Hity z Urzędów Stanu Cywilnego. Aż trudno uwierzyć, jak Polacy nazywają teraz swoje dzieci
Moda na imiona w Polsce wyraźnie się zmienia. Coraz więcej rodziców odchodzi od klasyki na rzecz oryginalnych, a czasem wręcz zaskakujących wyborów. Najnowsze dane pokazują, że niektóre imiona nadawane są dosłownie pojedynczym dzieciom – i trudno uwierzyć, że funkcjonują w oficjalnych rejestrach.
- Jakie imiona są dziś najrzadsze w Polsce?
- Czy można nadać dziecku dowolne imię – nawet „Princessa” lub „Szon”?
- Które tradycyjne imiona znikają, a które wracają do łask?
Dlaczego rodzice coraz częściej wybierają nietypowe imiona?
Trend nadawania dzieciom oryginalnych imion nie jest nowy, ale w ostatnich latach wyraźnie przyspieszył. Rodzice coraz częściej szukają imienia, które wyróżni dziecko i podkreśli jego indywidualność.
W praktyce oznacza to odejście od najpopularniejszych schematów na rzecz nazw rzadkich, zagranicznych lub inspirowanych popkulturą. Dane z aplikacji BRAIAN pokazują, że obok klasyki pojawia się coraz więcej imion, które jeszcze kilka lat temu były w Polsce niemal niespotykane.
To także efekt globalizacji – dostęp do kultury, filmów i mediów społecznościowych sprawia, że inspiracje przychodzą z całego świata. W konsekwencji granica między „tradycyjnym” a „nietypowym” imieniem coraz bardziej się zaciera.

Jakie imiona są dziś najrzadziej nadawane?
Z danych za 2025 rok wynika, że lista rzadkich imion jest bardzo szeroka. Wśród dziewczynek pojawiają się m.in. Apolina, Arwena, Delfina, Esmeralda, Ksymena czy Wanesa. Wśród chłopców: Hipolit, Melchior, Tristan, Światosław czy Palermo.
Jeszcze ciekawsze są dane z rejestru PESEL, które pokazują imiona nadane zaledwie kilku osobom w całym kraju. Wśród kobiet znajdują się m.in. Bajka (2 osoby), Barbra (4), Princessa (17), Shakira (20) czy Jeżyna (6).
W przypadku mężczyzn lista również zaskakuje. W Polsce żyją osoby o imionach takich jak Szon (4 osoby), Zefir (9), Morfeusz (13), Ozzy (10) czy Luidżi (2).
To pokazuje, że granice kreatywności rodziców są dziś znacznie szersze niż jeszcze dekadę temu.
Czy naprawdę można nadać dziecku takie imię?
Choć lista imion może zaskakiwać, w Polsce obowiązują konkretne zasady. Urzędnik stanu cywilnego może odmówić nadania imienia, jeśli jest ono ośmieszające, nieprzyzwoite lub nie wskazuje na płeć dziecka.
W praktyce jednak interpretacja tych przepisów bywa szeroka. Dlatego imiona takie jak „Princessa” czy „Bajka” zostały dopuszczone do rejestru, mimo że dla wielu osób mogą wydawać się nietypowe.
Co istotne, rodzice mają dziś większą swobodę niż kiedyś. Możliwe jest także nadawanie imion zagranicznych, co dodatkowo zwiększa różnorodność.
Ostateczna decyzja zawsze należy do kierownika urzędu stanu cywilnego, który ocenia każdy przypadek indywidualnie.
Które imiona znikają, a które wracają do łask?
Równolegle do wzrostu popularności nietypowych imion obserwujemy inny trend – powrót klasyki. Coraz częściej wybierane są imiona takie jak Leon czy Hanna, które jeszcze niedawno uchodziły za „staromodne”.
Z drugiej strony z użycia stopniowo znikają niektóre imiona popularne w poprzednich dekadach, jak Wiesława, Józefa czy Dżesika.
To pokazuje, że rynek imion działa podobnie jak moda – jedne trendy odchodzą, inne wracają. Różnica polega na tym, że w tym przypadku wybór zostaje z człowiekiem na całe życie.
Źródła: Biznes Info, dane aplikacji BRAIAN, rejestr PESEL