Zmiany w chowaniu zmarłych już w Senacie. Teraz grozi za to kara nawet 5 tys. zł
Do Senatu trafiła petycja, która może odmienić polskie prawo pogrzebowe. Jej autor chce zalegalizować rozsypywanie prochów zmarłych oraz umożliwić tworzenie cmentarzy leśnych. Co ciekawe, Ministerstwo Zdrowia nie widzi w takiej formie pożegnania zagrożenia sanitarnego, choć dziś grożą za nią surowe kary.
Petycja wpłynęła do izby wyższej w zeszłym roku, a jej autor nie zgodził się na ujawnienie swoich danych. Domaga się w niej zmian w ustawie jeszcze z 1959 roku, argumentując, że obecny stan prawny nie uwzględnia potrzeb i przekonań wielu obywateli, którzy chcieliby decydować o formie pochówku zgodnie z własnymi wartościami.
Trzy postulaty na stole
Petycja zawiera trzy konkretne propozycje:
- Rozsypywanie prochów w wyznaczonych miejscach, takich jak lasy, parki czy akweny, według zasad ustalonych przez samorządy.
- Pochówek urn poza cmentarzami, także na prywatnych posesjach i w przydomowych ogrodach, pod warunkiem zachowania wymogów sanitarnych.
- Cmentarze leśne, na których zamiast tradycyjnych nagrobków sadzono by drzewa pamięci.
W uzasadnieniu autor powołuje się na rozwiązania znane z Niemiec, Holandii czy Szwajcarii.
Prawo do decydowania o formie pochówku jest częścią wolności osobistej — przekonuje autor petycji.
Jego zdaniem państwo powinno dopuścić różne formy pożegnania, zgodne z indywidualnymi przekonaniami obywateli.
Spór o tradycję i zagrożenia
Do sprawy odniosło się Ministerstwo Zdrowia. Jego stanowisko przedstawiła w listopadzie 2025 roku Joanna Kujawa, naczelnik wydziału zdrowia środowiskowego w Departamencie Zdrowia Publicznego.
Pochodzące ze spopielenia zwłok prochy ludzkie nie stanowią zagrożenia epidemiologicznego i te kwestie nie wymagają regulacji prawnej — stwierdziła Joanna Kujawa.
Zwróciła jednak uwagę, że sprawa wykracza poza samo zdrowie publiczne i dotyka także planowania przestrzennego, ochrony środowiska oraz porządku publicznego.
Temat szybko podzielił senatorów. Za zmianą opowiedziała się Jolanta Piotrowska z Koalicji Obywatelskiej, która przekonywała, że przepisy powinny nadążać za zmieniającymi się zwyczajami. Zdecydowanie przeciwny petycji był natomiast Michał Seweryński z Prawa i Sprawiedliwości.
To może doprowadzić do tego (…) że nastąpi zagrożenie kulturowe. Bo będzie tak, że gdziekolwiek postawimy stopę, będzie ryzyko, że jakiś cmentarzyk naruszymy — mówił senator.
Właśnie z powodu tych rozbieżności senacka komisja poprosiła o opinie kolejne resorty, w tym Ministerstwo Rozwoju i Technologii, Klimatu i Środowiska, Infrastruktury oraz MSWiA.
Na razie obowiązują wysokie grzywny
Dopóki prawo się nie zmieni, obowiązują dotychczasowe zasady, a te są surowe. Urny można składać wyłącznie na cmentarzach, w grobie lub w kolumbarium. Jak wskazują senaccy prawnicy, za nielegalne rozsypanie prochów lub pochówek poza cmentarzem grozi grzywna do 5 tysięcy złotych albo areszt od 5 do 30 dni. W świetle przepisów takie działanie traktowane jest jak znieważenie prochów, nawet jeśli wynika z chęci spełnienia ostatniej woli zmarłego.
