Nawet rok urlopu po śmierci bliskiego. Nietypowa petycja już w ministerstwie
Prawa pracownicze w Polsce przechodzą dynamiczną ewolucję, a granice między życiem zawodowym a prywatnym ulegają przewartościowaniu. Czy do kodeksowego katalogu dołączy ważny przywilej związany z żałobą?
Polski rynek pracy od miesięcy żyje dyskusją na temat kolejnych udogodnień dla zatrudnionych. Rosnąca świadomość w zakresie zdrowia psychicznego oraz syndromu wypalenia zawodowego sprawiła, że pojęcia takie jak work-life balance przestały być jedynie korporacyjnymi sloganami, a stały się narzędziem w rękach organizacji związkowych.
Związkowcy chcą rocznego urlopu po śmierci bliskiego
Ostatnie lata przyniósł szereg fundamentalnych modyfikacji w prawie - od rozszerzenia uprawnień rodzicielskich i wyższych standardów przejrzystości zatrudnienia, aż po zaostrzenie przepisów chroniących przed mobbingiem czy dyskryminacją.
Trendy te zyskały wyjątkowo silny wyraz w projekcie urlopu regeneracyjnego, który przez cały 2025 rok dominował w nagłówkach gazet biznesowych.
Jedna z czołowych organizacji związkowych, Związkowa Alternatywa, wyszła wówczas z postulatem przyznania pełnopłatnego wolnego każdemu pracownikowi z siedmioletnim stażem u danego pracodawcy.

Według tego pomysłu szef nie mógłby odmówić udzielenia wolnego, a pracownik zyskiwałby przestrzeń na reset psychiczny.
Choć propozycja ta wzbudziła ogromne kontrowersje wśród pracodawców obawiających się paraliżu organizacyjnego, otworzyła drzwi do jeszcze bardziej śmiałych inicjatyw legislacyjnych.
Nawet rok urlopu po śmierci bliskiej osoby
Kolejny krok w kierunku rozbudowy osłon socjalnych poszedł jednak o wiele dalej niż dotychczasowe propozycji związkowców. Do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wpłynęła oficjalna petycja, której autor proponuje nowe rozwiązania w przypadku śmierci bliskich osób.
Zgodnie z pismem, złożonym 5 lipca 2026 r., zakład pracy byłby zobowiązany do wysłania pracownika na urlop trwający od 3 miesięcy do nawet pełnego roku.
Co kluczowe, w tym okresie zatrudniony miałby zachować pełne prawo do dotychczasowego wynagrodzenia. Inicjatywa nie sprowadza się wyłącznie do biernego odpoczynku.

Projekt zakłada obowiązek połączenia przerwy w pracy z regularną opieką specjalistyczną - w tym z obowiązkowymi wizytami u psychologa oraz psychiatry.
Spotkania te miałyby odbywać się w najróżniejszych formach: w domu, w siedzibie firmy, w poradniach ambulatoryjnych lub zdalnie.
Co ciekawe, autor petycji nie ograniczył się tylko do rynku pracy, przenosząc te same zasady do systemu edukacji.
Uczniowie, studenci oraz słuchacze po stracie bliskich mieliby zostać zwolnieni z zajęć szkolnych na okres od 3 do 12 miesięcy, przechodząc automatycznie na indywidualny tok nauki połączony ze stałym nadzorem terapeutycznym.
Zobacz też: Szkoły nie zamkną drzwi 14 października. Rodzice powinni znać zasady
Resort pracy podejmie decyzję ws. urlopu żałobnego
Termin rozpatrzenia tej skrajnej petycji nieubłaganie mija. Zgodnie z ustawą o petycjach, organ władzy publicznej ma dokładnie 3 miesiące na zajęcie stanowiska i udzielenie odpowiedzi wnioskodawcy. Dla resortu pracy czas na podjęcie decyzji ustępuje z każdym dniem, a milczenie urzędników podsyca emocje po obu stronach barykady.
Z jednej strony pomysł wpisuje się w nurt walki ze skutkami przewlekłego stresu i traumy, z drugiej zaś wywołuje przerażenie wśród przedsiębiorców oraz ekonomistów. Obecnie Kodeks pracy gwarantuje zaledwie 1 lub 2 dni urlopu okolicznościowego w przypadku śmierci członka rodziny.
Skok z dwóch dni do pełnego roku płatnej nieobecności oznaczałby znaczące obciążenie finansowe dla sektora prywatnego oraz budżetu państwa, który musiałby sfinansować opłatę psychologów i ewentualne świadczenia.
Choć rynkowi eksperci dają nowemu projektowi nikłe szanse na przejście przez cały proces legislacyjny w proponowanym kształcie, sama dyskusja pokazuje, w jakim kierunku zmierzają oczekiwania społeczne.
Ostateczne stanowisko ministerstwa wyjaśni, czy propozycja trafi do kosza, czy stanie się przyczynkiem do kompromisowej reformy zwolnień okolicznościowych.