BiznesINFO.pl
Zakopane w dobie koronawirusa

JANEK SKARZYNSKI/AFP/East News

Zakopane: Burmistrz podsumowuje weekend. "To jest niedopuszczalne"

14 Lutego 2021

Autor tekstu:

Maria Glinka

Zakopane przeżywa prawdziwe oblężenie. Ponownie otwarcie hoteli i stoków narciarskich przyciągnęło tłumy turystów do stolicy polskich gór. W sobotę po słynnych Krupówkach przechadzały się tysiące obywateli. Z uwagi na nieprzestrzeganie zaleceń epidemiczny

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co się działo w Zakopanem w weekend

  • Jakie działania podjęła policja

  • Co na temat zachowania turystów sądzi burmistrz Zakopanego

Zakopane nie boi się koronawirusa. Huczna impreza na Krupówkach

Zakopane to od lat jeden z najbardziej popularnych kierunków na zimowy wypoczynek. Nie inaczej było w miniony weekend. Tuż po tym, jak rząd ogłosił złagodzenie obostrzeń turyści z całej Polski rozpoczęli poszukiwania górskich hoteli.

Tłumy zjechały do Zakopanego już w pierwszy weekend otwarcia placówek noclegowych i stoków narciarskich. Polsat News donosi, że sytuacja dość szybko wymknęła się spod kontroli.

- W godzinach wieczornych na Krupówkach zrobiło się dość tłoczno. Szacujemy, że na deptaku było nawet kilka tysięcy osób, dlatego od razu pojawiły się tam nasze patrole. Z radiowozu, który kursował po ulicy były wygłaszane komunikaty o konieczności przestrzegania wymogów sanitarnych. Apelowaliśmy o zachowanie dystansu społecznego, noszenie maseczek, ale grupy osób stawały się coraz bardziej agresywne i wulgarne oraz stwarzały niebezpieczeństwo dla innych turystów odpoczywających pod Tatrami - przekazał rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Impreza w Zakopanem zakończyła się interwencją policji

Impreza na Krupówkach rozpoczęła się tuż po zakończeniu konkursu skoków narciarskich na Wielkiej Krokwi. Media obiegły filmy i zdjęcia, na których widać tłumy tańczących i śpiewających turystów. Na próżno szukać tam osób w maseczkach, które przestrzegają dystansu społecznego.

W sobotę 14 lutego policja musiała wkroczyć do akcji aż 137 razy. Funkcjonariusze odnotowali 65 wykroczeń związanych z nieprzestrzeganiem zasłaniania nosa i ust w przestrzeni publicznej w Zakopanem. Aż 45 przypadków zakończyło się przyznaniem mandatu, a 20 spraw zostało skierowanych do sądu.

Część osób była pod wpływem alkoholu i zachowywała się wulgarnie w stosunku do funkcjonariuszy. RMF FM podaje, że dwie osoby usłyszały zarzuty ataku i znieważenia policjantów. Natomiast czterech uczestników imprezy w Zakopanem zostało zatrzymanych aż do wytrzeźwienia, ponieważ wcześniej „leżeli w śniegu” i nie reagowali na komendy policji. Zatrzymano także osobę z narkotykami.

Zakopane na ustach całej Polski. Burmistrz miasta nie przebiera w słowach

Głos w sprawie kontrowersyjnego zachowania turystów na Krupówkach zabrał sam burmistrz Zakopanego. - To był najgorszy moment, żeby się w ten sposób zachowywać. Stanowczo nie popieram takiego świętowania w Zakopanem, szczególnie w okresie, kiedy walczymy z epidemią. To jest niedopuszczalne - skomentował Leszek Dorula.

Jednak zarządca zwrócił uwagę, że większość osób przestrzega zasad, a wybryki dotyczą grup pseudokibiców skoków narciarskich. - To nawet nie chodzi o zachowanie przyzwoitości, ale o zwykłą ludzką kulturę i szacunek do drugiego człowieka, którego widocznie brakuje tym, którzy ubliżają interweniującym policjantom - stwierdził burmistrz Zakopanego. Jego zdaniem przyczyną agresji może być podtrzymanie lockdownu gastronomii i punktów rozrywkowych.

Władze Zakopanego nieustannie apelują do turystów i mieszkańców o przestrzeganie reżimu sanitarnego. - W przeciwnym razie grozi nam kolejne zamknięcie - ostrzegał Dorula.

Rozczarowania zachowaniem turystów z Zakopanego nie kryje także prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej Agata Wojtowicz. - Jest to przykre, bo wydawało nam się że będzie inaczej. Chyba nie zdaliśmy egzaminu jako społeczeństwo, mimo apeli, aby nie zapominać o tym, że pod Tatrami także mamy stan epidemii i żeby starać się utrzymywać dystans i stosować przepisy sanitarne - przyznała prezes.

Jednak nie tylko Zakopane ogarnął chaos. Do groźnych sytuacji dochodziło także w innych górskich kurortach, które podobnie jak Zakopane przeżywają oblężenie. - Przez całą noc powtarzały się burdy i awantury w pensjonatach czy hotelach w gminie Bukowina Tatrzańska, w Kościelisku, a na obrzeżach Zakopanego przy pensjonacie spłonął samochód. Było to prawdopodobnie celowe podpalenie. Doszło także do kilku zdarzeń drogowych - wyznał rzecznik policji w Zakopanem Roman Wieczorek w rozmowie z RMF FM.

Tagi:

Maria GlinkaAutor

Redaktor Biznesinfo. Absolwentka stosunków międzynarodowych i studentka dziennikarstwa na UW. Pierwsze doświadczenia w branży dziennikarskiej zdobywała w stacji TVN i na portalu Euractiv. Wielbicielka filmów Alejandro Innaritu, reportaży książkowych i filmowych, zwłaszcza na temat polityki oraz społecznych problemów w wymiarze globalnym i lokalnym.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@biznesinfo.pl

Podobne artykuły

Chiny podróżnik

Polska i Świat

Chiny łagodzą restrykcje covidowe. Ludzie masowo protestowali przeciw polityce zero covid

Czytaj więcej >

Polska i Świat

Wojsko wezwie na obowiązkowe ćwiczenia. Za niestawienie się w jednostce grożą poważne kary

Czytaj więcej >
Ministerstwo Rolnictwa przekazało wspaniałe wieści dotyczące produkcji jabłek

Polska i Świat

Sytuacja w rolnictwie jest zła. A będzie jeszcze gorzej

Czytaj więcej >

Polska i Świat

Zapłacisz dużą karę, jeżeli nie załatwisz jednej ważnej sprawy

Czytaj więcej >
Viktor Orban ujawnił szczegóły swojej rozmowy z Władimirem Putinem

Polska i Świat

Rada Europejska chce wspomóc Ukrainę miliardami euro, Węgry mówią "nie"

Czytaj więcej >
emeryci

Polska i Świat

Ważne zmiany dla emerytów i rencistów od 1 stycznia 2023 roku

Czytaj więcej >