biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Na straganach pojawiły się już grzyby z polskich lasów. Tyle trzeba zapłacić, to nie żart
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 30.06.2026 11:05

Na straganach pojawiły się już grzyby z polskich lasów. Tyle trzeba zapłacić, to nie żart

Na straganach pojawiły się już grzyby z polskich lasów. Tyle trzeba zapłacić, to nie żart
Fot. silviarita, pixabay/Canva

Początek tegorocznego lata przynosi długo wyczekiwane wieści dla miłośników leśnych zbiorów. W wybranych regionach kraju wystartował handel świeżymi borowikami, choć kapryśna aura sprawia, że inauguracja sezonu ma wyjątkowo nierówny charakter. Ile zapłacimy za kilogram prawdziwków i na co warto zwracać uwagę podczas zakupów?

Czy miłośnicy grzybów mogą liczyć na sezon lepszy niż rok temu?

Polski kalendarz zbieracza runa leśnego rzadko rozpoczyna się tak wcześnie na masową skalę, jednak końcówka czerwca przyniosła ożywienie na targowiskach oraz regionalnych portalach ogłoszeniowych. Sytuacja ta budzi spore emocje wśród konsumentów, zwłaszcza po wyjątkowo słabym sezonie grzybowym, jaki przetoczył się przez kraj w 2025 roku. Wówczas kapryśna pogoda oraz przedłużające się okresy suszy skutecznie zablokowały naturalną wegetację grzybni w większości kluczowych polskich kompleksów leśnych, co przełożyło się na spadek podaży towaru i wysokie ceny detaliczne.

Obecny rok daje zbieraczom nadzieję na zmianę tego trendu, choć same początki bywają trudne. Aktualne doniesienia wyraźnie wskazują, że w wielu lasach nadal panuje dotkliwa susza, co ogranicza rozwój flory. Z tego powodu pojawianie się owocników ma charakter wyłącznie punktowy.

Na straganach pojawiły się już grzyby z polskich lasów. Tyle trzeba zapłacić, to nie żart
Fot. Bilder von YuM/Canva

Dostępność tych szlachetnych gatunków jest silnie uzależniona od specyficznych mikrowarunków klimatycznych oraz opadów, które w ostatnich tygodniach miały głównie charakter gwałtownych burz i były mocno rozproszone geograficznie. Główną barierą pozostaje brak systematycznego zasilania gleby wodą, co opóźnia masowy wzrost.

Czy to oznacza, że na prawdziwy wysyp przyjdzie nam jeszcze poczekać? Doświadczeni leśnicy nie mają wątpliwości, że przełom nastąpi dopiero po fali stabilnych deszczy, które głęboko nasączą ściółkę leśną i pobudzą uśpioną grzybnię.

Od Pomorza po Śląsk. Ile kosztuje kilogram borowika?

Najbardziej poszukiwane grzyby pojawiają się obecnie przede wszystkim na Pomorzu, w wybranych rejonach Dolnego Śląska oraz w Małopolsce. Doświadczeni grzybiarze kierują swoje kroki głównie w stronę lasów mieszanych i liściastych, szukając blisko dębów, buków, brzóz oraz sosen. Analiza ofert handlowych pokazuje spore rozbieżności cenowe.

Stawki za kilogram świeżych borowików startują od poziomu 25 złotych, jednak sięgają niemal 40 złotych. W powiecie wodzisławskim, zlokalizowanym w województwie śląskim, kilogram świeżego prawdziwka wyceniono na 39,99 złotych. Inny oferent z tego samego regionu zaproponował świeżą partię prawdziwków i podgrzybków za 55 złotych, dopuszczając możliwość negocjacji.

Rośnie także popularność usług dodatkowych, o czym świadczą ogłoszenia w internecie, gdzie sprzedawcy oferują dostawę towaru bezpośrednio pod drzwi. Na rynku nie brakuje również ofert całych zbiorów naraz.

Sprzedam grzyby prawdziwki. Jest ich 1,7 kg. Cena 50 zł za całość- napisała mieszkanka małopolskiej wsi w ogłoszeniu cytowanym przez "Fakt".

Na straganach pojawiły się już grzyby z polskich lasów. Tyle trzeba zapłacić, to nie żart
Fot. Maciej Dubel/Shutterstock

Największe i całkowicie zdrowe okazy tradycyjnie osiągają najwyższe wyceny, stając się towarem luksusowym na lokalnych targowiskach, gdzie popyt wyraźnie przewyższa aktualną podaż.

Zobacz też: GIS ostrzega przed takimi czereśniami Lepiej sprawdź, gdzie kupujesz, ruszają kontrole

Na co zwracać uwagę przy zakupie grzybów?

Wczesny start sezonu to nie tylko szansa na zysk dla zbieraczy, ale również czas, kiedy kupujący konsumenci muszą zachować najwyższy stopień ostrożności. Borowik szlachetny, powszechnie znany jako prawdziwek, charakteryzuje się specyficznym brązowym lub oliwkowym kapeluszem, jasnym i masywnym trzonem oraz białymi bądź kremowymi rurkami.

Taka podstawowa wiedza okazuje się kluczowa podczas dokonywania zakupów u przydrożnych sprzedawców czy na miejskich bazarach, gdzie niezwykle łatwo o kosztowną pomyłkę. Największe zagrożenie stanowi uderzające podobieństwo prawdziwka do dwóch innych gatunków, czyli goryczaka żółciowego oraz borowika szatańskiego. Goryczak, choć nie jest trujący, z racji gorzkiego smaku potrafi zepsuć potrawę, a rozpoznać go można po ciemnobrunatnej siateczce na trzonie.

Z kolei borowik szatański wyróżnia się szarym lub szaro-oliwkowym kapeluszem oraz pomarańczowymi lub czerwonymi rurkami. Prawidłowa selekcja przy tak wczesnych zbiorach musi być bezbłędna, dlatego eksperci apelują o kupowanie grzybów wyłącznie ze sprawdzonych źródeł. Nadchodzące tygodnie pokażą, czy stabilizacja pogody pozwoli na obniżkę obecnych stawek. Początek sezonu oferuje wyjątkowe walory smakowe, ale wymaga sporego budżetu i ograniczonego zaufania do anonimowych dostawców.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: