarosław Kaczyński zapowiedział wprowadzenie emerytur stażowych. Dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego, wskazuje, że w pierwszych latach z tego rozwiązania mogłoby skorzystać ponad 70 tys. osób rocznie. Druga strona medalu jest taka, że zapewnianie niskich świadczeń dla wielu osób będzie oznaczać biedę.

Stażowe emerytury – najnowsze informacje

W roku 1980, w Porozumieniach Sierpniowych, była mowa o stażowych emeryturach. Długo to trwało, bo już przeszło 43 lata minęło od podpisania tych porozumień. Dziś mogę z radością powiedzieć, że wprowadzimy emerytury stażowe: 38 lat dla kobiet i 43 lata dla mężczyzn – mówił w sobotę prezes PiS. Dwa dni później wiceminister rodziny Stanisław Szwed podkreślał na łamach PAP, że wprowadzenie tego rozwiązania jest od lat postulowane, głównie przez NSZZ „Solidarność”. Oskar Sobolewski, ekspert emerytalny i rynku pracy, przypomniał w swoich mediach społecznościowych, że temat ten przewijał się już w 2015 i 2020 roku.

Tym razem propozycja PIS-u jest kompromisem między projektem prezydenckim a przygotowanym przez "Solidarność" projektem obywatelskim. W pierwszym z wymienionych możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę miała objąć kobiety ze stażem 39 lat pracy i mężczyzn z 44-letnim stażem. Natomiast w projekcie obywatelskim mowa była o stażu 35 lat dla kobiet i 40 dla mężczyzn. Minister Szwed podkreślił, że w czerwcowym porozumieniu z „Solidarnością” rząd zobowiązał się do dalszej pracy w zakresie wprowadzenia emerytur stażowych. We wspomnianym dokumencie znalazł się również zapis, iż w stażu pracy uprawniającym do wcześniejszej emerytury uwzględniać się będzie okresy składkowe. To pracownik zdecyduje, czy chce przejść na wcześniejszą emeryturę, czy chce dalej pracować, bo zależy to od jego sytuacji zdrowotnej, sytuacji zawodowej i warunków pracy, sytuacji rodzinnej; przecież część osób, szczególnie kobiet, rezygnuje z pracy w tym okresie, by zajmować się wnukami – przekazał minister.

Wielu Polaków nie wie o tym dodatku. 553 zł bez względu na wiek, decyzja zapada już w 30 dni Przez kilka lat wynajmowała swoje mieszkanie w Katowicach. Jej odkrycie jest przestrogą dla innych

Kiedy emerytury stażowe?

Konkretne rozwiązanie ustawowe będziemy przygotowywać po wygranych wyborach – zapowiedział Stanisław Szwed. Takie samo stanowisko przedstawił Mateusz Morawiecki. Jeśli wyborcy powierzą Prawu i Sprawiedliwości władzę w najbliższej kadencji, to wprowadzenie emerytur stażowych będzie jedną z priorytetowych decyzji – powiedział szef rządu w ramach codziennego cyklu #kameraUpremiera, publikowanego na Facebooku.

Kto straci, a kto zyska na emeryturach stażowych?

W pierwszych latach po wprowadzeniu emerytur stażowych mogłoby z nich skorzystać rocznie ponad 70 tys. osób. Oczywiście przy 6,2 mln emerytów z ZUS to liczba bardzo skromna. Jednak kluczowym jest, że zamiast się rozwijać, wzmacniać gospodarkę oraz tworzyć miejsca pracy, a także zapewniać godne świadczenia, zmieniamy kierunek działania państwa na zapewnianie niskich świadczeń, które dla wielu osób będą oznaczały biedę – wyjaśnia dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego w komentarzu udzielonym redakcji Biznesinfo.

Jednocześnie ekspert tłumaczy, że emerytury stażowe stosuje się tam, gdzie jest wysoki wiek emerytalny, tymczasem w Polsce mamy najniższy wiek emerytalny kobiet w Unii Europejskiej. Ponadto w KPO rząd zobowiązał się podnosić efektywny wiek emerytalny, a wprowadzenie emerytur stażowych to obniżenie wieku emerytalnego. Nie wiadomo również, czy emerytury stażowe skierowane by były do wszystkich, czy też tylko do pracujących, wyłączając np. rolników czy mundurowych – wskazuje dr Antoni Kolek.

ZUS jest przeciwny

Trudno przewidzieć indywidualne zachowania poszczególnych osób. Ale nawet przy oszczędnym założeniu, że z nowych rozwiązań skorzystałoby jedynie 50 proc. uprawnionych, projekt obywatelski (35 lat dla kobiet i 40 lat dla mężczyzn – dop. red.) zwiększyłby wydatki na emerytury o 50 mld zł, jednocześnie zmniejszając wpływy składkowe do FUS o 37,2 mld zł. Łączne zmniejszenie salda FUS w 10-letnim horyzoncie czasu to aż 87,2 mld zł – wyliczyła na łamach serwisu money.pl prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS-u.