Lepiej tego nie rób przy kasie w Biedronce. Można narazić się na kłopoty, klienci nie mają pojęcia
Codzienne zakupy w najpopularniejszych sieciach handlowych stały się dla milionów Polaków rutyną walki o domowy budżet. Skupieni na weryfikowaniu cen i pakowaniu produktów, często wykonujemy niektóre czynności niemal automatycznie. Jedną rzecz klienci robią nagminnie przy kasach w Biedronce. Pozornie niewinne zachowanie może jednak wiązać się z nieprzyjemnymi konsekwencjami. Wielu klientów wciąż nie zdaje sobie z tego sprawy.
- Polacy chętnie korzystają z programów lojalnościowych
- Karta Moja Biedronka zapewnia mnóstwo korzyści
- Na to uważaj podczas zakupów w Biedronce
Polacy chętnie korzystają z programów lojalnościowych
W dobie utrzymującej się presji inflacyjnej strategia zakupowa przeciętnego polskiego gospodarstwa domowego uległa diametralnej zmianie. Dawna lojalność wobec konkretnych marek została niemal całkowicie wyparta przez bezwzględne poszukiwanie najniższej ceny. Dla wielu konsumentów polowanie na okazje stało się już niemal sportem narodowym, a żółte i czerwone etykiety przyciągają wzrok silniej niż jakikolwiek przekaz marketingowy w mediach społecznościowych.
Sieci handlowe doskonale rozumieją te mechanizmy, dlatego masowo inwestują w rozbudowane programy lojalnościowe, które mają być dla klienta jedynym skutecznym mechanizmem w walce z rosnącymi kosztami życia. W efekcie portfele i smartfony pękają w szwach od kart członkowskich obiecujących dostęp do ekskluzywnych zniżek, ofert typu 2 w cenie 1 czy personalizowanych kuponów. Ta gra o każdą zaoszczędzoną złotówkę sprawia jednak, że stajemy się mniej czujni, zapominając o podstawowych zasadach cyberbezpieczeństwa i ochronie danych osobowych.

Karta Moja Biedronka zapewnia mnóstwo korzyści
Niekwestionowanym liderem w budowaniu relacji z polskim konsumentem pozostaje Biedronka, której program lojalnościowy Moja Biedronka zyskał ogromną popularność wśród klientów. System ten jest banalnie prosty i oferuje użytkownikom naprawdę wiele ofert i obniżek, dzięki którym codzienne zakupy stają się tańsze. Wiele produktów spożywczych czy chemii gospodarczej jest dostępnych w znacznie niższych cenach wyłącznie dla posiadaczy karty.
Popularna sieć oferuje kilka dróg korzystania z tych przywilejów: fizyczną kartę magnetyczną, dedykowaną aplikację mobilną, którą można pobrać na smartfona oraz identyfikację za pomocą numeru telefonu. To ostatnie rozwiązanie, polegające na dyktowaniu cyfr kasjerowi przy kasie, jest jednym z najczęściej stosowanych sposobów, a zarazem najbardziej kontrowersyjnym. Choć wydaje się najszybsze i najwygodniejsze, gdy zapomnimy telefonu lub plastiku, to właśnie tutaj kryje się niebezpieczeństwo, przed którym ostrzegają specjaliści.

Na to uważaj podczas zakupów w Biedronce
Wypowiadanie swojego numeru telefonu na głos w zatłoczonym sklepie nie jest najlepszym pomysłem. To prosta droga do utraty kontroli nad własną prywatnością, co potwierdzają liczne doniesienia i obserwacje zarówno pracowników, jak i ekspertów. Wystarczy chwila nieuwagi, by osoba stojąca za nami w kolejce zapamiętała tych dziewięć cyfr, co w dobie powszechnej cyfryzacji otwiera ogromne pole do nadużyć. Publiczne ujawnianie takich danych może skutkować lawiną niechcianych telefonów od telemarketerów, spamem, a także groźnymi próbami wyłudzeń metodą na pracownika banku.
Co więcej, bezpieczeństwo samego konta lojalnościowego zostaje w takim przypadku drastycznie obniżone. Oszuści mogą próbować przejąć jednorazowe kody promocyjne lub zniżki przypisane do konkretnego użytkownika, przez co prawowity właściciel traci realne korzyści finansowe. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest korzystanie z aplikacji mobilnej, która przesyła dane w sposób zaszyfrowany lub używanie plastikowej wersji karty Moja Biedronka. Jeśli jednak sytuacja zmusi nas do skorzystania z numeru, należy zachować szczególną ostrożność i przekazać informacje dyskretnie, by nie narazić się na działania potencjalnych oszustów.