Tyle emerytury ma Maryla Rodowicz. Jej słowa zaskakują
Jedna z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej zabrała głos w sprawie swoich finansów po latach kariery. Artystka wyznała, ile ma emerytury.
Kulisy kariery i decyzji sprzed lat
Maryla Rodowicz od dekad pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej muzyki rozrywkowej. Jej kariera rozpoczęła się pod koniec lat 60. i od tego czasu artystka nieprzerwanie występuje na scenie, nagrywając kolejne utwory i koncertując w całym kraju.
W rozmowie w podcaście WojewódzkiKędzierski wokalistka wróciła do początków swojej drogi zawodowej oraz decyzji, które, jak dziś przyznaje, miały wpływ na jej sytuację finansową.
Dla mnie ważne było, żeby śpiewać fajną muzykę - przytacza Onet.
W tamtych latach nie zajmowała się formalnościami związanymi z prawami autorskimi. Teksty dla niej pisała m.in. Agnieszka Osiecka, a muzykę komponowali artyści tacy jak Seweryn Krajewski czy Katarzyna Gaertner. Rodowicz przyznała, że nigdy nie dopisywała się jako współautorka utworów.
Nie, nigdy. (…) nawet tego nie drążyłam.
Z dzisiejszej perspektywy takie podejście oznaczało rezygnację z potencjalnych dochodów, które mogłyby mieć znaczenie w kolejnych latach jej życia.
Tantiemy i zmiany w prawie
Podczas rozmowy pojawił się także wątek systemu wynagrodzeń dla artystów wykonawców. Maryla Rodowicz zwróciła uwagę, że w czasach, gdy zaczynała swoją karierę, sytuacja wyglądała zupełnie inaczej niż dziś.
Wykonawcy nie mają żadnych tantiem. Tantiemy dla wykonawców dopiero powstały (…) w 1993 r.” - wyjaśniła.
Oznaczało to, że przez wiele lat artyści zarabiali głównie na koncertach i nagraniach, podczas gdy największe wpływy trafiały do autorów tekstów i kompozytorów. W podcaście przywołano także rozmowę z producentem Donatan, który zapytał artystkę o praktyki związane z dopisywaniem się do autorstwa utworów. Rodowicz przyznała, że nie zdawała sobie sprawy, jak powszechne jest to zjawisko.
Nie wiedziałam, że to jest takie nagminne, myślałam, że to jest jakieś incydentalne.
Z perspektywy czasu widać, że brak udziału w prawach autorskich do największych przebojów ograniczył jej możliwości finansowe, szczególnie w późniejszych latach kariery.
Emerytura i podejście do pracy
W trakcie rozmowy Maryla Rodowicz odniosła się także do wysokości swojej emerytury. Jak przyznała, świadczenie, które otrzymuje, nie należy do wysokich
To jest smutny temat. W tej chwili mam więcej - ponad dwójkę.
Wokalistka dodała również: „Moje koty więcej przejadają”.
Wypowiedź ta zwróciła uwagę opinii publicznej, biorąc pod uwagę jej wieloletnią obecność na scenie. Artystka zaznaczyła jednak, że mimo tego nadal aktywnie pracuje i nie zamierza rezygnować z koncertów. Podkreśliła:
Ja lubię grać. To jest cała moja przyjemność, jaka mi została. Kocham to.
W jej opinii współcześni artyści są bardziej świadomi kwestii finansowych i częściej dbają o swoje prawa autorskie. Sama Rodowicz przyznaje, że w jej przypadku priorytety były inne, a decyzje podejmowane na początku kariery miały swoje konsekwencje po latach. Mimo to nadal pozostaje aktywna zawodowo i planuje kolejne występy, traktując scenę jako ważną część swojego życia.