biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Był budowany od góry do dołu. Trzonolinowiec, czyli jeden z największych eksperymentów budowlanych PRL-u
Kasper Starużyk
Kasper Starużyk 11.11.2019 01:00

Był budowany od góry do dołu. Trzonolinowiec, czyli jeden z największych eksperymentów budowlanych PRL-u

Był budowany od góry do dołu. Trzonolinowiec, czyli jeden z największych eksperymentów budowlanych PRL-u
Biznesinfo.pl

Aby zobaczyć jeden z największych eksperymentów budowlanych minionej epoki wystarczy wyjść ze stacji kolejowej Wrocław Główny i przejść przez ulicę Dworcową. Na rogu tejże ulicy i ul. Tadeusza Kościuszki znajduje się dzieło architektów Andrzeja Skorupy i Jacka Burzyńskiego. Trznonolinowiec lub - jak nazywają go czasem wrocławianie - "Wisielec", a także "Dom na kurzej łapce" jest awangardowym rozwiązaniem nie tylko na skalę polską, lecz europejską. Tego typu konstrukcji jest na naszym kontynencie bowiem jedynie kilka. 

Trzonolinowiec jako modernistyczny eksperyment

Budynek zaskakiwał od samego początku, a więc gdy był jeszcze w budowie. Żelbetowy trzon oparto na dwunastu stalowych linach (stąd nazwa "Trzonolinowiec"), a następnie zaczęto wciągać do góry betonowe stropy, który były przyszłymi kondygnacjami budynku. Jak pisze bryla.pl, przechodnie łapali się za głowy widząc, że inżynierowie rozpoczynają od wciągnięcia najwyższego stropu. Później budynek systematycznie "rósł w dół". 

Dom Roku 1967 

Oddany do użytku w 1967 r. budynek mierzący 41 metrów i mieszczący 40 mieszkań na 12 piętrach okrzyknięto najlepszym budynkiem roku w całym PRL. Tytuł "mistera PRL" Trzonolinowiec zdobył zapewne nie tylko dzięki wyjątkowo oryginalnej i odważnej konstrukcji, ale także za naszpikowanie nowoczesnymi rozwiązaniami, takimi jak ogrzewanie podłogowe.

Początkowy sukces projektu miał być rozwijany na cały kraj, jednak szybko pojawiły się nieoczekiwane problemy. Mieszkańcy budynku zaczęli skarżyć się niestabilną konstrukcję, która objawiała się kołysaniem podczas silnych wiatrów. Budynek postanowiono więc wyłączyć z użytku, ku wielkiemu niezadowoleniu konstruktora. 

"Wisielec" tematem legend miejskich i mieszkaniem dla gwiazd 

Niezamieszkały teraz "Wisielec" i kołyszący się podczas wichur, szyko stał się tematem czarnych legend. Wrocławianie mówili, że na budynku ciąży klątwa, a śmierć w wypadku jednego z twórców, Jacka Burzyńskiego, była często uznawana za samobójstwo. Autor projektu miał się tak bardzo bać, że budynek się zawali, że postanowił przedwcześnie skończyć z życiem. Teoria ta nie nigdy nie została potwierdzona - pisze bryla.pl. 

W 1974 r. postanowiono wzmocnić konstrukcję budynku poprzez obetonowanie lin. Budynek przestał w ten sposób wisieć na linach, co zaprzeczało już jego początkowej idei. Mimo wszystko "Trzonolinowiec" pozostał jednym z najciekawszych budynków we Wrocławiu i w Polsce. Po remoncie zamieszkiwany był przez artystów. Pomieszkiwał tutaj między innymi Bogusław Linda i Krzysztof Globisz. 

"Trzonolinowiec" dziś 

Obecnie budynek jest mocno zaniedbany. W najbliższym jego otoczeniu widać rozsypujący się beton, które najlepsze czasy ma już za sobą. Pomimo tego jest nadal zamieszkany i stanowi żywy przykład kreatywności twórców, którzy nie przeskoczyli jednak braków materiałowych, które wpłynęły na końcową jakość projektu.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: Wrocław
Wybór Redakcji
Samolot lecący
Znane biuro podróży idzie na dno? Wakacje tysięcy Polaków zagrożone
Wózek dziecięcy
Ciemne chmury nad firmami z tej branży. Przedsiębiorca wskazuje powód. "Żal na to patrzeć"
Kontrola
Kontrole pukają do drzwi i sprawdzają, kto jest w środku. Tysiące adresów na liście
Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz z pierwszą wypłatą. Tyle wynosi jej "emerytura", ta kwota to nie żart
śnieg
Mocne uderzenie zimy. Polacy masowo wykupują jedną rzecz, momentalnie znika ze sklepów
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: