Zalegają z czynszem, ale nie można ich wyrzucić "na bruk". Resort szykuje nowy zakaz
Temat eksmisji od lat budzi w Polsce ogromne emocje, stanowiąc trudny punkt styku między prawem własności a ochroną godności ludzkiej. Choć statystyki pokazują, że tysiące rodzin wciąż drżą o dach nad głową, nadchodząca nowelizacja przepisów może wywrócić dotychczasowy porządek do góry nogami. Ministerstwo Finansów kładzie na stole projekt, który ma sprawić, że widok komornika wystawiającego meble na mróz bez żadnej alternatywy dla dłużnika, stanie się jedynie ponurym wspomnieniem.
- Lokatorzy od lat prowadzili nierówną walkę z przepisami
- Zakaz eksmisji w okresie zimowym
- Te grupy społeczne będą objęte szczególną ochroną
Lokatorzy od lat prowadzili nierówną walkę z przepisami
Obecny stan prawny w Polsce przypomina nieco system dwóch prędkości, w którym ochrona lokatora zależy nie od jego sytuacji życiowej, ale od trybu, w jakim toczy się postępowanie. Z analizy przedstawionej przez resort finansów wynika jasno, że o ile egzekucja sądowa posiada wypracowane przez lata bezpieczniki chroniące przed bezdomnością, o tyle tryb administracyjny bywa pod tym względem dziurawy i nieubłagany.
W tym drugim przypadku zabezpieczenia są znacznie słabsze, co w praktyce oznacza, że dłużnik może zostać usunięty z lokalu bez zapewnienia mu realnej alternatywy. Rząd chce to ujednolicić, uznając, że godność człowieka nie może być stopniowana w zależności od tego, jaki urzędnik podpisuje dokumenty egzekucyjne.

Skala zjawiska, przed którym mają chronić nowe regulacje, jest przytłaczająca. Dane Ministerstwa Sprawiedliwości nie pozostawiają złudzeń co do tego, jak wielu osób dotyczy ten problem. Tylko w latach 2022–2024 do kancelarii komorniczych w całym kraju wpłynęło ponad 13,5 tys. wniosków o eksmisję.
Co gorsza, zatory w systemie sprawiają, że w połowie 2025 roku do wykonania wciąż pozostawało blisko 12,8 tys. spraw. Każda z tych liczb to konkretna ludzka historia, często naznaczona chorobą, bezrobociem czy splotem nieszczęśliwych wypadków, które doprowadziły do utraty płynności finansowej. Nowe prawo ma wejść w życie właśnie po to, by te tysiące toczących się postępowań nie kończyły się tragicznie na klatkach schodowych czy w noclegowniach, które nie są przystosowane do długoterminowego pobytu rodzin.
Zakaz eksmisji w okresie zimowym
Jednym z najbardziej przełomowych i jednocześnie wzbudzających dyskusje punktów projektu jest wprowadzenie sztywnego zakazu przeprowadzania eksmisji w okresie zimowym. Zgodnie z planowaną nowelizacją, od 1 listopada do 31 marca komornicy i organy egzekucyjne będą mieli związane ręce.
Oznacza to gwarancję spokoju dla lokatorów w najtrudniejszym pogodowo czasie, choć projekt przewiduje pewne furtki. Ochrona zimowa nie będzie dotyczyć osób, które rażąco naruszają porządek domowy, niszczą mienie lub sprawiają, że życie innych mieszkańców staje się nie do zniesienia. To próba wyważenia interesów, by z jednej strony chronić przed zimnem, a z drugiej nie premiować agresywnych zachowań patologicznych.

Kolejnym filarem zmian jest zasada, że eksmisja musi prowadzić do innego lokalu. System ma działać kaskadowo: najpierw sprawdza się, czy dłużnik posiada tytuł prawny do jakiejkolwiek innej nieruchomości. Jeśli nie, wykonanie czynności zostanie wstrzymane do czasu, aż gmina zapewni tymczasowe pomieszczenie.
To stawia samorządy w trudnej sytuacji, gdyż zasoby lokalne są często na wyczerpaniu, jednak projektodawcy są nieubłagani – bez alternatywy nie ma usunięcia z mieszkania. W ostateczności osoby te mają trafiać do schronisk lub noclegowni, ale priorytetem pozostaje najem socjalny (forma wsparcia dla osób o najniższych dochodach, gdzie czynsz jest ustawowo obniżony). Nowe przepisy wymuszają więc na państwie i samorządach większą aktywność w kreowaniu polityki mieszkaniowej.
Te grupy społeczne będą objęte szczególną ochroną
Największą rewolucją jest jednak objęcie szczególną opieką konkretnych, wrażliwych grup społecznych. Projekt zakłada, że w przypadku kobiet w ciąży, osób małoletnich, z niepełnosprawnością, przewlekle chorych oraz emerytów i rencistów korzystających z pomocy społecznej, automatyzm egzekucji zostanie przerwany. Postępowanie w takich sytuacjach ma być zawieszane, a sprawa obligatoryjnie kierowana do sądu. To sąd, a nie urzędnik, ma ostatecznie rozstrzygnąć, czy danej osobie przysługuje prawo do najmu socjalnego. Taki ruch ma zapobiec sytuacjom, w których osoby najbardziej bezbronne stają się ofiarami sztywnej, bezdusznej biurokracji.
Warto jednak zaznaczyć, że rządowy projekt nie tworzy "prawa do bezkarności". Istnieje katalog sytuacji, w których tarcza ochronna po prostu nie zadziała. Przywilejów zostaną pozbawione osoby stosujące przemoc domową oraz ci, którzy uporczywie zakłócają spokój sąsiadów. Ochrona nie obejmie również osób zajmujących lokal bez żadnego tytułu prawnego, tzw. dzicy lokatorzy oraz tych, wobec których egzekucja wynika z wypłaty odszkodowania za utratę nieruchomości.
Dzięki temu system ma zachować sprawiedliwość społeczną – chronić potrzebujących, ale nie blokować skuteczności prawa tam, gdzie dochodzi do jego świadomego i drastycznego łamania. Jeśli nowelizacja przejdzie cały proces legislacyjny, Polska zbliży się do zachodnioeuropejskich standardów, gdzie prawo do dachu nad głową jest traktowane jako jeden z fundamentów stabilnego państwa.