biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > W tym przypadku testament nic nie da. Dom i tak przejmie państwo
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 23.01.2026 11:39

W tym przypadku testament nic nie da. Dom i tak przejmie państwo

W tym przypadku testament nic nie da. Dom i tak przejmie państwo
Fot. KatarzynaBialasiewicz, Getty Images/Canva

Wielu Polaków żyje w przekonaniu, że sporządzenie testamentu definitywnie rozwiązuje kwestię przekazania majątku wybranym osobom. Rzeczywistość prawna bywa jednak znacznie bardziej przewrotna, a sformalizowana wola zmarłego nie zawsze stanowi gwarancję, że dom czy oszczędności trafią do wskazanych adresatów.

  • Pułapki formalne i niechciany spadek
  • Gdy gmina staje się przymusowym dziedzicem
  • Edukacja spadkowa ma lepiej zabezpieczać Polaków

Pułapki formalne i niechciany spadek

Choć testament jest wyrazem autonomicznej woli spadkodawcy, polskie prawo nakłada na niego szereg rygorystycznych wymogów, których niedopełnienie czyni dokument jedynie bezwartościowym arkuszem papieru. Statystyki są nieubłagane – nawet 90 proc. spraw spadkowych w naszym kraju rozstrzyganych jest na podstawie dziedziczenia ustawowego. Wynika to nie tylko z faktu, że sporządzanie testamentów wciąż nie cieszy się w Polsce dużą popularnością, ale również z częstego podważania ich ważności przed sądem. 

Testament może zostać uznany za nieważny, jeśli zostanie udowodnione, że spadkodawca działał pod wpływem błędu, groźby lub w stanie wyłączającym świadome podjęcie decyzji. W takim momencie testament przestaje istnieć w obrocie prawnym, a majątek zostaje rozdysponowany według sztywnych reguł kodeksowych, co może być całkowicie sprzeczne z intencjami zmarłego.

W tym przypadku testament nic nie da. Dom i tak przejmie państwo
Fot. Jacob Lund/Canva

Kolejnym ważnym momentem jest postawa samych spadkobierców wymienionych w dokumencie. Prawo nikogo nie zmusza do przyjęcia majątku, zwłaszcza gdy jest on obciążony długami. Jeśli każda z osób wskazanych w testamencie złoży oświadczenie o odrzuceniu spadku, sytuacja prawna wraca do punktu wyjścia. Wówczas następuje powołanie do dziedziczenia z ustawy, czyli poszukiwanie krewnych w kolejnych liniach pokrewieństwa.

Problem pojawia się wtedy, gdy rodzina jest nieliczna lub nikt nie chce przejąć odpowiedzialności za pozostawione dobra. Warto zauważyć, że proces ten bywa długotrwały i kosztowny dla samych zainteresowanych, a brak precyzji w planowaniu sukcesji jedynie potęguje chaos prawny po śmierci właściciela nieruchomości.

Gdy gmina staje się przymusowym dziedzicem

Najbardziej zaskakujący dla wielu osób jest fakt, że państwo występuje w roli tzw. spadkobiercy koniecznego. Oznacza to, że w hierarchii dziedziczenia, na samym jej końcu, znajdują się podmioty publiczne, które nie mogą odrzucić spadku. Jeżeli spadkodawca nie pozostawił testamentu lub jego zapisy okazały się nieskuteczne z powodów formalnych, a wszyscy krewni odrzucili spadek lub po prostu ich nie ma, majątek przechodzi na własność gminy ostatniego miejsca zamieszkania zmarłego.

W sytuacji, gdy miejsca tego nie da się ustalić lub zmarły mieszkał za granicą, cała masa spadkowa, w tym domy, mieszkania czy grunty, trafia bezpośrednio do Skarbu Państwa. Dlaczego dochodzi do takich sytuacji, skoro teoretycznie każdy ma jakichś krewnych? Współczesny model rodziny, migracje i rozluźnienie więzi sprawiają, że krąg spadkobierców ustawowych często się wyczerpuje.

W tym przypadku testament nic nie da. Dom i tak przejmie państwo
Fot. Khwanchai Phanthong's Images/Canva

Prawo przewiduje dziedziczenie przez małżonków, dzieci, wnuków, rodziców, rodzeństwo, a nawet dziadków i ich zstępnych (czyli np. ciotki i wujów). Jeśli jednak żadna z tych osób nie może lub nie chce dziedziczyć, nieruchomość staje się własnością publiczną. Jest to mechanizm mający na celu zapobieganie powstawaniu tzw. mienia niczyjego, które bez właściciela ulegałoby niszczeniu i wykluczeniu z obrotu gospodarczego.

Gmina przejmująca taki dom ma obowiązek uregulowania ewentualnych długów spadkowych, ale tylko do wartości przejętego majątku (tzw. dobrodziejstwo inwentarza).

Zobacz też: Mieszkanie czy długi? Prawo spadkowe w 2026 roku to pole minowe. Jeden podpis może zniszczyć Twoje życie

Edukacja spadkowa ma lepiej zabezpieczać Polaków

Przykłady z innych krajów, jak Islandia, gdzie standardy pracy i dziedziczenia są mocno osadzone w tradycji prawnej, pokazują, że jasne reguły sprzyjają stabilności społecznej.

W Polsce tymczasem brak wiedzy o tym, że testament nie jest „niezniszczalną” tarczą, prowadzi do dramatów. Często spadkodawcy pomijają w testamencie osoby uprawnione do zachowku (roszczenie pieniężne przysługujące najbliższym pominiętym w testamencie), co generuje wieloletnie spory sądowe, które kończą się koniecznością sprzedaży odziedziczonego domu, by spłacić roszczenia.

Bez konsultacji z notariuszem i zrozumienia mechanizmów dziedziczenia ustawowego, ryzykujemy, że nasz majątek, zamiast służyć bliskim, zasili zasoby komunalne lub państwowe. W dobie rosnących cen nieruchomości, każda luka w planowaniu spadkowym staje się niezwykle kosztownym błędem, którego skutki dotykają kolejne pokolenia.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Urząd Skarbowy, emeryci
Skarbówka będzie oddawać pieniądze. Ci emeryci załapią się na przelew sięgający 800 zł
Testament
Ten szczegół od razu unieważnia testament. Eksperci ostrzegają, Polacy mogą być zaskoczeni
pompa ciepła
Surowe kary za pompę ciepła. Zapłacisz mandat, jeśli sąsiad poskarży się na policji
Spadek po zmarłym
Przyjmujesz spadek? Jeden błąd może kosztować cały majątek. Ekspert ostrzega
testament, dziedziczenie
Kto dziedziczy po bezdzietnej ciotce? Majątek może trafić w nieoczekiwane ręce
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: