biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > IMGW ostrzega, są czerwone alerty. Upały dobiegają końca, ale to dopiero początek zagrożenia
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 30.06.2026 11:57

IMGW ostrzega, są czerwone alerty. Upały dobiegają końca, ale to dopiero początek zagrożenia

IMGW ostrzega, są czerwone alerty. Upały dobiegają końca, ale to dopiero początek zagrożenia
Fot. Cotos Iurie's Images/Canva

Afrykańskie upały, które w ostatnich dniach paraliżowały Polskę, powoli ustępują miejsca gwałtownym zjawiskom atmosferycznym. Choć termometry w wielu regionach kraju wciąż będą wskazywać wartości przekraczające granicę 30 stopni Celsjusza, to nadchodzące dni upłyną pod znakiem niebezpiecznej aury. Front atmosferyczny niesie ze sobą nawałnice, ulewy oraz porywisty wiatr, które mogą wywołać szkody materialne oraz paraliż komunikacyjny.

Fala upałów w Polsce. Wtorek pod znakiem gwałtownych zjawisk pogodowych

Ostatnie dni zapisały się w historii tegorocznego lata jako okres ekstremalnych obciążeń dla organizmu oraz gospodarki. Poniedziałek okazał się dniem wyjątkowo trudnym, choć nie pobił ostatecznie rekordów odnotowanych podczas minionej niedzieli. Choć w żadnym oficjalnym punkcie pomiarowym nie odnotowano magicznej bariery 40 stopni Celsjusza, to w najcieplejszych rejonach kraju było zaledwie o krok od tej wartości. 

Oficjalnym biegunem ciepła okazały się Kozienice, gdzie stacje pomiarowe zarejestrowały aż 38,5 stopnia Celsjusza. Tak wysokie temperatury to nie tylko kwestia dyskomfortu mieszkańców, ale również potężne wyzwanie dla krajowego systemu elektroenergetycznego, który musiał poradzić sobie z rekordowym zapotrzebowaniem na energię elektryczną, napędzanym przez miliony pracujących klimatyzatorów.

IMGW ostrzega, są czerwone alerty. Upały dobiegają końca, ale to dopiero początek zagrożenia
Fot. NSimages/Getty Images/Canva

Czy wtorek przyniesie upragnione wytchnienie dla zmęczonych słońcem Polaków? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, ponieważ dynamika zmian w atmosferze okazuje się niezwykle wysoka. Sytuacja synoptyczna ulega gwałtownemu podziałowi, tworząc wyraźną granicę między chłodniejszą a skrajnie rozgrzaną masą powietrza. Najtrudniejsza sytuacja utrzyma się na południu oraz na wschodzie kraju.

Tam gorące masy powietrza pochodzenia zwrotnikowego wciąż będą determinować warunki bytowe, a słupki rtęci w najcieplejszym momencie dnia bez większego problemu dotrą do poziomu od 33 do nawet 36 stopni Celsjusza. W tym samym czasie mieszkańcy północnych oraz zachodnich województw poczują już wyraźną zmianę, gdzie termometry wskażą znacznie bardziej znośne wartości w przedziale od 26 do 30 stopni Celsjusza.

Prawdziwą oazą chłodu stanie się natomiast polskie Wybrzeże, gdzie bliskość Morza Bałtyckiego oraz zmiana kierunku wiatru pozwolą na spadek temperatur w okolice zaledwie 20 stopni Celsjusza. To właśnie to zderzenie dwóch skrajnych mas powietrza wygeneruje procesy, które mogą okazać się destrukcyjne w skutkach.

Czerwone alerty IMGW nad krajem. Idzie załamanie pogodowe

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej nie pozostawia złudzeń i wydał oficjalne ostrzeżenia najwyższego stopnia. Sytuacja jest na tyle poważna, że tak zwane czerwone alerty, czyli ostrzeżenia trzeciego stopnia, objęły swoim zasięgiem całe terytorium województwa lubelskiego oraz podkarpackiego.

Zgodnie z prognozami synoptyków, te ekstremalne zagrożenia termiczne utrzymają się w tych rejonach aż do środowego wieczora, co stwarza bezpośrednie niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia osób starszych oraz dzieci. Oprócz tego pomarańczowe alerty drugiego stopnia objęły szeroki pas ziemi ciągnący się od Dolnego Śląska, przez Opolszczyznę, Śląsk, Małopolskę, aż po Ziemię Świętokrzyską, Łódzką oraz południowe Podlasie.

Jednak to nie wysoka temperatura będzie teraz największym zmartwieniem służb ratunkowych, ponieważ do głosu dochodzą intensywne burze. Zmiana pogody dała o sobie znać już w godzinach nocnych, przynosząc lokalne ulewy w wielu zakątkach kraju. Wtorkowy poranek w wielu miejscach przywitał Polaków gęstym zachmurzeniem oraz opadami deszczu, co stanowiło jedynie wstęp do znacznie groźniejszych zjawisk, które rozwiną się w ciągu dnia.

Front burzowy będzie przemieszczał się z zachodu na wschód, generując zjawiska o charakterze lokalnych nawałnic, które mogą destabilizować lokalną infrastrukturę. Największa koncentracja niebezpiecznych zjawisk przewidywana jest w pasie zachodnim oraz południowym. Synoptycy podkreślają, że punktowo zjawiska te mogą mieć wyjątkowo gwałtowny przebieg, co uniemożliwi precyzyjne przewidzenie miejsca uderzenia z wyprzedzeniem większym niż kilkadziesiąt minut.

Zobacz też: Wentylator to już przeszłość. To prawdziwa ulga na upały, każdy chce ten sprzęt

Lokalne ostrzeżenia przed wichurami i podtopieniami

Największe niebezpieczeństwo czeka mieszkańców zachodnich regionów Polski, gdzie intensywne burze połączone będą z ekstremalnymi opadami deszczu. Szacunki hydrologiczne wskazują, że w trakcie trwania komórek burzowych na jeden metr kwadratowy ziemi może spaść od 30 do nawet 45 litrów wody. Dla miejskich systemów kanalizacji deszczowej to dawka niemal niemożliwa do natychmiastowego przyjęcia, co rodzi bezpośrednie ryzyko podtopień piwnic, garaży podziemnych oraz paraliżu kluczowych arterii komunikacyjnych.

Sytuację pogarsza fakt, że nawałnicom towarzyszyć będą silne wichury, w których porywy wiatru mogą lokalnie osiągać prędkość dochodzącą do 90, a nawet 100 kilometrów na godzinę. Taka siła wiatru bez trudu łamie duże gałęzie, zrywa poszycia dachowe oraz uszkadza linie napowietrzne, co może skutkować przerwami w dostawie prądu dla dziesiątek tysięcy gospodarstw domowych.

Oficjalne ostrzeżenia meteorologiczne drugiego stopnia przed burzami z gradem zostały wprowadzone dla województwa lubuskiego, dolnośląskiego, centralnej i zachodniej części Wielkopolski oraz południowych powiatów województwa zachodniopomorskiego. Analogiczne, pomarańczowe alerty obowiązują również w górzystych i podgórskich rejonach Śląska, Małopolski oraz Podkarpacia, gdzie dynamika zjawisk burzowych może być dodatkowo potęgowana przez ukształtowanie terenu.

Na zachodzie kraju systemy ostrzegania wejdą w fazę aktywną o godzinie 15:00 i utrzymają swoją ważność aż do północy, natomiast na południu niebezpieczeństwo zacznie narastać już od godziny 14:00. Służby apelują o zabezpieczenie wolno stojących przedmiotów na balkonach i podwórkach oraz o unikanie parkowania samochodów pod drzewami.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: