Będzie limit zarobków lekarzy? Sejm już podjął decyzję
Po wielomiesięcznej fali oburzenia i serii bulwersujących doniesień z polskich szpitali, parlament postawił twardą granicę. Sejm uchwalił ustawę wprowadzającą limity wynagrodzeń oraz czasu pracy dla lekarzy i personelu medycznego.
Przełomowa decyzja posłów ma zakończyć erę wielomilionowych kontraktów realizowanych kosztem zdrowia pacjentów i publicznego budżetu. Polski system ochrony zdrowia od lat zmagał się z patologią dyżurów trwających po kilka dób z rzędu oraz kontraktami opiewającymi na astronomiczne kwoty.
Będzie limit zarobków lekarzy
Uchwalona 22 października nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, stanowiąca element systemowego pakietu zmian zapowiedzianego przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę ma na celu przywrócenie elementarnej równowagi.
Za uchwaleniem nowych przepisów zagłosowało 229 parlamentarzystów, przeciw opowiedziało się 144, a 67 wstrzymało się od głosu. Regulacja uderza w dotychczasowy brak kontroli nad łącznym czasem pracy medyków, wprowadzając wymiar maksymalny, który nie będzie mógł przekraczać równoważnika dwóch etatów.

Jednocześnie lekarze, pielęgniarki, położne, fizjoterapeuci i ratownicy medyczni uzyskali obowiązek zatrudnienia u głównego pracodawcy na wymiar przynajmniej pół etatu. Aby podjąć dodatkową pracę u innego świadczeniodawcy, konieczna będzie pisemna zgoda dotychczasowego dyrektora placówki.
Przepisy poszerzają ponadto uprawnienia kontrolne Narodowego Funduszu Zdrowia oraz kompetencje Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.
Ile wyniesie limit zarobków lekarzy?
Kluczowym elementem nowej regulacji jest wprowadzenie ustawowych kagańców finansowych, które powiązano bezpośrednio z płacą minimalną.
Zgodnie z przyjętym zapisem, maksymalna stawka za jedną godzinę pracy medyka została ustalona na poziomie jednej dwudziestej minimalnego wynagrodzenia brutto, co obecnie przekłada się na kwotę około 240 zł za godzinę.

W wymiarze miesięcznym - przy założeniu maksymalnej dopuszczalnej pracy na dwa etaty - całkowite wynagrodzenie lekarza nie będzie mogło przekroczyć szesnastokrotności płacy minimalnej brutto, czyli w obecnych warunkach gospodarczych około 76 900 zł.
Czy takie finansowe hamulce wystarczą, aby zatrzymać odpływ kadry do sektora prywatnego? Ustawodawca uznał, że określenie tak wysokie progu i tak gwarantuje medykom doskonałe warunki, chroniąc jednocześnie finanse szpitali publicznych przed drenażem.
Zobacz też: Skarbówka ma mieć trudniejszy dostęp do kont. Potrzebna zgoda sądu
Milionowe zarobki lekarzy przykuły uwagę rządzących
Uchwalenie rygorystycznych limitów nie nastąpiło w próżni – stanowiło bezpośrednią odpowiedź na skandale, które wstrząsnęły opinią publiczną w całej Polsce. Symbolicznym zapalnikiem zmian stała się sprawa ze Szpitala Południowego w Warszawie.
Pracujący tam jako koordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego lekarz Dawid K. - będący wówczas dopiero w trakcie specjalizacji z anestezjologii - zarobił w 2025 roku ponad 1,5 mln zł.
Śledztwo prokuratorskie ujawniło szereg nieprawidłowości, a sam lekarz usłyszał zarzuty oszustwa na kwotę przekraczającą 580 tys. zł w związku z wystawianiem nierzetelnych faktur za czas, w którym faktycznie nie przebywał w placówce.
Podobne przypadki ujawniano w całym kraju: w Koszalinie jeden z lekarzy osiągnął roczny przychód sięgający niemal 2,6 mln zł, z kolei w Ciechanowie ortopeda potrafił wystawić miesięczne rachunki na 316 tys. i 258 tys. zł.
Nowe prawo ma na zawsze ukrócić takie praktyki, stawiając bezpieczeństwo pacjenta i przejrzystość wydatków publicznych na pierwszym miejscu.