Wielkie różnice na stacjach. W tym województwie jest najtaniej
Sytuacja na polskim rynku paliw przypomina obecnie skomplikowaną układankę, w której polityka międzynarodowa miesza się z lokalnymi interwencjami rządu. Choć globalne napięcia rzutują na ceny hurtowe, polscy kierowcy mogą liczyć na pewną poduszkę bezpieczeństwa w postaci programu osłonowego CPN - “Ceny Paliw Niżej”. Nie w każdym regionie kraju jest ona tak samo odczuwalna. Gdzie ceny paliwa są najniższe w całej Polsce?
- CPN - Ceny Paliw Niżej. Geopolityczny uścisk a polski parasol ochronny
- Mapa drogowa oszczędności. Gdzie za paliwo zapłacimy najmniej?
- Podatkowa kroplówka dla sektora paliwowego
CPN - Ceny Paliw Niżej. Geopolityczny uścisk a polski parasol ochronny
Sytuacja w Cieśninie Ormuz, będącej kluczowym punktem na mapie światowego transportu ropy, od tygodni rzutuje na nastroje na rynkach surowcowych. Konflikt między Iranem a Stanami Zjednoczonymi i Izraelem realnie zagraża płynności dostaw, co zazwyczaj skutkuje gwałtownymi skokami cen na pylonach. W odpowiedzi na te zatory tuż przed świętami wielkanocnymi polski rząd zdecydował się na uruchomienie programu interwencyjnego o wymownej nazwie CPN, czyli „Ceny Paliw Niżej”.
Inicjatywa ta ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa cenowego dla największej grupy użytkowników dróg, starając się jednocześnie zachować rynkową równowagę między popytem a podażą. Program ten nie jest jedynie deklaracją, lecz konkretnym mechanizmem prawnym, który pozwala na elastyczne reagowanie na kryzysy zewnętrzne, zanim te w pełni uderzą w portfele obywateli.

Nowe przepisy dają Ministrowi Finansów i Gospodarki bezprecedensowe narzędzie w postaci możliwości czasowego obniżania stawki akcyzy - podatku pośredniego nakładanego na wyroby energetyczne - w drodze rozporządzenia. Cały proces jest ściśle nadzorowany, a codzienne limity cenowe wyznacza minister energii Miłosz Motyka.
Dzięki tym działaniom we wtorek 14 kwietnia udało się utrzymać maksymalne ceny detaliczne na poziomie 6,12 zł za litr benzyny 95 oraz 7,58 zł za litr oleju napędowego. Warto zauważyć, że benzyna 98, postrzegana jako produkt premium, została objęta limitem 6,70 zł. Jest to wyraźny sygnał, że państwo skupia się przede wszystkim na segmentach rynku mających największy wpływ na koszty transportu towarów i codzienne dojazdy do pracy milionów Polaków.
Czytaj więcej: Ceny paliw we wtorek. Za tyle zatankują kierowcy na stacjach benzynowych, jest decyzja
Mapa drogowa oszczędności. Gdzie za paliwo zapłacimy najmniej?
Choć program CPN narzuca pewne ramy, to polska rzeczywistość paliwowa pozostaje silnie zróżnicowana regionalnie. Analiza redakcji „Business Insider Polska” nie pozostawia złudzeń: miano „białej wyspy” na paliwowej mapie kraju należy obecnie do województwa opolskiego. To właśnie tam kierowcy mogą liczyć na najniższe paragony, niezależnie od rodzaju spalanego paliwa.
Zgodnie z danymi BM Reflex litr benzyny 95 kosztuje na Opolszczyźnie średnio 6,16 zł, co jest wynikiem bezkonkurencyjnym w skali całego kraju. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku oleju napędowego, który w tym regionie można nabyć za średnio 7,65 zł za litr. Dlaczego tak się dzieje? Eksperci wskazują na specyfikę lokalnej logistyki oraz silną konkurencję między operatorami w tym pasie komunikacyjnym. Stosunkowo optymistyczne wieści płyną również z województw pomorskiego i podkarpackiego, gdzie średnie ceny benzyny oscylują wokół 6,20 zł. Podkarpacie wyróżnia się dodatkowo tanią ofertą diesla, kosztującego tam przeciętnie 7,66 zł.

Na drugim biegunie cenowego rankingu znalazły się województwa lubelskie oraz świętokrzyskie, gdzie za benzynę 95 trzeba zapłacić średnio 6,25 zł. Największy problem mają jednak posiadacze aut z silnikiem wysokoprężnym na Podlasiu i Śląsku. Tam średnie stawki za olej napędowy sięgają odpowiednio 7,78 zł oraz 7,77 zł za litr. Te różnice, choć pozornie groszowe, przy pełnym baku mogą oznaczać oszczędności rzędu kilkunastu złotych. Wnioski są jednoznaczne: interwencja rządu skutecznie zapobiega drastycznym skokom, ale to lokalna konkurencja decyduje o tym, kto z nas zapłaci przy kasie najmniej.
Czytaj więcej: Nie tylko kradną prąd, ale też zagrażają pożarem. Na pewno jedno z tych urządzeń masz w domu
Podatkowa kroplówka dla sektora paliwowego
Mechanizm cen maksymalnych to tylko jeden z filarów rządowego pakietu, który działa w ścisłej synergii z głębokimi cięciami podatkowymi. Najważniejszą zmianą z perspektywy konsumenta jest drastyczne obniżenie stawki VAT (podatku od towarów i usług) z 23% do zaledwie 8%. To posunięcie, w połączeniu ze zmniejszeniem akcyzy do minimalnych poziomów dopuszczalnych przez regulacje unijne, pozwoliło na realne obniżenie kosztów o 29 groszy na litrze benzyny i 28 groszy w przypadku diesla.
Według ostatnich komunikatów resortu finansów te preferencyjne stawki będą obowiązywać co najmniej do końca kwietnia, co potwierdzono publikacją stosownego rozporządzenia w Dzienniku Ustaw. Przedłużenie tej tarczy podatkowej jest kluczowe w obliczu niepewności na rynkach azjatyckich.
Mimo tych odgórnych działań średnie ceny krajowe wciąż wykazują pewną dynamikę wzrostową, co potwierdzają najnowsze dane rynkowe. Z analizy przeprowadzonej przez BM Reflex wynika, że jeszcze 9 kwietnia średnia cena popularnej „dziewięćdziesiątki piątki” wynosiła 6,23 zł za litr, co stanowiło zauważalny wzrost względem 6,19 zł odnotowanych zaledwie tydzień wcześniej. Jeszcze silniejszą presję widać w segmencie oleju napędowego (ON), gdzie średnia cena podskoczyła z 7,57 zł do 7,71 zł w ciągu siedmiu dni. Te liczby pokazują, że nawet przy silnej interwencji państwa mechanizmy rynkowe i rosnące koszty zakupu gotowych paliw w rafineriach wymuszają na właścicielach stacji pewne korekty, które jednak różnią się drastycznie w zależności od tego, w którym punkcie mapy Polski tankujemy.