Kary nawet do 10 tys. zł. Pierwsze kontrole już ruszyły, właściciele gospodarstw mogą mieć problem
Wraz z nadejściem wiosennego szczytu prac polowych, inspektorzy ruszyli w teren. Pod lupą znalazły się nie tylko same uprawy, ale także sposób sprzedaży płodów rolnych w internecie oraz dokumentacja fitosanitarna. Dla wielu producentów brak odpowiednich formalności lub błędy w stosowaniu chemii mogą skończyć się dotkliwymi karami finansowymi. Sprawdzamy, na co inspektorzy PIORiN zwracają szczególną uwagę w 2026 roku i jakich błędów unikać, by nie narazić się na mandat.
Co robią inspektorzy?
Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN) koncentruje swoje działania przede wszystkim na producentach ziemniaków. Kontrole odbywają się dwutorowo: bezpośrednio na polach oraz w punktach dystrybucji. Inspektorzy szukają śladów groźnych patogenów, które mogą zniszczyć całe uprawy i zablokować eksport.
- Badania gleby i roślin: Celem jest wykluczenie obecności mątwika ziemniaczanego (agresywnego szkodnika) oraz raka ziemniaka (Synchytrium endobioticum).
- Weryfikacja obrotu: Kontrolowane są magazyny, hurtownie i sklepy. Sprawdza się pochodzenie, oznakowanie oraz stan zdrowotny ziemniaków krajowych, unijnych oraz tych spoza UE.
- Szkółki i materiał sadzeniowy: Inspektorzy oceniają kondycję roślin ozdobnych, warzywnych, ziół oraz drzew owocowych przed ich wprowadzeniem do sprzedaży.

Obowiązek, o którym nie wolno zapomnieć
W dobie rosnącej popularności sprzedaży internetowej, PIORiN zaostrzył nadzór nad e-handlem. Każdy producent oferujący rośliny do sadzenia – niezależnie od skali działania – musi spełniać surowe wymagania fitosanitarne. Kluczowym dokumentem jest tutaj paszport roślin.
- Co potwierdza paszport? Dokument ten jest gwarancją, że materiał roślinny przeszedł kontrolę i jest wolny od agrofagów kwarantannowych.
- Legalny obrót: Posiadanie paszportu umożliwia swobodne przemieszczanie i sprzedaż roślin na terenie Unii Europejskiej.
- Sprzedaż w sieci: Inspektorzy monitorują portale aukcyjne i media społecznościowe, sprawdzając, czy oferowane tam sadzonki posiadają wymaganą dokumentację.
Ile wynosi mandat?
Nieuwaga lub ignorowanie przepisów może słono kosztować. Kary administracyjne nakładane przez PIORiN są dotkliwe i mają na celu wyeliminowanie praktyk zagrażających środowisku oraz bezpieczeństwu konsumentów.
Kara do 10 000 zł: Może zostać nałożona za rażące naruszenia, np. wykonanie oprysku środkami ochrony roślin w fazie kwitnienia (niezgodnie z etykietą), co zagraża pszczołom i innym zapylaczom.
Kary od 500 zł do 1000 zł: Najczęściej przyznawane za:
- posiadanie nielegalnych lub przeterminowanych środków ochrony roślin,
- brak prowadzenia ewidencji zabiegów chemizacyjnych,
- brak aktualnych badań technicznych opryskiwacza.