20 lipca nowy zakaz w sklepach wchodzi w życie. Popularne opakowania muszą zniknąć z półek
Od 20 lipca 2026 r. w Unii Europejskiej zaczną obowiązywać nowe ograniczenia dotyczące żywności. Do sprzedaży nie będą mogły trafiać nowe produkty zawierające konkretny składnik. To substancja od lat powszechnie stosowana, ale coraz mocniej wiązana z ryzykiem dla zdrowia.
Bezpieczeństwo żywności w Polsce. Kto za nie odpowiada?
Bezpieczeństwo żywności w Polsce opiera się na systemie kontroli obejmującym producentów, przetwórców, importerów, sklepy, restauracje i opakowania mające kontakt z jedzeniem. Celem jest ochrona konsumentów przed produktami, które mogłyby szkodzić zdrowiu, wprowadzać w błąd albo nie spełniać wymogów jakościowych. Za ten obszar odpowiada kilka instytucji.
Państwowa Inspekcja Sanitarna kontroluje m.in. higienę produkcji i obrotu żywnością, warunki sprzedaży, bezpieczeństwo materiałów mających kontakt z żywnością oraz zagrożenia zdrowotne. Inspekcja Weterynaryjna zajmuje się żywnością pochodzenia zwierzęcego, a Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych sprawdza jakość handlową produktów.

Znaczenie ma także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który reaguje na naruszenia interesów konsumentów, oraz unijne instytucje odpowiedzialne za ocenę ryzyka i przepisy dotyczące żywności. Na poziomie naukowym istotną rolę pełni Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, czyli EFSA. To właśnie jego oceny często stają się podstawą zmian w unijnym prawie. Bezpieczeństwo żywności nie dotyczy wyłącznie samego produktu. Ważne jest też to, w czym żywność jest przechowywana, transportowana i sprzedawana. Opakowanie może chronić jedzenie przed zepsuciem, wilgocią i zanieczyszczeniami, ale jeśli zawiera niepożądane substancje, samo może stać się źródłem ryzyka.
Dlatego przepisy obejmują także materiały i wyroby przeznaczone do kontaktu z żywnością. Chodzi o butelki, puszki, pojemniki, folie, tacki, zakrętki, naczynia, powłoki wewnątrz opakowań i elementy używane w produkcji. Każdy taki materiał powinien być bezpieczny w przewidywalnych warunkach stosowania. Skutkiem coraz dokładniejszych ocen naukowych są kolejne ograniczenia.
Substancje, które przez lata były stosowane w przemyśle, mogą po czasie zostać objęte zakazem albo dodatkowymi limitami. Tak stało się z bisfenolem A, który od lat budził wątpliwości ze względu na możliwy wpływ na zdrowie.
Opakowania do żywności. Nie chodzi tylko o plastikową butelkę
W sklepach najczęściej spotykamy tworzywa sztuczne, szkło, papier, karton, aluminium, stal, folie wielomateriałowe i opakowania kompozytowe. Każdy materiał ma inne właściwości. Szkło jest trwałe i neutralne, ale ciężkie. Plastik jest lekki i tani, ale budzi pytania o recykling i migrację substancji. Metal dobrze chroni konserwy i napoje, ale wymaga odpowiednich powłok wewnętrznych. Właśnie te powłoki są ważne w przypadku BPA.
Bisfenol A był wykorzystywany m.in. do produkcji niektórych tworzyw oraz żywic epoksydowych. Takie żywice mogą być stosowane jako ochronne warstwy wewnątrz puszek na żywność i napoje. Ich zadaniem jest oddzielenie produktu od metalu i zapobieganie korozji opakowania. BPA można było znaleźć również w pojemnikach do przechowywania żywności, plastikowych butelkach wielokrotnego użytku i niektórych produktach przeznaczonych do kontaktu z jedzeniem. Problem polega na tym, że substancja może migrować z materiału opakowaniowego do żywności lub napoju.

Według EFSA narażenie na BPA przez żywność jest zagrożeniem zdrowotnym dla konsumentów ze wszystkich grup wiekowych. W 2023 r. urząd znacząco obniżył tolerowane dzienne pobranie tej substancji, wskazując m.in. na możliwy wpływ na układ odpornościowy. To nie znaczy, że każdy produkt w opakowaniu automatycznie szkodzi. Oznacza jednak, że regulatorzy uznali ryzyko za wystarczająco istotne, aby ograniczyć stosowanie BPA w materiałach mających kontakt z żywnością. Dla konsumentów zmiana będzie widoczna głównie na poziomie rynku, bo producenci i dostawcy muszą stopniowo przejść na inne rozwiązania.
Zakaz BPA od 20 lipca. Co zmieni się w sklepach?
Od 20 lipca 2026 r. w Unii Europejskiej nie będzie można wprowadzać do sprzedaży nowych opakowań do żywności zawierających BPA. Chodzi o materiały i wyroby mające kontakt z jedzeniem, w których stosowano bisfenol A, jego sole oraz inne niebezpieczne bisfenole objęte przepisami. Podstawą zmian jest unijne rozporządzenie 2024/3190, które weszło w życie 20 stycznia 2025 r. Data 20 lipca 2026 r. wynika z 18-miesięcznego okresu przejściowego. Producenci i sprzedawcy dostali czas na dostosowanie opakowań, zmianę dostawców, wyprzedanie części zapasów i przygotowanie alternatywnych materiałów. Po tej dacie nowe opakowania z BPA nie powinny już trafiać na rynek.
Nie oznacza to jednak, że 20 lipca wszystkie produkty z BPA znikną jednocześnie ze sklepowych półek. Opakowania i produkty wprowadzone na rynek w okresie przejściowym będą mogły pozostać w obrocie do wyczerpania zapasów. Konsument może więc jeszcze przez pewien czas widzieć w sklepach produkty w starszych opakowaniach. Część wyjątków będzie obowiązywać dłużej. Jak podaje WP za "Rzeczpospolitą”, zakaz BPA dla opakowań konserw owocowych, warzywnych i rybnych ma zacząć obowiązywać dopiero po 20 stycznia 2028 r. Nowe przepisy nie obejmą też m.in. powłok wewnątrz dużych zbiorników magazynowych ani membran polisulfonowych używanych w określonych procesach produkcyjnych.
Dla producentów żywności zmiana oznacza konieczność przeprojektowania opakowań, sprawdzenia łańcuchów dostaw i potwierdzenia zgodności z nowymi przepisami. Dla sklepów to przede wszystkim kwestia przyjmowania towaru spełniającego wymogi i zarządzania zapasami produktów, które zostały wprowadzone na rynek jeszcze przed końcem okresu przejściowego. Dla konsumentów skutki mogą być mniej widoczne, ale ważne. Opakowania nie zawsze zmienią wygląd, jednak ich skład i stosowane powłoki mają być bezpieczniejsze. Możliwe są też przejściowe koszty po stronie producentów, które w części przypadków mogą wpłynąć na ceny. Najważniejszy cel pozostaje jednak zdrowotny: ograniczenie kontaktu żywności z substancją, którą unijne instytucje uznały za problematyczną.