Pekao i Santander ostrzegają klientów
Obraz Michal Jarmoluk z Pixabay
Autor Maria Glinka - 29 Stycznia 2021

Pekao bije na alarm. Klienci są proszeni o szczególną ostrożność

Pekao i Santander apelują do swoich klientów o wzmożoną ostrożność. Powodem nagłego komunikatu są doniesienia na temat kampanii oszustw na portalu sprzedażowym OLX. Tym razem zagrożenie czyha nie na klientów, a na sprzedawców. Wystarczy tylko chwila nieuwagi, aby stracić środki zgromadzone na koncie bankowym.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaki komunikat wystosowały Pekao i Santander
  • Jakie zmiany wprowadzono w ostatnim czasie na OLX
  • Na czym polega oszustwo

Pekao i Santander ze specjalnym apelem w sprawie nowego oszustwa

To nie pierwszy raz, kiedy banki Pekao i Santander znalazły się na celowniku cyberprzestępców. Zdalny tryb funkcjonowania w czasie pandemii stwarza ogromne pole do nadużyć, co wykorzystują wyłudzacze wysyłający fałszywe wiadomości SMS i e-maile. Okazuje się, że przykre konsekwencje mogą czekać również na portalu sprzedażowym.

Choć w komunikatach Pekao i Santandera nie pada oficjalna nazwa strony internetowej, to portal cashless.pl wskazuje, że na ryzyko narażeni są użytkownicy OLX. Jest to jeden z najbardziej popularnych serwisów, na którym każdy może wystawić własne ogłoszenie w ramach dowolnej kategorii produktowej.

We wrześniu OLX wprowadził nową, całkowicie zdalną metodę płatności za przedmioty. Osoba zainteresowana ofertą może przejść do bramki płatniczej i zapłacić Blikiem lub przelewem typu pay by link. Informacja o kupującym trafia do sprzedawcy, który po wysłaniu paczki bezzwłocznie otrzymuje zapłatę. Jednak nowe ułatwienie sprzyja nie tylko użytkownikom, lecz także oszustom.

To właśnie na groźne ataki poprzez serwis ogłoszeniowy zwracają uwagę Pekao i Santander. Kupujący na OLX nie zawsze jest bowiem tym za kogo się podaje.

Oszustwo na OLX. Klienci Pekao i Santandera zagrożeni

Nowa kampania nadużyć polega na podszywaniu się pod potencjalnego klienta zainteresowanego zakupem produktu poprzez OLX. Portal dobreprogramy.pl donosi, że oszuści starają się wykorzystać niewiedzę sprzedających na temat obsługi nowej metody płatności.

Domniemani kupujący wysyłają prywatne wiadomości do sprzedawców. W środku znajduje się link z instrukcją do fałszywego serwisu. Sprzedający jest proszony o uzupełnienie całego szeregu danych wrażliwych, które są niezbędne do odebrania środków za zakupiony przedmiot.

W rzeczywistości jest to witryna całkowicie fałszywa, która ma na celu przechwycenie danych klientów. W ten sposób ofiary nieświadomie udostępniają swoje imiona, nazwiska, adresy, numery telefonów, a nawet dane logowania do banków m.in. Pekao i Santandera. Niekiedy oszuści proszą także o wpisanie numerów z kart płatniczych.

Następnie zadowoleni z transakcji sprzedawcy wysyłają paczkę i oczekują na zapłatę, która nigdy nie dojdzie do skutku. W tym momencie urywa się także kontakt z domniemanym kupującym.

Jednak skutki działania oszustów mogą być znacznie bardziej dotkliwe. Pozyskane dane umożliwiają bowiem przejęcie środków zgromadzonych na koncie np. w Pekao czy Santanderze. Z kolei udostępniony e-mail może zostać wykorzystany jako fałszywa bramka do wysyłania spreparowanych wiadomości w imieniu instytucji, banków czy serwisów (tzw. phishing). Dlatego też Pekao i Santander apelują do sprzedawców o szczególną ostrożność.

Potencjalne grono zagrożonych jest ogromne. Pekao i Santander od lat plasują się bowiem w czołówce najczęściej wybieranych banków w Polsce. Z raportu prnews.pl za trzeci kwartał 2020 r. wynika, że Pekao jest drugim największym bankiem w Polsce, w którym konto posiada ponad 5,7 mln klientów. Santander, który świadczy usługi dla 4,7 mln osób, zajmuje trzecie miejsce w tym rankingu.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News