Zniszczyli ci włosy? Ten jeden prosty trik prawniczki sprawi, że fryzjer odda ci co do grosza, a nawet więcej
Wychodzisz z salonu ze spalonymi włosami i zamiast wymarzonej metamorfozy czujesz wielkie rozczarowanie? Zniszczona fryzura to nie tylko defekt kosmetyczny, ale w świetle polskiego prawa nienależycie wykonana usługa, za którą należy ci się rekompensata. Jeśli stylista zrujnował twoje pasma, masz pełne prawo żądać naprawienia szkody i zwrotu poniesionych kosztów. Poprosiliśmy więc doświadczoną prawniczkę, by opowiedziała nam jakie dokładnie prawa przysługują klientkom po nieudanej wizycie u fryzjera.
- Nieudana wizyta u fryzjera
- Wadliwie wykonana usługa to konsekwencje
- Jak dochodzić swoich spraw jako klient?
Nieudana wizyta u fryzjera
Każda z nas marzy o idealnej fryzurze, która doda pewności siebie, odświeży wizerunek i sprawi, że poczujemy się wyjątkowo. Niestety, brutalna rzeczywistość bywa czasami inna, a nieudane wizyty u fryzjera zdarzają się dziś coraz częściej. To, co w zamyśle miało być chwilą relaksu potrafi zamienić się w prawdziwy, trwający miesiącami dramat przed lustrem.
Czasami piękna wizja, jaką zaproponuje nam fryzjer na fotelu, całkowicie mija się z finalnym efektem końcowym. Zamiast obiecanej metamorfozy otrzymujemy źle wykonaną fryzurę, w której autentycznie wstydzimy się wyjść z domu. Chodzi przecież o nasz wizerunek, który na co dzień jest bardzo istotny.
Szczególnie na lokalnych grupach facebookowych, bądź w mediach społecznościowych, zrozpaczone i niezadowolone klientki oraz klienci masowo dzielą się swoimi osobistymi historiami. Publikują tam bardzo szczegółowe relacje i zdjęcia ze swoich skrajnie nieudanych wizyt u fryzjera, gdzie dokładnie widać spalone pasma czy nierówne cięcia.

Są jednak konkretne sposoby na to, by złagodzić koszmarne efekty takich dramatycznych wizyt i nie zostać z problemem samemu. Zgodnie z wiedzą prawników, istnieją twarde przepisy prawa chroniące konsumenta, które bezwzględnie przysługują klientowi po tak nieudanej metamorfozie fryzjerskiej. Zapytaliśmy o to doświadczoną prawniczkę, doktor nauk prawnych, adwokat i mediator Oliwię Piętę, znaną w sieci szeroko jako Born tu Argue, by opowiedziała nam, jak odzyskać swoje pieniądze.

Wadliwie wykonana usługa to konsekwencje
Wchodząc do każdego salonu fryzjerskiego i oddając się w ręce specjalisty od włosów, każdorazowo zawieramy z fryzjerem wiążącą prawnie umowę.
- W przypadku usług fryzjerskich najczęściej mamy do czynienia z umową o dzieło. Oznacza to, że fryzjer zobowiązuje się do osiągnięcia określonego rezultatu – np. wykonania koloryzacji, trwałej ondulacji czy strzyżenia – zgodnie z zasadami sztuki oraz ustaleniami z klientem. Jeżeli efekt jest wadliwy, a włosy zostały poważnie zniszczone, klient może dochodzić swoich praw – mówi prawniczka Oliwia Pięta.
Ekspertka dodaje, że jeśli fryzjer przeprowadzi nieudaną metamorfozę fryzjerską, wiąże się z to z istotnymi konsekwencjami:
- Jeżeli fryzjer zniszczył lub spalił włosy podczas zabiegu, nie jest to wyłącznie kwestia „nieudanego efektu”, ale potencjalnie niewłaściwie wykonanej usługi, która może rodzić odpowiedzialność cywilną. Każda usługa świadczona profesjonalnie – jeśli została wykonana wadliwie – może podlegać reklamacji i wiązać się z określonymi roszczeniami po stronie klienta – zapewnia doktor nauk prawnych.
Każda usługa świadczona profesjonalnie na rynku, jeśli została wykonana w sposób wadliwy, może podlegać reklamacji i od razu wiązać się z bardzo określonymi roszczeniami prawnymi leżącymi po stronie poszkodowanego klienta.
- W pierwszej kolejności co do zasady przysługuje prawo do reklamacji – można żądać poprawienia usługi. Nie zawsze jednak jest to możliwe, zwłaszcza gdy doszło do spalenia włosów czy ich znacznego uszkodzenia. W takiej sytuacji klient może domagać się obniżenia ceny usługi, a więc zwrotu całości lub części zapłaconej kwoty – wyjaśnia ekspertka od prawa Oliwia Pięta.
Jak dochodzić swoich spraw jako klient?
Zwrot pieniędzy za samą nieudaną usługę bardzo często nie wystarcza, zwłaszcza w sytuacji, gdy musimy z własnej kieszeni wydać krocie na ratowanie włosów. Kiedy podstawowe sposoby negocjacji w salonie nie pomogą, klient ma prawo walczyć o więcej. Adwokat Oliwia Pięta wymienia jakie dalsze kroki prawne możemy podjąć.
- Jeżeli jednak samo obniżenie ceny nie rekompensuje doznanej szkody, możliwe jest dochodzenie odszkodowania oraz zadośćuczynienia. Odszkodowanie ma na celu pokrycie szkody majątkowej – czyli realnych kosztów poniesionych w związku z nieudaną usługą. Mogą to być wydatki na zabiegi regeneracyjne, wizyty u dermatologa lub trychologa, leczenie skóry głowy, specjalistyczne kosmetyki czy inne działania konieczne do naprawy skutków wadliwego zabiegu – opowiada szczegółowo prawniczka.
- Z kolei zadośćuczynienie dotyczy szkody niemajątkowej, czyli krzywdy – negatywnych przeżyć psychicznych związanych ze zniszczeniem włosów. Utrata poczucia atrakcyjności, obniżona samoocena, wstyd, unikanie kontaktów towarzyskich – to realne konsekwencje, które sądy coraz częściej uwzględniają. Wysokość zadośćuczynienia zależy od okoliczności konkretnej sprawy, w tym od rozmiaru i długotrwałości cierpień psychicznych – kontynuuje nasza ekspertka.
Doktor nauk prawnych Oliwia Pięta mówi też jak wygląda rzeczywistość jeśli chodzi o postępowania sądowe w takich kwestiach, co oznacza, że warto zaryzykować i walczyć o swoje prawa w sądzie.
- W praktyce orzeczniczej pojawiają się wyroki, w których sądy przyznają zarówno pełne odszkodowanie obejmujące poniesione koszty, jak i zadośćuczynienie sięgające nawet kilkunastu czy kilkudziesięciu tysięcy złotych – zapewnia adwokat.
Ekspertka od prawa radzi jednak, by dochodzić swoich praw krok po kroku, a jeśli zdecydujemy się wstąpić na drogę sądową należy mieć przygotowane stosowne dowody potwierdzające źle wykonaną usługę fryzjerską:
- Aby skutecznie dochodzić roszczeń, warto w pierwszej kolejności wezwać fryzjera do zapłaty określonej kwoty. Jeżeli nie uzna on roszczeń albo zaproponuje niesatysfakcjonującą rekompensatę, możliwe jest skierowanie sprawy do sądu. Kluczowe znaczenie ma zgromadzenie dowodów – zdjęć, dokumentacji medycznej, rachunków oraz ewentualnych świadków.
