Partner serwisu None
Partner serwisu None
biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Praca > ZUS wysyła pracowników na kontrole. W tym przypadku mogą nawet wejść do twojego domu
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 13.04.2026 12:58

ZUS wysyła pracowników na kontrole. W tym przypadku mogą nawet wejść do twojego domu

ZUS wysyła pracowników na kontrole. W tym przypadku mogą nawet wejść do twojego domu
Fot. studioroman/Canva

Zwolnienie lekarskie przestaje być bezpiecznym azylem dla osób próbujących naciągać system ubezpieczeń społecznych. Od poniedziałku weszły w życie kluczowe zmiany w przepisach, które dają urzędnikom narzędzia do walki z fikcyjnymi chorobami i pracą „na czarno” podczas rekonwalescencji.

  • Nowe zasady kontroli - pracownik ZUS wejdzie do domu
  • Koniec z dorabianiem na L4
  • Fizjoterapeuci i pielęgniarki wchodzą do systemu orzecznictwa

Nowe zasady kontroli - pracownik ZUS wejdzie do domu

Dotychczasowa kontrola prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich (popularne L4) przypominała często zabawę w kotka i myszkę. Choć Zakład Ubezpieczeń Społecznych od lat wysyłał swoich pracowników w teren, ich realne możliwości weryfikacji tożsamości czy wejścia na posesję były mocno ograniczone.

Nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, która weszła w życie w ten poniedziałek, drastycznie zmienia układ sił. Kontrolerzy zyskali prawo do legitymowania osób przebywających na zwolnieniu w celu potwierdzenia ich tożsamości. To istotne zabezpieczenie przed sytuacjami, w których zamiast chorego pracownika w domu zastawano członka rodziny, który próbował „kryć” nieobecność bliskiego.

ZUS wysyła pracowników na kontrole. W tym przypadku mogą nawet wejść do twojego domu
Fot. Karola G/Pexels/Canva

Jednak to nie jedyna nowość. Nowe regulacje wprowadzają prawo wstępu do miejsca przeprowadzania kontroli. Oznacza to, że pracownik ZUS nie musi już stać pod płotem i liczyć na dobrą wolę ubezpieczonego. Nowe uprawnienia obejmują także możliwość odbierania informacji nie tylko od samego zainteresowanego, ale również od płatnika składek oraz lekarza leczącego.

Co więcej, ubezpieczony został ustawowo zobowiązany do umożliwienia przeprowadzenia kontroli i składania wyjaśnień. Czy to koniec ery remontowania mieszkań i wyjazdów na wakacje w czasie choroby? Wiele na to wskazuje, ponieważ ustawodawca postawił na transparentność i bezpośredni dostęp do faktów, a nie tylko papierowej dokumentacji, która często okazywała się niewystarczająca do podważenia nienależnego świadczenia.

Koniec z dorabianiem na L4

Kluczowym elementem reformy jest precyzyjne określenie, co tak naprawdę wolno robić na L4, a co skutkuje natychmiastową utratą prawa do zasiłku chorobowego (świadczenie pieniężne przysługujące ubezpieczonemu za czas niezdolności do pracy). Do tej pory pojęcie „pracy zarobkowej” bywało interpretowane dość swobodnie, co rodziło liczne spory sądowe.

Nowe przepisy ucinają te spekulacje, definiując pracę zarobkową jako każdą czynność o charakterze zarobkowym, niezależnie od tego, czy podstawą jest umowa o pracę, zlecenie czy prowadzenie własnej działalności. Warto zauważyć, że prawo dopuszcza teraz jedynie tzw. czynności incydentalne. Są to działania wymuszone istotnymi okolicznościami, jak np. podpisanie pilnej faktury czy odbiór ważnego listu poleconego, o ile nie odbywa się to na polecenie przełożonego.

ZUS wysyła pracowników na kontrole. W tym przypadku mogą nawet wejść do twojego domu
Fot. ijeab/Getty Images/Canva

Równie istotna jest nowa definicja aktywności niezgodnej z celem zwolnienia. Ustawodawca uznał za nią wszelkie działania, które obiektywnie mogą utrudnić lub wydłużyć proces leczenia i rekonwalescencję. ZUS wyjaśnia, że do tej kategorii nie należą zwykłe czynności dnia codziennego, jak wyjście do apteki czy po podstawowe zakupy żywnościowe, ale już intensywny trening na siłowni czy praca w ogrodzie mogą zostać uznane za nadużycie.

Kontrola dotyczy teraz także osób po ustaniu tytułu ubezpieczenia chorobowego, co ma zapobiegać masowemu przechodzeniu na L4 tuż po zakończeniu współpracy z firmą. W przypadku zasiłku opiekuńczego kontrolerzy zbadają dodatkowo, czy w gospodarstwie domowym nie ma innych osób, które mogłyby zapewnić opiekę choremu dziecku lub członkowi rodziny.

Zobacz też: Zacznie się 1 maja 2026. To może być koniec z automatycznym dniem wolnym dla tej grupy Polaków

Fizjoterapeuci i pielęgniarki wchodzą do systemu orzecznictwa

Poniedziałkowa reforma to nie tylko kontrola wykorzystywania zwolnień, ale także głęboka przebudowa samego orzecznictwa lekarskiego w ZUS. Orzeczenia te są fundamentem do przyznawania rent z tytułu niezdolności do pracy czy dodatków pielęgnacyjnych. Największą nowością jest dopuszczenie do wydawania orzeczeń osób posiadających tytuł specjalisty w dziedzinie fizjoterapii oraz pielęgniarstwa.

Fizjoterapeuci będą mogli orzekać w sprawach dotyczących rehabilitacji leczniczej w ramach prewencji rentowej, natomiast pielęgniarki otrzymają kompetencje w sprawach o orzeczenie niezdolności do samodzielnej egzystencji. To odważny krok, który ma odciążyć lekarzy orzeczników i przyspieszyć procesy administracyjne, które dotąd trwały miesiącami.

System staje się też bardziej otwarty na kadrę medyczną z mniejszym doświadczeniem specjalistycznym. Na stanowiskach orzeczników będą mogli teraz pracować lekarze w trakcie szkolenia specjalizacyjnego oraz tacy, którzy posiadają co najmniej pięcioletni staż pracy w zawodzie, nawet bez tytułu specjalisty.

Nowe przepisy pozwalają również ZUS na zawieranie umów o świadczenie usług z lekarzami i fizjoterapeutami, co ma zwiększyć elastyczność zatrudnienia wewnątrz urzędu. Choć reforma wchodzi etapami, a jej ostatnie elementy zaczną obowiązywać dopiero na początku 2027 roku, to już teraz widać, że państwo zamierza szczelniej kontrolować każdą złotówkę wypłacaną z funduszu chorobowego.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: