biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Eko > Miliard zł rocznie w nieodebranych kaucjach. Wiadomo, kto zgarnia pieniądze, gdy nie oddamy butelki
Julia Bogucka
Julia Bogucka 24.03.2026 18:59

Miliard zł rocznie w nieodebranych kaucjach. Wiadomo, kto zgarnia pieniądze, gdy nie oddamy butelki

Miliard zł rocznie w nieodebranych kaucjach. Wiadomo, kto zgarnia pieniądze, gdy nie oddamy butelki
Arkadiusz Ziolek/East News

Wprowadzona niedawno rewolucja w gospodarowaniu odpadami budzi wielkie emocje. Konsumenci wciąż uczą się nowych mechanizmów, a na horyzoncie pojawiają się wyzwania finansowe. Jak wypada nasza transformacja i czy ambitne założenia pokrywają się z rzeczywistością przy kasach? Polacy również pytają, dokąd trafiają nasze pieniądze, jeśli nie oddamy butelki.

  • Tak Polacy radzą sobie z ekologią
  • System kaucyjny już funkcjonuje w Polsce. Czy można mówić o sukcesie?
  • Resort klimatu tłumaczy, co z nieodzyskaną kaucją

Tak Polacy radzą sobie z ekologią

Polska gospodarka przechodzi bezprecedensową transformację, w której ekologia i odnawialne źródła energii odgrywają coraz większą rolę decydującą o naszym bezpieczeństwie makroekonomicznym. Rodzimy system zarządzania odpadami opierał się do niedawna wyłącznie na tradycyjnej selektywnej zbiórce, w której obywatele mozolnie dzielili poszczególne frakcje do odpowiednich kontenerów. Jak wskazują wnikliwe analizy rynkowe, skuteczność popularnych żółtych pojemników osiągnęła w 2022 roku poziom około 45-46 procent odzyskiwanego plastiku i choć jest to wartość rosnąca, wciąż pozostaje dla wielu niezadowalająca.

To powodowało wymierne straty państwowe związane z tak zwanym podatkiem od plastiku, daniną na rzecz budżetu unijnego od nieprzetworzonych tworzyw sztucznych. Nowe podejście stanowi fundament znacznie szerszego planu modernizacji całej infrastruktury przemysłowej, wymuszonego przez rygorystyczne dyrektywy unijne dążące do gospodarki obiegu zamkniętego. Warto w tym miejscu zadać sobie pytanie, czy musimy wyważać otwarte drzwi, skoro sprawdzone wzorce leżą tuż za naszą zachodnią granicą? Na Starym Kontynencie podobne rozwiązania funkcjonują bowiem od wielu lat i zdążyły udowodnić swoją rynkową oraz ekologiczną przydatność

Miliard zł rocznie w nieodebranych kaucjach. Wiadomo, kto zgarnia pieniądze, gdy nie oddamy butelki
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

System kaucyjny w Europie to mechanizm świetnie znany choćby w Niemczech, gdzie z powodzeniem wprowadzono go na początku XXI wieku. U naszych bezpośrednich sąsiadów, jak wskazują analizy i źródła branżowe, wskaźnik zwrotu opakowań kształtuje się obecnie na poziomie około 97-98 procent. Podobne, wysoce zyskowne modele zaadaptowano w kilkunastu innych państwach, od Chorwacji po kraje skandynawskie, gdzie fizyczny zwrot butelki do zautomatyzowanego punktu jest zupełnie naturalnym elementem codziennego życia. 

Głównym bodźcem dla przeciętnego konsumenta jest tutaj wymierna gratyfikacja finansowa, skutecznie zniechęcająca do porzucania śmieci w lasach lub nieodpowiednich miejscach użyteczności publicznej. Dla polskiego ustawodawcy te zgromadzone przez dekady europejskie doświadczenia stanowiły wyraźny drogowskaz w projektowaniu najnowszej reformy.

System kaucyjny już funkcjonuje w Polsce. Czy można mówić o sukcesie?

Po wielomiesięcznych i często bardzo burzliwych opóźnieniach legislacyjnych polski model zadebiutował wreszcie na początku ubiegłego roku. Od tego historycznego momentu na sklepowych paragonach zaczęła pojawiać się doliczana kaucja, a handlowcy zostali zmuszeni do zmierzenia się z zupełnie nową rzeczywistością w swoich placówkach. Podstawowe zasady całego przedsięwzięcia są stosunkowo proste i intuicyjne dla każdego obywatela. 

Każda butelka plastikowa (tzw. PET) o pojemności do trzech litrów oraz metalowa puszka zostały automatycznie obciążone kaucją w wysokości pięćdziesięciu groszy. Z kolei wielorazowe butelki szklane wyceniono na okrągłą złotówkę. System objął zakresem tysiące punktów handlowych o powierzchni powyżej dwustu metrów kwadratowych, obligując je do bezwarunkowego przyjmowania pustych opakowań.

Miliard zł rocznie w nieodebranych kaucjach. Wiadomo, kto zgarnia pieniądze, gdy nie oddamy butelki
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Początkowy okres przejściowy pozwalał producentom napojów na swobodną wyprzedaż starych zapasów magazynowych, przez co w popularnych dyskontach często brakowało towarów ze specjalnym, nowym logo. Sytuacja operacyjna ustabilizowała się dopiero w ostatnich miesiącach, kiedy ostateczny obrót starymi opakowaniami bez kaucji został bezwzględnie zablokowany. Wraz z nadejściem pełnej sprawności systemu Polacy zaczęli masowo i zaskakująco chętnie korzystać z systemu kaucyjnego i nowoczesnych maszyn do automatycznego przyjmowania opakowań.

Mimo wcześniejszych, mocno nagłaśnianych obaw, obywatele szybko zrozumieli, że doliczona przy kasie kwota nie jest bezzwrotnym podatkiem na rzecz rządu. Skala społecznego zainteresowania przerosła wręcz najśmielsze oczekiwania pomysłodawców, zmuszając największe sieci handlowe do przyspieszonego i niezwykle kosztownego dozbrajania swoich placówek w dodatkowe automaty przyjmujące zwroty.

Zobacz też: Są całkowicie zwolneni z opłaty za śmieci. Wiele osób wciąż o tym nie wie

Resort klimatu tłumaczy, co z nieodzyskaną kaucją

Po ponad roku od uruchomienia tej potężnej machiny można pokusić się o pierwsze, twarde podsumowania analityczne. Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie ukrywa zadowolenia, a sama minister Paulina Hennig-Kloska nazywa obecną sytuację wprost "ogromnym sukcesem państwa".

Mamy o 100 proc. więcej zbiorów butelek plastikowych w stosunku do tego, co zbierało się w tak zwanych żółtych koszach w ostatnich tygodniach, czyli już przy pełnym funkcjonowaniu systemu. Więc to jest ogromny sukces - powiedziała na antenie RMF FM.

Według pierwszych oficjalnych danych po uruchomieniu systemu zebrano już około 28 milionów z 530 milionów wprowadzonych na rynek opakowań, co stanowi istotny krok w nowym modelu odzysku. Zebrano łącznie dziesiątki milionów czystych opakowań, co bezpośrednio przekłada się na znacznie mniejsze obciążenie środowiska naturalnego i tańszy recykling dla polskich przetwórców. Wskaźnik odzysku dynamicznie rośnie z każdym tygodniem, wyraźnie zbliżając nas do rygorystycznych, europejskich celów klimatycznych.

Poważne kontrowersje budzi jednak w przestrzeni publicznej kwestia środków finansowych, które konsumenci zostawiają w sklepach, trwale rezygnując ze zwrotu pustego opakowania. Przeciwnicy polityczni oraz niektórzy dziennikarze śledczy podnoszą alarm, sugerując, że niezwrócona kaucja bezzasadnie zasila budżety prywatnych operatorów systemu. 

Resort klimatu stanowczo odrzuca jednak te oskarżenia na łamach ogólnopolskich mediów. Głównym, niezmiennym założeniem rządu jest to, by wszelkie nadwyżki finansowe w systemie posłużyły do dalszej rozbudowy krajowego systemu gospodarki odpadami.

Te spółki prowadzą działalność non-profit, czyli bo to są przedstawiciele producentów Więc w gruncie rzeczy z założenia tego typu niezwrócone kaucje budują i będą budować system pracy opakowań w gospodarce zamkniętej. Z tych nadwyżek, które ewentualnie będą uzyskiwane poprzez niezwróconą kaucję, będziemy stawiać system gospodarki odpadami - odparła.

Mają one docelowo pokrywać gigantyczne koszty logistyki, transportu oraz budowy nowych zakładów przetwarzających tworzywa sztuczne. Jeśli operatorzy spróbują wykorzystać jakiekolwiek luki prawne do zatrzymania tych pieniędzy dla siebie, ministerstwo zapowiada pilną interwencję ustawową. Taka restrykcyjna polityka ma ostatecznie zagwarantować, że ekologia nie stanie się pretekstem do szybkiego zysku dla wąskiej grupy firm.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: