Czy Szymon Hołownia powinien wejść do rządu? Polacy odpowiedzieli w sondażu
Czy Szymon Hołownia może wkrótce zmienić polityczną rolę? Wśród rozważanych scenariuszy pojawia się jego wejście do rządu Donalda Tuska w miejsce Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. O to, czy taki ruch byłby dobrym rozwiązaniem, zapytano Polaków w najnowszym sondażu. Wyniki badania pokazują, że więcej respondentów sprzeciwia się takiej zmianie niż ją popiera. Spora grupa ankietowanych nie potrafiła jednak jednoznacznie opowiedzieć się po żadnej ze stron.
W połowie miesiąca w mediach pojawiły się informacje o możliwym odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu. W ostatnim czasie zaczęto natomiast ponownie mówić o przyszłości Szymona Hołowni. Wśród hipotetycznych wariantów wymieniano nie tylko stanowisko w rządzie, ale także możliwość ubiegania się przez niego o funkcję ambasadora Polski w Watykanie.
Czy Hołownia powinien zastąpić Pełczyńską-Nałęcz?
Instytut Badań Pollster na zlecenie „Super Expressu” zapytał Polaków, jak zapatrują się na scenariusz, w którym Szymon Hołownia przejmuje stanowisko Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.
5 proc. uczestników badania odpowiedziało, że zdecydowanie popiera takie rozwiązanie. Kolejne 16 proc. uznało, że raczej powinno do niego dojść.
Łącznie 21 proc. ankietowanych opowiedziało się więc za takim wariantem. Odmienne zdanie miało 46 proc. respondentów. W tej grupie 17 proc. wybrało odpowiedź „raczej nie”, a 29 proc. „zdecydowanie nie”. Jedna trzecia badanych nie potrafiła określić swojego stanowiska.
Co dalej z Szymonem Hołownią?
Przyszłość byłego lidera Polski 2050 była również jednym z tematów rozmowy „Wprost” z Szymonem Hołownią. Wicemarszałek Sejmu odniósł się w niej do możliwości ponownego stworzenia projektu politycznego podobnego do Trzeciej Drogi.
Hołownia wskazał, że koncepcja takiego ugrupowania może jeszcze powrócić. Zwrócił uwagę na potrzebę funkcjonowania politycznej siły w centrum sceny.
Nie przesądził jednak, kto miałby znaleźć się w jej składzie. Jak zaznaczył, kolejne miesiące mogą przynieść odpowiedź na to pytanie. „Wrzesień, styczeń, luty: to będą te etapy, kiedy wszystko będzie się wykuwać” – powiedział w rozmowie z „Wprost”.
Co dalej z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz? "Nie ma chemii"
W połowie września pojawiły się doniesienia dotyczące przyszłości Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w rządzie. „Dziennik Gazeta Prawna” informował wówczas, że Donald Tusk miał zdecydować o jej odejściu z gabinetu. W publikacji pojawiła się również wypowiedź źródła, które twierdziło, że między premierem a ministrą funduszy i polityki regionalnej Polski nie ma porozumienia.
Pełczyńska-Nałęcz nie dotrwa do końca kadencji. Tusk ma jej dość. Nie ma chemii między nią a premierem – miał mówić informator DGP.
Wkrótce w tym kontekście zaczęto wskazywać nazwisko Szymona Hołowni. Według jednego z opisywanych scenariuszy lider Polski 2050 mógłby przejąć stanowisko zajmowane obecnie przez Pełczyńską-Nałęcz.
