biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Turystyka > TUI najpierw sprzeda, a potem wynajmie. Dziwny pomysł wakacyjnego giganta
Kasper Starużyk
Kasper Starużyk 11.08.2020 02:00

TUI najpierw sprzeda, a potem wynajmie. Dziwny pomysł wakacyjnego giganta

TUI najpierw sprzeda, a potem wynajmie. Dziwny pomysł wakacyjnego giganta
Wikimedia Commons/Christoph Wilhelms (Christoph73)/GNU/cutted

TUI szuka oszczędności gdzie tylko może. Touroperator podejmuje kolejne decyzje o anulacjach wyjazdów, uziemia samoloty i zwalnia pracowników. Koncern zapowiedział, że musi zmniejszyć swoje koszta aż o 30 proc. Wielkie cięcia mają skutkować rozwojem cyfryzacji. Klient TUI musi być klientem samodzielnym - kolejne salony tego "uśmiechniętego operatora" wakacyjnego idą pod młotek. Tylko w Wielkiej Brytanii i Irlandii TUI zamknie prawie 170 salonów sprzedaży wycieczek, we Francji będzie to kolejne 70 punktów.

TUI próbuje obejść problemy

TUI otrzymało astronomiczną pomoc w wysokości 1,8 miliarda euro od niemieckiego rządu w ramach kredytu pomostowego. Okazuje się, że to kwietniowe wsparcie to kropla w morzu potrzeb koncernu. Aby uratować linię lotniczą TUI Fly potrzeba dodatkowych pieniędzy. Koncern, który jest największą działającą w turystyce i organizacji wakacji grupą kapitałową w Europie ma nie lada problem. Prezes grupy zapowiedział, że będzie szukał oszczędności wszędzie. Najmocniej ucierpi obsługa na miejscu, która ma być, zgodnie z zapowiedziami Friedricha Joussena - prezesa grupy TUI, ograniczana do absolutnego minimum. W dobie postępującej cyfryzacji i "rezydenta na telefon" oznacza to, że będzie ona najprawdopodobniej całkowicie zawieszona. Ponadto likwidowane będą stacjonarne salony sprzedaży, a klienci będą zachęcani do korzystania z platform on-line.

Problemy mają nie tylko pracownicy TUI, ale także partnerzy biznesowi. Dziennik Rzeczpospolita w maju donosił o absurdalnym rozwiązaniu, jakie koncern zaproponował hotelom. W porozumieniu, które TUI zaproponowało obiektom w Hiszpanii zaprezentowano harmonogram wpłat za zrealizowane wypoczynki klientów. Z harmonogramu wynika, że gigant, chce płacić właścicielom resortów w 4 ratach rozłożonych w 3-miesięcznym okresie. Teraz koncern wpadł na kolejny zaskakujący sposób poszukiwania oszczędności i najprawdopodobniej uratowania linii lotniczej.

Firma postanowiła sprzedać swoje samoloty... a następnie je wynająć. TUI sprzeda firmie BOC Aviation Boeingi B737 MAX 8 tylko po to, by na zasadzie umowy leasingu zwrotnego jej wynająć ponownie. Brzmi jak coś absolutnie alogicznego? Okazuje się, że z usług singapurskiego przedsiębiorstwa na podobnych zasadach skorzystali już tacy giganci, jak United Airlines. Co ciekawe, umowa sprzedaży dotyczy samolotów, które mają zostać dostarczone do TUI dopiero w 2021 roku. Wygląda na to, że touroperator przygotowuje się na kolejne ciężkie dla branży turystycznej sezony. Jak wskazuje agencja Reutersa umowy na leasing zwrotny są korzystne dla linii lotniczych, w sytuacji gdy ruch jest wyjątkowo osłabiony, a utrzymywanie floty pochłania niebotyczne sumy. TUI nie podało kwoty transakcji z BOC Aviation.

<

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
sad
Sprawdzony sposób, by owoce nie miały robaków. Musisz to zrobić przed końcem zimy
lotnisko walizka
Nowy zakaz na dworcach i lotniskach. Z bagażem będzie trudniej
pieniądze
Pracował jako budowlaniec przez 40 lat. Taką dostanie emeryturę, ta kwota to nie żart
Kierowca, zima
Nawet 3000 zł kary dla kierowców. Za te błędy zimą mandaty sypią się jak z rękawa
PKP Intercity
20 zł dodatkowej opłaty w pociągach. W tej sytuacji lepiej nie kłócić się z konduktorem
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: