Wielu właścicieli zapłaci podatek od fotowoltaiki. Kluczowe, gdzie zamontowali panele
Po ubiegłorocznej reformie podatku od nieruchomości w Polsce pojawiły się nowe obowiązki podatkowe w odniesieniu do instalacji fotowoltaicznych Kluczowa jest rola miejsca ich montażu. Zamiast upraszczania zasad, zmiany wywołały zamieszanie wśród właścicieli paneli i inwestorów, a organy podatkowe oraz gminy zaczęły inaczej interpretować, co i kiedy podlega opodatkowaniu.
- Budowla czy urządzenie? To rozstrzyga o podatku
- Fotowoltaika po nowelizacji. Nie wszystko jest oczywiste
- To może zdecydować o rachunku z gminy. Kluczowe różnice dla właścicieli paneli
Budowla czy urządzenie? To rozstrzyga o podatku
Nowelizacja ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, która obowiązuje od 2025 r., wprowadziła zmiany w kwalifikowaniu instalacji fotowoltaicznych pod kątem podatku od nieruchomości. Kluczowym elementem stało się miejsce montażu paneli oraz charakter obiektu, który je wspiera.
Zgodnie z definicjami zawartymi w ustawie, opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości podlegają budowle — w tym instalacje energetyczne — ale tylko w zakresie ich części budowlanych. Jak przytacza portal KB.pl to oznacza, że trwałe elementy konstrukcyjne takie jak fundamenty, konstrukcje wsporcze czy inne elementy infrastruktury są uznawane przez fiskusa za budowlę, natomiast same urządzenia techniczne, nie są traktowane jako budowla.
To rozróżnienie jest kluczowe, bo skutkuje tym, że standardowe instalacje fotowoltaiczne montowane na dachach budynków mieszkalnych nie muszą być dodatkowo opodatkowane jako budowle, gdyż panele nie stanowią części budowlanej. Opodatkowaniu mogą za to podlegać większe instalacje naziemne lub farmy fotowoltaiczne, których infrastruktura spełnia kryteria budowli.

Fotowoltaika po nowelizacji. Nie wszystko jest oczywiste
Reforma podatku od nieruchomości miała przynieść większą przejrzystość i ograniczyć dotychczasowe spory interpretacyjne, które przez lata toczyły się między podatnikami a organami samorządowymi. Wprowadzone zmiany m.in. doprecyzowały katalog obiektów podlegających opodatkowaniu oraz uszczegółowiły definicje kluczowych pojęć, takich jak „budynek” i „budowla”. Jednak praktyka stosowania nowych przepisów pokazała, że nawet przy szczegółowych definicjach nadal możliwe są różne interpretacje.
Instalacje fotowoltaiczne, które wcześniej były neutralne podatkowo, teraz w niektórych przypadkach, gdy instalowane są na gruncie lub jako część dużej inwestycji mogą zostać uznane za budowle i obciążyć właścicieli koniecznością zapłaty podatku.
W praktyce wiele gmin zaczęło wysyłać zawiadomienia do podatników, co wywołało obawy i pytania o to, kiedy obowiązek podatkowy rzeczywiście powstaje oraz jakie konsekwencje finansowe może to mieć dla właścicieli instalacji.
To może zdecydować o rachunku z gminy. Kluczowe różnice dla właścicieli paneli
Dla właścicieli indywidualnych instalacji fotowoltaicznych, szczególnie w domach jednorodzinnych, zmiany w podatku od nieruchomości nie muszą automatycznie oznaczać dodatkowych kosztów o ile ich instalacje nie są klasyfikowane jako części budowlane. Panele zamontowane na dachu domu zazwyczaj nie będą objęte podatkiem od nieruchomości, ponieważ nie stanowią budowli.
W praktyce istotne jest rozróżnienie pomiędzy elementami konstrukcyjnymi a urządzeniami technicznymi. Tam, gdzie instalacja ma charakter naziemny lub jest częścią farmy PV z rozbudowaną infrastrukturą, organy podatkowe mogą wymagać od właściciela podatku od budowli.
Eksperci zwracają również uwagę, że mimo uściślenia przepisów nadal mogą występować różnice interpretacyjne pomiędzy samorządami. Dlatego kluczowe jest, by podatnicy znali dokładne definicje i zasady, a w razie wątpliwości — konsultowali się z doradcami podatkowymi lub prawnikami.