Dwa znane kina do likwidacji. Zamknięcie już 1 marca, widzom zostało mało czasu
Kinowe sale, w których przez dziesięciolecia gromadzili się widzowie, gaszą projektory na zawsze. Kolejne dwa obiekty spod szyldu Multikina kończą działalność, a czasy wielkich kinowych gigantów odchodzą w przeszłość, ustępując miejsca nowym trendom. Widzowie mają już niewiele czasu, by pożegnać się ze swoją ulubioną formą rozrywki - wiemy, kiedy nastąpi oficjalne zamknięcie.
- Multipleksy znikają z mapy Polski
- Dwa kolejne polskie miasta żegnają się z kinem. Multikino zamyka w nich swoje obiekty
- Deweloperzy wchodzą tam, gdzie kończy się film
Multipleksy znikają z mapy Polski
Krajobraz polskiego rynku kinowego przechodzi obecnie radykalną transformację. Multipleksy, które na przełomie wieków rzuciły wyzwanie małym kinom studyjnym, dziś same stają w szranki z przeciwnikiem, którego nie da się pokonać jedynie zapachem popcornu czy większym ekranem. Głównym winowajcą jest zmiana nawyków konsumpcji treści na rzecz platform VOD, czyli serwisów oferujących wideo na żądanie w modelu subskrypcyjnym. Rozrywka, która dawniej wymagała wyprawy do centrum handlowego, dziś dostępna jest na wyciągnięcie ręki, w domowym zaciszu, co drastycznie obniżyło frekwencję w tradycyjnych formatach kinowych.
Problemy branży nie zaczęły się jednak wczoraj. Punktem zwrotnym okazał się okres pandemii, podczas którego kina pozostawały zamknięte przez łącznie 40 tygodni. Był to czas, w którym branża kinowa ucierpiała najmocniej, a brak wpływów z biletów zmusił operatorów do zaciągania potężnych zobowiązań finansowych. Zadłużenie wielu podmiotów poszybowało w górę, a powrót widzów po zniesieniu obostrzeń nie był tak dynamiczny, jak zakładano w optymistycznych prognozach. W efekcie rynkowi giganci, tacy jak sieć Multikino, muszą dziś rewidować swoje strategie i optymalizować portfel posiadanych placówek, co często kończy się bolesnymi decyzjami o likwidacji nawet najbardziej kultowych punktów na mapie Polski.
Dwa kolejne polskie miasta żegnają się z kinem. Multikino zamyka w nich swoje obiekty
Najnowsze doniesienia wywołały spore poruszenie wśród mieszkańców dwóch skrajnie różnych części Polski. Zarząd spółki oficjalnie potwierdził, że z mapy kulturalnej znikną dwa istotne obiekty: Multikino Sopot oraz Multikino Biała Podlaska. W obu przypadkach scenariusz jest niemal identyczny i opiera się na twardych negocjacjach czynszowych.
W Białej Podlaskiej, gdzie kino działa od 2014 roku w centrum handlowym Rywal, okres najmu kończy się w marcu 2026 roku. Jak poinformował prezes zarządu Multikino S.A., Paweł Świst, mimo prowadzonych rozmów nie udało się wypracować warunków satysfakcjonujących obie strony, co wymusiło decyzję o zamknięciu czterosalowego obiektu dysponującego blisko 500 miejscami.
Podobny los czeka sopocki obiekt, zlokalizowany przy ulicy Bohaterów Monte Cassino. Kino, które wpisało się w krajobraz kurortu, po blisko 17 latach działalności zakończy swoją misję wraz z końcem lutego 2026 roku. Decyzja ta jest o tyle dotkliwa, że dla wielu mieszkańców Sopotu - w tym seniorów i rodzin z dziećmi - było to jedyne łatwo dostępne kino w mieście.
Widzom pozostaje niewiele czasu na pożegnanie, gdyż w obu lokalizacjach ostatnie seanse odbędą się 1 marca 2026 roku. To kolejny etap zmian w Trójmieście, po tym jak kilka lat wcześniej zamknięto gdańską Krewetkę oraz obiekt w Gdyni. Po likwidacji placówek w Sopocie i Białej Podlaskiej, mieszkańcy zostaną zmuszeni do podróży do sąsiednich miejscowości, takich jak Gdańsk, Rumia czy mniejsze ośrodki regionalne.
Deweloperzy wchodzą tam, gdzie kończy się film
Proces wycofywania się wielkich sieci z polskich miast ma też drugie dno, ściśle związane z rynkiem nieruchomości. Najbardziej jaskrawym przykładem jest historia najstarszego multipleksu w stolicy - Multikina na warszawskim Ursynowie. Obiekt, który od 1999 roku kształtował kinowe gusta warszawiaków, wyświetlił ostatni film w trzecim kwartale 2024 roku. W tym przypadku powody ekonomiczne były bezlitosne: z punktu widzenia właścicieli gruntu znacznie bardziej opłacalne okazało się sprzedanie działki inwestorowi, który planuje tam nowoczesną zabudowę mieszkalno-usługową. Podobny los spotkał legendarne Multikino przy ul. Królowej Jadwigi w Poznaniu, które po ćwierć wieku działalności ustąpiło miejsca nowym inwestycjom.

Trend likwidacji kin w dużych miastach pokazuje, że grunt pod budynkiem bywa dziś wart więcej niż biznes prowadzony wewnątrz. Dla sieci kinowych, które walczą z rentownością, takie transakcje stają się deską ratunku pozwalającą na spłatę długów z okresu lockdownów. Choć dla lokalnych społeczności zamykanie kin jest stratą kulturową, z perspektywy biznesowej jest to często jedyny sposób na przetrwanie marki w skali ogólnopolskiej.