Jest reakcja Sejmu na serię ataków w szkołach. Ustawa przegłosowana
Przyspieszenie prac legislacyjnych w izbie niższej parlamentu przyniosło rozstrzygający efekt. Podczas czwartkowego bloku głosowań Sejm uchwalił nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, przyznając organom państwowym mechanizmy prawne umożliwiające szybkie zablokowanie nielegalnych materiałów na cyfrowych platformach. Przepisy, które miesiącami czekały na finał procedowania, zostały błyskawicznie skierowane do ostatecznego rozstrzygnięcia na wniosek szefa rządu.
Uchwalona regulacja prawna ma na celu ukształtowanie mechanizmów szybkiego usuwania materiałów promujących przemoc, nawoływanie do nienawiści czy treści drastycznych. Decyzja izby jest bezpośrednią odpowiedzią na dramatyczne wydarzenia i serię ataków, do których doszło w polskich szkołach.
Sejm przegłosował ustawę o blokowaniu szkodliwych treści w sieci
Jak wskazywał w trakcie debaty wicepremier oraz minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, państwo musiało zyskać narzędzia, które pozwolą ograniczać dystrybucję niebezpiecznych wzorców wśród młodzieży. Zanim doszło do ostatecznego głosowania nad całością dokumentu, posłowie pochylili się nad poprawkami.
Izba odrzuciła propozycje zmian składane przez klub Konfederacji oraz jedną poprawkę Prawa i Sprawiedliwości. Poparcie uzyskała natomiast wspólna inicjatywa PiS oraz Polski 2050, która dotyczy nadania rygoru natychmiastowej wykonalności decyzjom o blokowaniu wyjątkowo szkodliwych materiałów, w tym treści pornograficznych z udziałem małoletnich czy obrazów pełnych przemocy.
Ostatecznie za wdrożeniem nowej ustawy opowiedziało się 242 parlamentarzystów, przeciw głosowało 61, a od głosu wstrzymało się 136 posłów. Wynik ten otwiera drogowskaz dla dalszego etapu prac legislacyjnych w Senacie.
Według danych Komisji Europejskiej bardzo duże platformy internetowe i wyszukiwarki podlegają bezpośrednim karom finansowym, które za rażące uchybienia mogą sięgać nawet 6 proc. ich globalnego rocznego obrotu. W przypadku największych gigantów technologicznych mowa o kwotach liczonych w miliardach dolarów, co wymusza radykalne zmiany w systemach automatycznej moderacji wpisów.
Widmo finansowych sankcji z Brukseli
Uchwalone przez parlament przepisy wpisują się w szerszy, europejski krajobraz regulacji rynku cyfrowego. Ich kluczowym tłem jest spór o wdrożenie unijnego aktu o usługach cyfrowych. Przepisy te obowiązują bezpośrednio na terenie Unii Europejskiej od ponad dwóch lat, jednak Polska zmagała się z problemem wyznaczenia odpowiednich organów egzekwujących oraz procedur nakładania kar.
Opóźnienie to stworzyło realne ryzyko nałożenia na nasz kraj dotkliwych kar finansowych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej za brak pełnej implementacji ram prawnych.
Z punktu widzenia rynku usług internetowych, rozdzielenie procedur organizacyjnych od bezpośredniego blokowania treści stało się koniecznością po tym, jak pierwsza wersja całościowej nowelizacji została w styczniu 2026 roku zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Głównym powodem zastrzeżeń Pałacu Prezydenckiego były obawy o nadmierną ingerencję urzędniczą w wolność słowa oraz przyznanie zbyt szerokich uprawnień organom administracyjnym bez wcześniejszej kontroli sądowej.
Warto zauważyć, że przeciętny czas reakcji dostawców usług na zgłoszenie nielegalnych treści bez precyzyjnie określonych nakazów państwowych wynosił dotąd od kilkunastu godzin do nawet kilku dni. W realiach kryzysowych i przy błyskawicznie rozprzestrzeniających się trendach w mediach społecznościowych to czas, w którym szkodliwe przekazy docierają do setek tysięcy odbiorców.
Bezpieczeństwo najmłodszych a granice wolności w sieci
Zastosowanie procedury nakazowej ma znacząco skrócić czas usuwania z przestrzeni wirtualnej niebezpiecznych materiałów. Zgodnie z założeniami Ministerstwa Cyfryzacji nakazy ograniczenia dostępu będą mogły trafiać bezpośrednio do dostawców usług internetowych oraz dostawców hostingu.
Wydawanie decyzji administracyjnych ma spoczywać m.in. w rękach Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, przy jednoczesnym pozostawieniu spraw związanych z najcięższymi naruszeniami w gestii sądów.
Zmiana ta wywołuje jednak szeroką dyskusję wśród ekspertów prawa i organizacji pozarządowych. Krytycy rozwiązań wskazują, że chociaż ochrona młodzieży w szkołach wymaga zdecydowanych kroków, instytucja natychmiastowego blokowania treści bez uprzedniego wyroku sądu niesie ryzyko nadużyć.
Ponadto podkreśla się rolę tzw. zaufanych podmiotów sygnalizujących, których priorytetowe zgłoszenia mają obligować platformy do natychmiastowych działań moderacyjnych. Prace nad nowelą przenoszą się teraz do izby wyższej, która ma szansę doprecyzować zasady ewentualnego odwoływania się przez użytkowników.