biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Biznes > Cieśnina Ormuz zablokowana, dostawy zawracają. Orlen wydał komunikat
Grzegorz Brzęgieł
Grzegorz Brzęgieł 01.03.2026 07:46

Cieśnina Ormuz zablokowana, dostawy zawracają. Orlen wydał komunikat

Cieśnina Ormuz zablokowana, dostawy zawracają. Orlen wydał komunikat
Fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie wkracza w fazę ekstremalnego napięcia, która rykoszetem uderza w globalne rynki surowcowe. Choć Polska wydaje się geograficznie odległa od Zatoki Perskiej, to właśnie tam rozstrzygają się obecnie scenariusze dotyczące cen na stacjach paliw oraz stabilności dostaw energii dla całej Europy Środkowej.

  • Kluczowa arteria świata pod militarną blokadą
  • Reakcja mocarstw i paraliż morskich szlaków
  • Orlen uspokaja

Kluczowa arteria świata pod militarną blokadą

Cieśnina Ormuz to najbardziej wrażliwy punkt na energetycznej mapie globu. Ten wąski przesmyk, łączący Zatokę Perską z Zatoką Omańską, stanowi jedyną drogę morską dla surowców eksportowanych przez największych producentów ropy, takich jak Arabia Saudyjska, Irak, Kuwejt, Katar czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. 

Szacuje się, że każdego dnia przepływa tędy około jedna piąta światowego zapotrzebowania na ropę naftową oraz ogromne ilości skroplonego gazu ziemnego (LNG). Nic więc dziwnego, że każda informacja o zakłóceniach w tym regionie wywołuje natychmiastową nerwowość na giełdach w Londynie i Nowym Jorku. Obecna eskalacja nie jest jedynie dyplomatycznym prężeniem muskułów, lecz realnym zagrożeniem dla fizycznej ciągłości transportu. 

Napięcie gwałtownie wzrosło po atakach sił USA i Izraela na cele strategiczne w Iranie, w tym na obiekty związane z programem wzbogacania uranu. W odpowiedzi Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wydał bezprecedensowe ostrzeżenia radiowe, informując jednostki cywilne, że żaden statek nie ma obecnie prawa bezpiecznie przepłynąć przez cieśninę. Dane dostarczane przez agencję Bloomberg wskazują, że liczne tankowce wycofują się z zaplanowanego tranzytu, wykonują manewr zawracania lub wstrzymują rejs do czasu wyjaśnienia sytuacji.

Reakcja mocarstw i paraliż morskich szlaków

Skala zagrożenia zmusiła administracje państwowe do wydania oficjalnych komunikatów bezpieczeństwa dla floty handlowej. Władze Wielkiej Brytanii oraz Grecji, dysponującej jedną z największych flot handlowych na świecie, oficjalnie zaleciły swoim jednostkom omijanie nie tylko samej Cieśniny Ormuz, ale również całego obszaru Zatoki Perskiej i Zatoki Omańskiej. Tego typu rekomendacje skutkują drastycznym wzrostem stawek ubezpieczeniowych (tzw. war risk premiums) lub całkowitym wyłączeniem ochrony dla jednostek wpływających na zagrożone wody. 

To z kolei wymusza na logistykach szukanie alternatywnych, znacznie dłuższych i droższych tras wokół Afryki, co przekłada się na opóźnienia w dostawach i wzrost kosztów surowca. Blokada Cieśniny Ormuz to scenariusz, który ekonomiści określają jako jedno z najpoważniejszych, choć od lat przewidywanych zagrożeń dla globalnego wzrostu gospodarczego. 

Przy tak ogromnym wolumenie surowca nawet kilkudniowy paraliż może zachwiać globalnym bilansem popytu i podaży. Rynek ropy naftowej działa w systemie naczyń połączonych – ograniczenie podaży z Bliskiego Wschodu zmusza rafinerie w Europie i Azji do gorączkowego poszukiwania ładunków z innych kierunków, co winduje ceny surowców takich jak Brent czy WTI niezależnie od ich pochodzenia geograficznego.

Orlen uspokaja

W samym centrum tej geopolitycznej burzy znalazł się polski gigant energetyczny – Orlen. Koncern, będący kluczowym dostawcą paliw w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, wydał oficjalne oświadczenie, w którym stara się tonować emocje. 

Obecnie nie identyfikujemy zagrożeń dla ciągłości dostaw ropy naftowej do Grupy Orlen - przekazano PAP.

Zapewniono w nim, że mimo niezwykle napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie, obecnie nie ma realnego ryzyka dla ciągłości dostaw ropy do grupy. Fundamentem tego spokoju ma być realizowana od lat strategia dywersyfikacji, dzięki której Polska nie jest już uzależniona od jednego dostawcy czy drożności jednego szlaku transportowego. 

Bezpieczeństwo energetyczne kraju opiera się obecnie na bardzo szerokim wachlarzu kierunków. Orlen sprowadza surowiec między innymi z basenu Morza Śródziemnego, Afryki Zachodniej, Skandynawii, Zatoki Perskiej oraz obu Ameryk, a także wykorzystuje wydobycie krajowe i z Norweskiego Szelfu Kontynentalnego. 

Spółka posiada długoterminowe kontrakty z takimi gigantami jak saudyjskie Saudi Aramco czy norweski Equinor. Choć Saudi Aramco to firma z regionu Zatoki Perskiej, posiada ona rozwiniętą infrastrukturę rurociągową umożliwiającą eksport ropy z pominięciem Cieśniny Ormuz poprzez porty nad Morzem Czerwonym. To właśnie takie rozwiązania logistyczne oraz alternatywne kierunki dostaw stanowią dziś istotny bezpiecznik dla polskich rafinerii. Choć globalne ceny ropy mogą wzrosnąć w wyniku spekulacji, to fizyczna dostępność paliw na krajowym rynku wydaje się na ten moment niezagrożona.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: