biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Nie będzie jednak programu krowa+. Wieś zaskoczona po wyborach
Kasper Starużyk
Kasper Starużyk 22.03.2022 09:15

Nie będzie jednak programu krowa+. Wieś zaskoczona po wyborach

Nie będzie jednak programu krowa+. Wieś zaskoczona po wyborach
Biznesinfo.pl

Przed wyborami Jarosław Kaczyński ogłosił, że Prawo i Sprawiedliwość bardzo poważnie traktuje sprawy polskiej wsi i ma zamiar o nią dbać. Jednym z dowodów na to miało być przyznanie rolnikom specjalnego dodatku do bydła i trzody chlewnej w kwotach 500 zł od jednej krowy i 100 zł od jednej sztuki świni. Pieniądze na to miały pochodzić z Unii Europejskiej, a Komisja Europejska nawet nie dostała wniosku o taką dopłatę - pisze money.pl. 

Skąd pieniądze na bydło i trzodę? 

Ogłoszenie przez Jarosława Kaczyńskiego dodatków finansowych dla zwierząt hodowlanych zbiegło się z portestem nauczycieli, którzy potraktowali pomysł dofinansowania bydła jako dodatkową chęć ich upokorzenia. Sprawa jest jednak dość skomplikowana. Niewykluczone bowiem, że czas, w którym prezes PiS ogłosił dodatki do bydła był związany z chęcią "dopieczenia" nauczycielom, którzy nie cieszą się szczególną sympatią wśród obecnie rządzących. Jednak - w przeciwieństwie do potencjalnych podwyżek dla pracowników oświaty - program świadczeń dla rolników nie miał być fiansowany z budżetu państwa lecz w ramach unijnego programu Wspólnej Polityki Rolnej. Prawo i Sprawiedliwość obiecało więc dopłaty, które powinny być finansowane ze środków pochodzących z Brukseli. 

Główny problem polega jednak w tym przypadku na wymaganej zgodzie Komisji Europejskiej. Jest to dość długi proces biurokratyczny, PiS musi bowiem zgłosić chęć otrzymania funduszy ze Wspólnej Polityki Rolnej, a podobno taki wniosek wcale do Komisji Europejskiej nie wpływnął. Mimo to, podczas ostatniej kampanii Jarosław Kaczyński nadal obiecywał pieniądze: Wyśmiewano przez wiele dni, czy nawet tygodni, tę moją zapowiedź. To naprawdę mogą być duże pieniądze. Jak ktoś np. hoduje 100 krów mlecznych, to będzie miał z tego 50 tys. zł, albo więcej. Jeżeli oczywiście będą hodowane w odpowiedni sposób - to jego słowa z przemówienia w Białymstoku, które cytuje money.pl. 

Minister rolnictwa zapewnia, że pieniądze będą 

Jan Krzysztof Ardanowski pełniący funkcję ministra rolnictwa nadal zapewnia, że pieniądze jednak będą, co potwierdził w rozmowie z PAP. Minister mówi, że przed końcem 2020 r. rolnicy mogą spodziewać się dodatku. Środki w ramach obecnej unijnej perspektywy budżetowej na dodatkowe dopłaty dla rolników są i wszystko będzie zależało od tego, czy Komisja Europejska zgodzi się, by zostały przeznaczone na te dopłaty - brzmią słowa Ardanowskiego. Jak widać jednak minister powoli zaczyna się zasłaniać brakiem decyzyjności w tym przypadku i oczekiwaniem na Komisję Europejską. 

Ardanowski ogłosił również, że pismo w sprawie przyznania świadczenia krowa+ i świnia+ wpłynie "do czerwca" do Komisji Europejskiej. 

Michał Kołodziejczak nie pozostawia na wyborczej obietnicy suchej nitki: Kolejny raz sprawdziły się nasze słowa. Potrzebne są konkrety, dokumenty, warunki. Jak widać, ta obietnica miała duży wpływ na wybory, szczególnie na mieszkańców wsi, którzy nie są rolnikami, ale mają z nimi związek emocjonalny. Nie ma sensu dyskutować i słuchać obiecanek, trzeba opierać się na faktach. Cały czas mydlą nam oczy. Trzeba było być naprawdę naiwnym i naoglądać się telewizji publicznej, żeby w to uwierzyć - tak cytuje jego słowa money.pl. Lider AGROunii zaznacza także, że ta obietnica nawet jeśli zostanie zrealizowana, to będzie miała znikomy wpływ na rozwój rolnictwa w Polsce. 

Jakie warunki trzeba spełnić, żeby dostać pieniądze ze Wspólnej Polityki Rolnej

Przede wszystkim trzeba zacząć o tego, że mówimy o dopłatach na świnie hodowane na ściółce. W czasie rozprzestrzeniającego się ASF, lekarz weterynarii jasno powie "nie trzymaj na ściółce, bo może łatwiej zachorować". Więc dopłaty mają dotyczyć świń, z których produkcji wszyscy rezygnują - mówi Kołodziejczak. Ściółka to promil, margines produkcji. Na ściółkach trzymają tylko stare gospodarstwa rodzinne. W połączeniu z zagrożeniem ASF, taka produkcja jest niszowa – dodaje. - Z krowami podobnie, łatwiej je trzymać w oborze pod dachem. Są producenci, którzy mają warunki, by je wypuścić na łąki, ale też nie jest to główny nurt - dodaje lider. 

Generalnie rzecz biorąc z dopłat będą mogli skorzystać co najwyżej właściele gospodarstw agroturystycznych. Jeżeli zaś chodzi o wielkopowierzchniowe gospodarstwa zajmujące się hodowlą trzody i bydła, to nie będą raczej w stanie spełnić wymogów programu Wspólnej Polityki Rolnej. 

undefined

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Pieniądze
Emerytura wyższa o 2 tys. zł i 30 tys. wyrównania. Seniorzy miażdżą ZUS w sądach
Pieniądze, oferty pracy
Więcej pieniędzy dla osób bez pracy. Od 1 czerwca nowa kwota wpłynie na konta Polaków
Laptop
Kupujesz laptopa? UE zadecydowała. Od 28 kwietnia tego już nie znajdziesz w zestawie
800 plus
Te osoby 800 plus nie dostaną. ZUS nie pozostawia złudzeń
800 plus pieniądze
Podwójne 800 plus trafi na konta Polaków. ZUS ma niespodziankę dla tej grupy rodziców
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: