Ile pieniędzy ze zbiórki Cancer Fighters trafi do państwa? 251 mln zł i kluczowa zasada, o której mało kto wie
Ponad 251 mln zł zebrane w zaledwie 9 dni, rekordowy finał 27 kwietnia o godz. 21:37 i miliony widzów śledzących transmisję na żywo – akcja Piotra „Łatwoganga” Garkowskiego dla fundacji Cancer Fighters już przeszła do historii. Widzowie oglądali nie tylko rozmowy i występy gwiazd, ale też emocjonalne gesty solidarności, jak golenie głów na wizji. Sukces zbiórki nie zamyka jednak tematu. Przy takiej skali pieniędzy pojawia się jedno pytanie, które coraz częściej wraca w sieci: czy od tych milionów trzeba zapłacić podatek?
Sprawdzamy:
- 251 mln zł ze zbiórki – czy podatek CIT lub PIT w ogóle wchodzi w grę
- Fundacja Cancer Fighters – kto formalnie kontroluje środki i ich wydatkowanie
- Darowizny a fiskus – kiedy pojawia się podatek od spadków i darowizn
Jak działała zbiórka Łatwoganga i dlaczego przyciągnęła miliony?
Transmisja wystartowała 17 kwietnia i od początku miała nietypową formułę – długość streamu zależała od aktywności widzów. Finalnie wydarzenie trwało aż 9 dni, a jego zasięgi rosły z każdą godziną. W szczytowym momencie oglądało je jednocześnie ponad 1,4 mln osób, co samo w sobie stanowi rekord.
Do akcji włączyły się największe nazwiska polskiego internetu i show-biznesu. Na streamie pojawili się m.in. Dorota Rabczewska, Robert Lewandowski czy Adam Małysz. Widzowie oglądali występy, wyzwania i spontaniczne akcje – od koncertów po symboliczne gesty, jak golenie włosów w geście solidarności z dziećmi chorymi na raka.
Zaangażowanie społeczności przełożyło się bezpośrednio na wpłaty. Każda złotówka trafiała do jednego celu – wsparcia podopiecznych fundacji. Wraz z rosnącą kwotą pojawił się jednak nowy wątek: co dzieje się z tak ogromnymi pieniędzmi od strony formalnej i podatkowej.

Czy 251 mln zł podlega opodatkowaniu? Kluczowe zasady podatkowe
Wbrew intuicji, sama wysokość zbiórki nie oznacza automatycznie podatku. Kluczowe jest to, kto jest właścicielem środków i na co są przeznaczone. W tym przypadku pieniądze trafiają do fundacji, a nie do osoby prywatnej.
Zgodnie z przepisami podatkowymi, darowizny przekazane na cele statutowe fundacji mogą korzystać ze zwolnienia z podatku CIT. Warunek jest jeden: środki muszą być faktycznie wykorzystane na działalność społeczną, a nie prywatne korzyści. To fundamentalna różnica – pieniądze ze zbiórki nie są traktowane jak dochód.
Z perspektywy darczyńców sytuacja jest prostsza – wpłacający nie płacą podatku od przekazanych środków. Problem mógłby pojawić się dopiero wtedy, gdyby pieniądze trafiały bezpośrednio do osób fizycznych bez kontroli fundacji. W takim przypadku mogłoby dojść do opodatkowania darowizn.
Art. 16 ustawy o fundacjach – co oznacza dla tej zbiórki?
W kontekście tak dużych środków szczególne znaczenie ma art. 16 ustawy o fundacjach, który określa zasady gospodarowania majątkiem organizacji. Przepis jasno wskazuje, że majątek fundacji musi być przeznaczony na cele zgodne ze statutem i nie może być traktowany jak prywatny majątek zarządu czy osób trzecich.
W praktyce oznacza to, że środki zebrane podczas streamu są „zamknięte” w określonym celu – pomocy osobom chorym. Nie mogą być dowolnie rozdysponowane ani wypłacone bez uzasadnienia. To właśnie ten mechanizm jest jednym z filarów bezpieczeństwa takich zbiórek.
Co ważne, art. 16 działa także jako zabezpieczenie na przyszłość. Nawet w przypadku likwidacji fundacji środki muszą zostać przekazane na podobne cele społeczne. To ogranicza ryzyko nadużyć i jednocześnie wzmacnia argument, że pieniądze nie stanowią podstawy do opodatkowania jak klasyczny dochód.
Na co dokładnie pójdą pieniądze? Konkretne wydatki i plan fundacji
Fundacja Cancer Fighters zapowiedziała, że środki zostaną przeznaczone na bezpośrednie wsparcie leczenia i życia podopiecznych. Lista wydatków jest szeroka, ale precyzyjnie określona.
“Równolegle prowadzimy rozmowy z klinikami w całej Polsce. Jesteśmy już w kontakcie z kilkoma ośrodkami i wspólnie analizujemy, jakie potrzeby są najpilniejsze i gdzie nasze wsparcie może przynieść największy efekt. Może to oznaczać zakup sprzętu, doposażenie oddziałów, poprawę warunków leczenia, wsparcie konkretnych programów medycznych lub większe projekty infrastrukturalne” - wskazała Fundacja w swoim oświadczeniu.
Najważniejsze obszary to:
- leczenie i rehabilitacja,
- zakup leków i specjalistycznego sprzętu,
- transport do klinik i konsultacje lekarskie,
- wsparcie codziennego funkcjonowania, w tym protezy i rozwiązania ułatwiające powrót do normalności.
W grę wchodzą także większe projekty – od doposażenia oddziałów po inwestycje w infrastrukturę. Przy takiej skali środków kluczowa ma być transparentność, dlatego zapowiedziano stworzenie publicznego systemu raportowania wydatków.
Rekord, emocje i efekt społeczny. Czy to nowy model zbiórek?
Zbiórka Łatwoganga pokazała, jak ogromny potencjał mają nowe formy angażowania społeczności. Streaming, interakcja na żywo i udział znanych osób stworzyły efekt, który trudno osiągnąć tradycyjnymi metodami.
To nie tylko rekord finansowy, ale też przykład szerokiej mobilizacji społecznej. W akcję zaangażowały się różne środowiska – od fanów internetu po największe nazwiska polskiego sportu i kultury. Taki model może w przyszłości stać się alternatywą dla klasycznych zbiórek.
Kluczowe będzie jednak to, co wydarzy się teraz. Rozliczenie 251 mln zł i pełna transparentność zdecydują, czy ten sukces stanie się trwałym wzorcem, czy jednorazowym fenomenem.
Źródła: Biznes Info, ustawa z dnia 6 kwietnia 1984 r. o fundacjach (Dz.U. 1984 nr 21 poz. 97, z późn. zm.), komunikaty fundacji Cancer Fighters