Prognozy centralnego banku Niemiec
Pxhere CC0
Autor Maria Glinka - 13 Października 2020

Niemiecki bank centralny przekazał fatalne informacje. Każe przygotować się bankom na falę niewypłacalności

Bank centralny Niemiec prognozuje, że na firmy czyha widmo niewypłacalności. Według najnowszych wyliczeń upadłość spółek wzrośnie do 35 proc. i będzie wynosiła ponad 6 tys. kwartalnie. Oznacza to powrót do poziomu sprzed siedmiu lat.

Niemieckie banki w tarapatach. Nad firmy nadciągają czarne chmury niewypłacalności

Bank centralny Niemiec ostrzega przed wzrostem niewypłacalności spółek do 6 tys. kwartalnie. Tym samym upadłość firm może wzrosnąć od 35 proc. Ostatni raz tak wysoki poziom niemiecki bank centralny zarejestrował w 2013 r.

Przed gwałtownym krachem uchronią się spółki działające w sektorze usług i w budownictwie. Puls Biznesu podaje, że krajowe banki nie odczują także załamania w HoReCa (branża hotelarsko-gastronomiczna), w którą koronawirus uderzył najmocniej. Dlaczego? Ponieważ jej kredyty stanowią niespełna 2 proc. w portfelach banków.

Niewypłacalność w bankach zwiastunem lawiny problemów w innych segmentach

Prognoza banku centralnego Niemiec zakłada, że niewypłacalność dotknie najbardziej firmy przemysłowe. Jednym z negatywnych skutków pandemii i masowych upadłości może być przestój na niemieckim rynku nieruchomości, który od kilku lat prężnie się rozwijał.

Z raportu banku centralnego wynika bowiem, że w obliczu pandemii mamy do czynienia z niekorzystną transakcją wiązaną. Wobec koronawirusowego wzrostu bezrobocia coraz więcej gospodarstw domowych nie jest w stanie na czas opłacić w banku kredytów mieszkaniowych. Z kolei wzrost niewypłacalności firm i coraz mniejsze zainteresowanie wynajmem przestrzeni biurowej może negatywnie wpłynąć na cały rynek nieruchomości w Niemczech.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News