biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > MSZ apeluje do Polaków, nie lećcie do tego kraju. Nawet miejscowa policja nie pomoże
Angelika Czarnecka
Angelika Czarnecka 15.02.2026 13:06

MSZ apeluje do Polaków, nie lećcie do tego kraju. Nawet miejscowa policja nie pomoże

MSZ apeluje do Polaków, nie lećcie do tego kraju. Nawet miejscowa policja nie pomoże
fot. Wojciech Olkusnik/East News, Canva

Ministerstwo Spraw Zagranicznych (MSZ) regularnie aktualizuje listę państw, do których podróż wiąże się z ryzykiem utraty zdrowia lub życia. 12 lutego pojawił się nowy, dramatyczny komunikat dotyczący jednego z ulubionych kierunków egzotycznych Polaków. Sytuacja na miejscu jest na tyle krytyczna, że nawet służby porządkowe mogą nie być w stanie zapewnić bezpieczeństwa i podstawowej pomocy, gdy zabraknie prądu i paliwa.

  • Gdzie nie latać w 2026 roku? Czerwona lista MSZ
  • 12 lutego: Alarm dla podróżnych. "Zagrożenie uziemieniem"
  • Kraj na skraju przepaści. Ciemność i brak wody

Gdzie nie latać w 2026 roku? Czerwona lista MSZ

Zanim przejdziemy do najnowszego ostrzeżenia, warto przyjrzeć się globalnej mapie zagrożeń. W 2026 roku polski resort dyplomacji niezmiennie odradza wszelkie podróże do krajów objętych działaniami wojennymi lub skrajną niestabilnością.
Na tej liście, poza oczywistymi kierunkami takimi jak Ukraina, Rosja czy Białoruś, znajdują się państwa Bliskiego Wschodu i Afryki.

  • Jemen, Syria, Afganistan: To kraje, w których ryzyko terroryzmu i porwań jest ekstremalnie wysokie.
  • Region Sahelu (Mali, Burkina Faso, Niger): Niestabilność polityczna i działalność grup zbrojnych czynią te tereny niedostępnymi dla turystów.
  • Haiti: Państwo w Ameryce Środkowej, które od lat pogrążone jest w chaosie rządzonym przez gangi, gdzie państwo praktycznie nie funkcjonuje.
  • Wenezuela: Mimo pięknych krajobrazów, kryzys humanitarny i przestępczość pospolita stanowią śmiertelne zagrożenie.

Teraz do tego grona dołącza kolejny kraj, do którego Polacy często podróżują w okresie zimowym. 

MSZ apeluje do Polaków, nie lećcie do tego kraju. Nawet miejscowa policja nie pomoże
Fot: Canva

12 lutego: Alarm dla podróżnych. "Zagrożenie uziemieniem"

W czwartek, 12 lutego 2026 r., na stronach rządowych pojawił się pilny komunikat, który powinien ostudzić zapał każdego, kto wykupił wycieczkę na Karaiby. MSZ nie owija w bawełnę: w jednym z państw regionu doszło do załamania infrastruktury krytycznej.

Resort ostrzega wprost: "Brak paliwa, kilkunastogodzinne przerwy w dostawie prądu powodują ograniczenia transportowe, komunikacyjne oraz niebezpieczeństwo zawieszenia lotów międzynarodowych".

Oznacza to, że turysta, który wyląduje na wyspie, może na niej utknąć na czas nieokreślony, bez możliwości powrotu do domu, kontaktu z rodziną czy nawet przemieszczania się pomiędzy miastami.

Kraj na skraju przepaści. Ciemność i brak wody

Kraj, o którym mowa, to Kuba. Perła Antyli przeżywa jeden z najgłębszych kryzysów w swojej historii, który w lutym 2026 roku osiągnął punkt krytyczny. To już nie są "romantyczne braki" znane z opowieści turystów sprzed lat. To systemowy paraliż.

Polskie MSZ, bazując na informacjach z placówki w Hawanie, przeredagowało ostrzeżenia, malując obraz państwa w stanie zapaści:

  1. Dramat na stacjach i lotniskach: Wprowadzono ścisłe racjonowanie benzyny. Co gorsza, brakuje oleju napędowego, w tym paliwa lotniczego. Skutek? Międzynarodowe linie lotnicze są zmuszone do modyfikacji tras (tankowanie międzylądowe poza Kubą) lub stopniowego odwoływania połączeń. Istnieje realne ryzyko, że samoloty przestaną ladować w Hawanie czy Varadero.
  2. Blackout: Kilkunastogodzinne przerwy w dostawach prądu to codzienność. Dla turysty oznacza to brak klimatyzacji w upale, psujące się jedzenie w lodówkach oraz brak możliwości naładowania telefonu czy aparatu.
  3. Paraliż usług: Brak prądu pociąga za sobą brak wody w kranach (pompy nie działają). Turyści muszą liczyć się z tym, że zostaną nagle przeniesieni do innego hotelu (o niższym standardzie), gdzie akurat działa generator, lub zostaną pozbawieni opieki medycznej, bo szpitale również borykają się z brakiem zasilania.

Sytuacja jest dynamiczna i nieprzewidywalna. Osoby, które mimo ostrzeżeń zdecydują się na lot lub już przebywają na Kubie, proszone są o bezwzględne śledzenie komunikatów Ambasady RP, a także bieżący kontakt z biurami podróży i przewoźnikami. W obecnych warunkach, w przypadku wystąpienia zamieszek lub całkowitego odcięcia prądu, możliwości pomocy konsularnej mogą być drastycznie ograniczone. Wakacje w cieniu blackoutu to ryzyko, którego w 2026 roku lepiej nie podejmować.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: