W 2026 roku 2 dni więcej wolne od pracy. Jest decyzja Donalda Tuska
Rok 2026 może przynieść istotne zmiany w planowaniu długich weekendów i wymiarze czasu pracy w Polsce. Układ kalendarza, w połączeniu z przepisami prawa pracy oraz decyzjami administracyjnymi, wpływa na liczbę dni roboczych i wolnych. Decyzja premiera Donalda Tuska zmieni sytuację wielu Polaków.
- Pracownicy na etacie korzystają z przywilejów
- To się dzieje, gdy dzień wolny wypada w weekend
- Premier podjął ważną decyzję
Pracownicy na etacie korzystają z przywilejów
Analizując sytuację na rodzimym rynku pracy, należy spojrzeć na nią przez pryzmat liczb obrazujących skalę zatrudnienia. Według ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego liczba pracujących w gospodarce narodowej wynosi ok. 15,2 miliona osób. To potężna rzesza ludzi, z których zdecydowana większość wykonuje swoje obowiązki w oparciu o umowę o pracę. Ten rodzaj kontraktu, mimo rosnącej popularności modeli B2B czy umów cywilnoprawnych, wciąż pozostaje fundamentem stabilności zawodowej w Polsce. Umowa o pracę to nie tylko gwarancja minimalnego wynagrodzenia czy ochrona przed zwolnieniem, ale przede wszystkim precyzyjnie określone ramy czasu pracy, które w standardowym systemie wynoszą 40 godzin tygodniowo i 8 godzin na dobę w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy.

Kodeksowa definicja czasu pracy jest kluczem do zrozumienia mechanizmu dodatkowych dni wolnych. Pracownicy zatrudnieni na etacie korzystają z szeregu przywilejów, które są obce osobom na kontraktach czy umowach zlecenia. Oprócz płatnego urlopu wypoczynkowego etatowcom przysługuje prawo do dni wolnych wynikających z ustawy o dniach wolnych od pracy. Jest ich w Polsce trzynaście w ciągu roku, a obejmują one zarówno święta państwowe, jak i kościelne. Jednak sposób, w jaki te dni oddziałują na harmonogram, zależy od ich umiejscowienia w kalendarzu. Dla pracodawców z sektora prywatnego oraz administracji publicznej jest to coroczne wyzwanie logistyczne, wymagające odpowiedniego planowania grafików. Sektory takie jak przemysł przetwórczy, handel czy transport muszą dostosowywać się do sztywnych reguł kodeksowych, a każda ingerencja w kalendarz ma wymierne przełożenie na koszty pracy i organizację procesów produkcyjnych.
To się dzieje, gdy dzień wolny wypada w weekend
Zrozumienie dyskusji o dodatkowych dniach wolnych wymaga cofnięcia się do przełomowego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2012 roku. Wcześniejsza interpretacja przepisów była dla pracowników niekorzystna, gdyż święto przypadające w sobotę, będącą dla większości dniem wolnym z tytułu pięciodniowego tygodnia pracy, po prostu przepadało. Trybunał uznał jednak, że narusza to zasadę równości wobec prawa. Skoro pracownik ma przepracować określoną liczbę godzin w okresie rozliczeniowym, to święto przypadające w sobotę nie może tego wymiaru zwiększać. Od tamtego momentu pracodawcy mają prawny obowiązek oddania dnia wolnego za każde święto przypadające w sobotę.

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku świąt przypadających w niedzielę. Tutaj polskie ustawodawstwo nie przewiduje żadnych rekompensat. Ustawodawca wychodzi z założenia, że niedziela jest z definicji dniem wolnym od pracy dla większości sektorów, więc nakładanie się na nią święta nie uszczupla wymiaru czasu wolnego pracownika w rozumieniu kodeksowym. Jest to kluczowa różnica, która każdego roku determinuje faktyczną liczbę dni przepracowanych. W praktyce oznacza to, że w zależności od roku kalendarzowego, wymiar czasu pracy może się różnić o 8, a nawet 16 godzin. Mechanizm odbioru dnia wolnego za sobotę jest elastyczny, pracodawca wyznacza termin w tym samym okresie rozliczeniowym. Częstą praktyką optymalizującą koszty jest tworzenie długich weekendów poprzez wyznaczanie wolnego w piątek przed lub w poniedziałek po danym święcie.
Zobacz też: Czerwiec 2026 r. zmieni rynek pracy. Tych pracowników będzie trudniej zatrudnić
Premier podjął ważną decyzję
Decyzja premiera Donalda Tuska w sprawie dodatkowych dni wolnych od pracy w 2026 roku została formalnie ogłoszona w zarządzeniu Prezesa Rady Ministrów z 5 stycznia 2026 r., opublikowanym w Monitorze Polskim. Dokument dotyczy członków korpusu służby cywilnej i przewiduje wyznaczenie dwóch dodatkowych dni wolnych w zamian za święta przypadające w soboty. Chodzi o piątek 14 sierpnia 2026 r., rekompensujący święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny obchodzone 15 sierpnia, oraz poniedziałek 28 grudnia 2026 r., wyznaczony w zamian za drugi dzień Bożego Narodzenia przypadający w sobotę 26 grudnia.
W praktyce oznacza to dla urzędniczek i urzędników administracji rządowej dwa długie weekendy bez konieczności sięgania po urlop wypoczynkowy. Pierwszy z nich przypadnie w środku wakacji i potrwa od piątku 14 sierpnia do niedzieli 16 sierpnia. Drugi natomiast obejmie okres świąteczno-noworoczny, od Wigilii w czwartek 24 grudnia do poniedziałku 28 grudnia 2026 r. Decyzja ta wpisuje się w obowiązujące przepisy dotyczące czasu pracy w administracji publicznej i ma charakter kompensacyjny.
Warto jednak podkreślić, że podobne uprawnienia przysługują również pracownicom i pracownikom spoza sektora budżetowego. Zgodnie z art. 130 § 2 Kodeksu pracy każde święto przypadające w innym dniu niż niedziela obniża wymiar czasu pracy o 8 godzin. W przypadku świąt wypadających w sobotę osoby zatrudnione w systemie pięciodniowego tygodnia pracy mają prawo do dodatkowego dnia wolnego, który pracodawca musi wyznaczyć w tym samym okresie rozliczeniowym. Niedopełnienie tego obowiązku może skutkować karą finansową w postaci grzywny od 1000 do 3000 zł, co pokazuje, że kwestia rekompensaty za "sobotnie święta” jest nie tylko przywilejem, ale i ustawowym wymogiem.