Konkurent Allegro startuje w Polsce i ma asa w rękawie. Klienci dostaną zwrot za zakupy
Na polskim rynku e-commerce szykuje się kolejny ruch, który może zwrócić uwagę klientów przyzwyczajonych do zakupów na największych platformach. W najbliższym czasie ma się tu mocniej zaznaczyć nowy marketplace, porównywany przez część obserwatorów do Allegro. Dla kupujących najciekawsze jest to, że nowy gracz nie chce walczyć wyłącznie samą ofertą, ale także obietnicą dodatkowej korzyści przy każdym zamówieniu.
- Nowy marketplace wchodzi do Polski i rozszerza działalność na kolejne rynki europejskie
- Klientów ma przyciągać cashback, czyli zwrot części pieniędzy po zakupach
- W ofercie pojawią się kategorie od elektroniki po dom, ogród i zabawki
Nowy marketplace wchodzi do Polski i rozszerza działalność na kolejne rynki europejskie
Allegro od lat pozostaje najmocniejszym graczem polskiego handlu internetowego. Sama spółka podkreśla, że jest najpopularniejszą platformą zakupową w Polsce i największym graczem e-commerce europejskiego pochodzenia. To już nie tylko prosta strona do sprzedaży, ale coraz szerszy ekosystem usług, obejmujący m.in. program Allegro Smart!, usługi finansowe Allegro Pay i własną sieć dostaw w ramach Allegro Delivery.
To ważne, bo konkurencja z takim podmiotem nie polega dziś wyłącznie na skopiowaniu marketplace’u. Nowi gracze muszą szukać przewagi gdzie indziej: w prostszych zasadach, niższych kosztach dla sprzedawców, lepszej technologii albo bardziej wyrazistej zachęcie dla kupujących. I właśnie taki ruch szykuje teraz nowy rywal, który na wejściu próbuje wyciągnąć asa z rękawa.

Na początek chce kusić cashbackiem. To właśnie ma przyciągnąć klientów
Chodzi o brytyjski marketplace OnBuy, którego najważniejszym wabikiem ma być cashback. W praktyce chodzi o mechanizm, w którym klient po zakupie odzyskuje część wydanych pieniędzy. To nie jest zwykły kod rabatowy na start, ale model oparty na tym, że kupujący otrzymuje zwrot przypisany do konkretnego zamówienia i może go później wykorzystać przy kolejnych zakupach albo — zależnie od zasad platformy — wypłacić.
Na stronie platformy ten mechanizm jest eksponowany bardzo mocno. Platforma informuje, że oferuje „instant cashback”, czyli natychmiastowy cashback, który można wydać przy następnym zamówieniu, zachować lub wypłacić. W materiałach serwisu pojawia się też przekaz, że cashback obejmuje wszystkie zakupy, a jedna transakcja może odblokować dodatkowy status VIP i lepsze oferty. Dla klienta wygląda to więc jak próba połączenia marketplace’u z programem lojalnościowym.
Z perspektywy rynku to ruch przemyślany. Przy wysokiej konkurencji cenowej sama obniżka nie zawsze wystarcza, bo duże platformy są w stanie szybko odpowiedzieć promocjami. Cashback działa inaczej: daje użytkownikowi poczucie realnego zysku po transakcji i zachęca, by wrócić właśnie na tę samą platformę. To szczególnie istotne przy wejściu na nowy rynek, gdzie najtrudniejsze jest nie tylko pierwsze kliknięcie, ale też zbudowanie nawyku regularnych zakupów.

To OnBuy. Platforma właśnie rozszerza działalność, także na Polskę
RetailDetail poinformował 26 marca 2026 r., że platforma uruchamia działalność m.in. w Polsce, Szwecji, Norwegii, Danii, Rumunii, Czechach, na Węgrzech i w Szwajcarii. Dzięki temu jej obecność ma objąć łącznie 21 krajów. Sam serwis OnBuy już pokazuje Polskę na liście dostępnych rynków.
Firma podkreśla, że działa w modelu marketplace’u bez własnego handlu i bez rozwijania marek własnych. To ważny element jej komunikacji: OnBuy chce być platformą dla sprzedawców, a nie ich bezpośrednim konkurentem. Właśnie ten model — połączony z cashbackiem i bardziej transparentnym podejściem do współpracy z detalistami — ma być jednym z głównych argumentów w ekspansji na kolejne rynki Europy.
Jeżeli chodzi o samą ofertę, platforma stawia na bardzo szeroki przekrój kategorii. Na stronie widać m.in. elektronikę i technologię, dom i ogród, zabawki i gry, zdrowie i urodę, biżuterię i zegarki, narzędzia, artykuły spożywcze oraz wiele popularnych marek. OnBuy sam używa sformułowania o „milionach produktów”, a komunikacja serwisu koncentruje się na szerokim wyborze, darmowej dostawie przy wielu ofertach i 30-dniowych zwrotach.
To oznacza, że polski klient nie dostanie niszowego sklepu z jedną kategorią, tylko kolejny duży marketplace, który chce wejść w codzienne zakupy podobnie jak najwięksi gracze. Na razie trudno przesądzać, czy OnBuy realnie zagrozi Allegro w skali całego rynku, ale sam kierunek jest czytelny: konkurencja w polskim e-commerce będzie rosnąć, a walka o klienta coraz częściej będzie toczyć się nie tylko o cenę produktu, ale też o dodatkowe korzyści po zakupie.
Allegro wciąż pozostaje w Polsce bardzo silne i wykracza już daleko poza rolę zwykłej platformy sprzedażowej. Mimo to rynek nie zamyka się na nowych graczy. Wejście OnBuy pokazuje, że zagraniczne marketplace’y nadal widzą w Polsce miejsce do wzrostu, a cashback ma być ich pierwszym mocnym argumentem w walce o uwagę klientów. Jeśli ten model się przyjmie, polski e-commerce może wejść w kolejny etap ostrej rywalizacji o kupujących.